EISENBERG Elixir de Lumière


To nadzwyczajne jak wiele wiadomości dostaję od was z zapytaniem co takiego  robię,  że wyglądam tak kwitnąco i promiennie. Jest to o tyle interesujące,  iż uwierzcie mi ale ostatnie na co mam czas, od kilku już tygodni, to złożone zabiegi pielęgnacyjne czy też długie godziny spędzone nad  wykonaniem profesjonalnego makijażu. 
Dlatego też pragnę zdradzić wam sekret mojej promiennej i świetlistej cery. To zasługa magicznego eliksiru odbijającego światło,  przedlużajacego trwałość makijażu ale przede wszystkim dodającemu buzi świeżości i młodzieńczego blasku. 


Elixir de Lumière marki Eisenberg to produkt,  który z powodzeniem może zastąpić bądź też po prostu wzmocnić tradycyjny rozświetlacz, bez znaczenia czy stosujesz go pod postacią płynną,  sypią czy też w kamieniu. Niewątpliwą przewagą eliksiru jest fakt, iż nie jest to zwykły rozświetlacz,  a kosmetyk udoskonalający makijaż,  przedłużając jego trwałość,  a nawet pielęgnujący skórę! 

Produkt ten ma konsystencję lekkiego żelu,  w którym zatopiono nieskończoną ilość magicznych, srebrzystych drobinek. Żel jest prawie niewyczuwalny na skórze,  wchłania się natychmiasto, stanowiąc doskonałą bazę pod makijaż.  Eliksir stosuję na poranną pielęgnację,  zaledwie chwilę przed wykonaniem makijażu. Właśnie wtedy, gdy moja skóra wydaje się zmęczona, matowa i poszarzała.  Wystarczą trzy dozy kosmetyku, aby skóra twarzy, szyi, dekoltu oraz okolic oczu nabrała zdrowego i delikatnego blasku. Efekt jest naprawdę subtelny, dlatego bez obaw sięgam po rozświetlający eliksir każdego dnia. Kiedy zależy mi na mocniejszym efekcie, mieszam eliksir z podkładem, a dodatkowo aplikuje kosmetyk na takie miejsca, które chce podkreślić jeszcze bardziej, jak szczyty kości policzkowych czy łuk kupidyna. Dzięki temu twarz nabiera subtelnego rozświetlenia, wygląda zdrowo i pięknie. Zapewniam, iż nikt nie zauważy, że zarwałaś ostatnią noc.

Wspomniałam wcześniej o działaniu pielęgnacyjnym. To dlatego, iż kosmetyk ten wchodzi w skład linii Pure White, której zadaniem jest walka oraz ochrona przed przebarwieniami. Eliksir usuwa wszelkie ślady zmęczenia na skórze, dzięki cząsteczkom odbijającym światło oraz wyciągom z miłorzębu, zielonej herbaty i bisabololowi. Natomiast witamina C wraz z wyciągiem z kwiatów stokrotki pospolitej zapewnia ochronę przeciwstarzeniową i nadzwyczajne rozświetlenie.


3 komentarze

  1. Zapowiada się ciekawie, lubię takie produkty. Zdjęcia mnie zachwycają!
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci piękne zdjęcia wyszły :D
    Myślę, że mogłabym się skusić na ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio żyję w takim tempie, że i ja jestem zmęczona i moja skóra, więc to chyba idealny specyfik dla mnie.

    OdpowiedzUsuń