Laboratorium Kosmetyczne Ava Bio Repair Body Care


Wiosna rozpieszcza nas w tym roku wyjątkowo mocno. Słońce, wysokie temperatury i coraz to szybciej zbilżające się lato, do tej pory sprawiały, iż  w popłochu przypomniałam sobie, że warto zadbać troszkę mocniej o skórę ud i brzucha. Oczywiście, zdawałam sobie sprawę,  że na klucz do sukcesu składa się nie tylko odpowiednia pielęgnacja stosowana przez cały rok, ale także dieta i aktywność fizyczna. Dlatego w tym roku już wcześniej postanowiłam zawalczyć o jędrną i ładną sylwetkę.


Bardzo interesujące kosmetyki ujędrniające ciało ma w swojej ofercie Laboratorium Kosmetyczne Ava.  To polska, naturalna marka, której zaufałam kilka miesięcy temu i do tej pory z radością wybieram te produkty. Gama Bio Repair Body Care opiera się na dwóch harmonijnie uzupełniających się kosmetykach przeznaczonych na dzień i na noc, aby efektywniej działać na skórę.

Kreator Sylwetki


to aktywne serum remodelujące sylwetkę, o działaniu wyszczuplającym i przeciwdziałającym cellulitowi. Zawiera Lipout, ekstrakt z alg, który przekształca tkankę tłuszczową magazynujacą tłuszcz w tkankę składającą go, redukuje obwód ciała, zmniejsza grubość podskórnej tkanki tłuszczowej. Takie działanie wzmacnia L-karnityna,  kofeina oraz ekstrakt z alg Laminaria. Dodatkowo masło shea, olej macadamia i olej winogronowy, wygładzają i uelastyczniają skórę.

Serum ma postać gęstego kremu o subtelnym śmietankowym zapachu, który mocno zaskoczył mnie swoją delikatną słodyczą. Kosmetyk z pewnością nie wchłania się zbyt szybko, pozwala to na wykonanie masażu ciała,  szczególnie koncentrując się na okolicach brzucha, talii, ud i pośladków. Co ciekawe Kreator Sylwetki po kilku minutach zaczyna ogrzewać ciało, nie jest to potężne czy palące uderzenie ciepła. Jest to dla mnie szczególnie ważne, ponieważ nie przepadam za kosmetykami mocno rozgrzewającymi skórę. Efekty jakie zauważyłam, to z pewnością duże nawilżenie, uelastycznienie i wyrównanie struktury skóry, dzięki czemu cellulit nie jest aż tak widoczny.

Nocny Reduktor Cellulitu


opiera się na nowatorskiej technologii Nocturshape,  której głównym działaniem jest wzmożenie aktywności antycellulitowej podczas naszego snu. "Nocne" białka biorące udział w gromadzeniu lipidów w organizmie ulegają redukcji. Zmniejsza się tym samym tworzenie się grudek cellulitu i obrzęków skóry. Zielona herbata przyśpiesza spalanie tłuszczów,  a masło shea wraz z olejem sojowym i macadamia,  intensywnie nawilżają i uelastyczniają skórę.

Reduktor Cellulitu ma zdecydowanie lżejszą formułę, aniżeli Kreator Sylwetki. Lekka żelowa postać serum, dość szybko wchłania się w skórę.  Oczywiście cały zabieg uprzyjemnia świeży aromat zielonej herbaty, który utrzymuje się na skórze przez dłuższy czas. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam ten zapach, dale mi on poczucie lekkiego chłodu, swieżości  i przypomina, że nocne podjadanie, to nie jest droga do ładnej sylwetki. Przy regularnym stosowaniu, każdego wieczoru poświęcam kilka minut na masaż brzucha, ud i pośladków,  dzięki czemu moja skóra stałą się naprawdę ujędrniona, bardziej nawilżona i zwyczajnie ładniejsza. Uwierzcie mi, że na jędrnej , zadbane skórze, cellulit jest o wiele mniej widoczny.

3 komentarze

  1. Reduktor cellulitu bardzo mnie zainteresowł ,lubię kosmetyki o zapachu zielonej herbaty. Swietnie napisana recenzja
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o kosmetyki antycellulitowe wciąż jestem poszukująca i lubię testować nowości, więc chętnie się przyjrzę tej marce. Teraz akurat używam serum z Yves Rocher.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm to może być całkiem ciekawy produkt, bo moje uda dobrze reagują na produkty antycellulitowe ;)

    OdpowiedzUsuń