Nowości do demakijażu od Caudalie


Abyś każdego dnia mogła cieszyć się pięknym i zdrowym wyglądem swojej skóry,  ważna jest odpowiednio dobrana pielęgnacja. Najważniejsze są oczywiście podstawy pielęgnacji, bez tego każdy kolejny krok traci swój sens. Dlatego też marka Caudalie proponuje całkowitą nowość,  gamę produktów stworzonych z myślą do demakijażu oraz codziennego oczyszczania. 




Mój rytuał oczyszczania skóry twarzy i okolic oczu, od zawsze składał się z kilku kroków, które wzajemnie się uzupełniają.  Marka Caudalie tworząc linię oczyszczającą idealnie skomponowała wszystkie ważne etapy oczyszczania. Rozpoczynając od mleczka do demakijażu, które jest na tyle delikatne, iż nie podrażnia nawet tak wrażliwych oczu, jak moje. To dla mnie szczególnie istotne. Mleczko Caudalie ładnie i bez problemów rozpuszcza tusz do rzęs, w zaledwie chwilę. Równie dobrze usuwa cienie do powiek oraz pozostałe kosmetyki użyte w makijażu, a ja nie martwię się pieczeniem i przesuszeniem skóry,  czy innymi nieprzyjemności. Koniecznie muszę jeszcze wspomnieć o lekkiej i nie klejącej konsystencji mleczka oraz subtelnym  zapachu, który uprzyjemnia mi pierwszy krok w oczyszczaniu skóry. Buzia po zastosowaniu tego kosmetyku jest już nie tylko dobrze oczyszczona, ale również miękka i wygładzona.


Drugi krok, to olejek przeznaczony właśnie do demakijażu.  To aż 100% naturalnych olejków roślinnych, które zostały dobrane w taki sposób aby cały proces oczyszczania stał się skuteczną przyjemnością. Olejek świetnie sprawdzi się przy usuwaniu nawet wodoodpornego makijażu, dlatego nie wyobrażam sobie, aby mogło go zabraknąć w mojej pielęgnacji. Trzy dozy z pompeczki wystarczą by rozpuścić cały makijaż,  ja aplikuje olejek na suchą skórę by po chwili wykonać masaż twarzy, zwilżonymi wodą  dłońmi. To czas tylko dla mnie,  kiedy podczas masażu twarzy mogę się zrelaksować oraz usunąć resztki makijażu.  Skóra staje się oczyszczona z wszelkich zanieczyszczeń, bez uczucia lepkości ale co ważne,  bez podrażnień i przesuszeń. 

Delikatną pianka oczyszczająca rozkochała mnie w sobie od pierwszego użycia. Płynna formuła w kontakcie ze skorą, zmienia się w białą, puszystą pianę, zwiększając kilkukrotnie swoją objętość. Łagodna formuła, nie zawiera mydła, a dodatkowo wzbogacona jest o delikatną bazę myjący składającą się z 98% składników naturalnych. Twarz jest bardzo dobrze oczyszczona, wygładzona,  mięciutka i promienna. Z przyjemnością każdego dnia sięgam po tę pianke, wiedząc,  iż jest równie łagodna dla skóry co skuteczna.

Ważnym krokiem pielęgnacyjnym jest tonizowanie skóry,  nie możesz o nim zapominać czy  bagatelizować. Nawilżający tonik Caudalie nie zawiera alkoholu, który wysusza skórę i zaburza pracę gruczołów łojowych, natomiast wzbogacony został przez Vinolevure, dzięki czemu nawilża i chroni skórę.  Tonik oczyszcza skórę z resztek zanieczyszczeń, odświeża oraz przywraca skórze jej naturalne pH.  Zakwaszenie skóry właśnie po demakijażu pozwala zachować jej świeży i promienny wygląd, staje się mniej podatna na pojawienie się niedoskonałości czy też suchość i podrażnienia. Dlatego po nawilżający tonik Caudalie sięgam zawsze po  umyciu twarzy, a moja skóra ma się znakomicie.

5 komentarzy

  1. Tonik bardzo lubię, a na piankę i olejek mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji używać Caudalie ale na kilka kosmetyków mam chęć :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze pięknie wyglądają te kosmetyki, musze wypróbiować jak wykończę moje rzeczy do demakijazu, troche tego mam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta pianka najbardziej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe produkty,bardzo ciekawi mnie pianka i tonik.
    Asia

    OdpowiedzUsuń