Złocisty opalenizna z gamą Luxury Bronze


Sezon na króciutkie szorty oraz zwiewne sukienki trwa w najlepsze już od kilku tygodni. Za chwilę rozpoczną się też wakacje,  a co za tym idzie sezon urlopowy. Jeśli dobrze mnie znacie, to pewnie zdajecie sobie sprawę, jak bardzo kocham lato, opaloną skórę i beztroske, który mi wtedy towarzyszy. Moja skóra nabrała już odrobinę słonecznego blasku i dziś zdradzę sekret pięknej i co ważne zdrowej opalenizny.

Już dwa sezony temu opowiadałam wam o moim pierwszym spotkaniu z kosmetykami Kolastyna, nadającymi skórze delikatnej opalenizny. I właściwie nie miałabym powodu wspominać o nich znowu, gdyby nie fakt, iż  stały się one moimi hitami! W zaledwie kilka godzin, nadają one skórze całego ciała naturalnie wyglądającą opaleniznę, a ja nie martwie się jak ukryć blade nogi, bądź też wyrównać koloryt skóry.

Balsam brazujący do ciała dla jasnej karnacji to idealny wybór dla tych z was, które z jakiegoś powodu obawiają się tradycyjnego samoopalacza. Sam balsam ma leciutką konsystencję,  która wchłania się w skórę w zaledwie kilka chwil. Aplikacja jest prosta, szybka, a delikatny aromat słodkiego kakao dodatkowo ją uprzyjemnia. Kosmetyk w miarę regularnego stosowania, dzień po dniu, nadaje skórze ciała złocisty odcień brązu.  Dzięki temu, że formuła balsamu została wzbogacona o szybko działający kompleks brazujący skórę, kosmetyk stopniowo tworzy długotrwałą i równomierną opalenizne bez smug i plam. Balsam Luxury Bronze dodatkowo dba o skórę,  nawilża ją, odżywia i wygładza. Moje ciało zyskuje piękny odcień subtelnej brązu, który w każdej chwil mogę pogłębić aplikując go każdego dnia. 

Samoopalacz Luxury Bronze przeznaczony jest nie tylko do ciała ale także twarzy. To dobre rozwiązanie,  jeden kosmetyk, brązujący zarówno buźkę jak i ciało w zaledwie kilka godzin. W tym przypadku, musicie jednak pamiętać,  iż macie do czynienia z samoopalacza, a więc odpowiednie przygotowanie skóry to podstawa.  Porządny peeling wykonany przed aplikacją zagwarantuje wam, piękną opalenizne bez smug. Żelowa konsystencja to dla mnie nowość,  która zaskoczyła mnie pozytywnie.  Kosmetyk zawiera moisturizing complex, wspomagający uzyskanie efektu równomiernej i długotrwałej opalenizny, oraz tan booster o działaniu przyśpieszającym brązowienie skóry.  Żel nadaje ciału błyskawiczny efekt opalenizny,  bez marchewkowych i sztucznych tonów.  
Seria Luxury Bronze towarzyszy mi w opalaniu  ciała  już  kolejny rok,  chociaż przyznaję,  iż przez krótką chwilę siegałam po kosmetyki Vita Liberata o podobnym działaniu. Jednak efekt na skórze jest nieporównywalne lepszy i bardziej naturalny w przypadku kosmetyków właśnie z gamy Luxury Bronze. Dlatego w tym roku z przyjemnością ponownie sięgam po te produkty.

3 komentarze

  1. ja aktualnie tetstuję kremy od kolastyny przeciwsłoneczne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W sam raz na obecny czas :) Przydałoby mi się dodać ciut koloru skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. balsamu brązującego używam prawie codziennie, uwielbiam go, chętnie wypróbuję żel do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń