Eisenberg Paris, bo piękna skóra zaczyna się od oczyszczania


Jednym z moich wielu małych marzeń jest piękna skóra bez niedoskonałości. Pewnie i Ty każdego dnia  spoglądając w lustro, chciałabyś widzieć wyłącznie promienną, zdrową skórę, która idealnie komponowałaby się że szczerym uśmiechem spełnionej  kobiety. Zdaję sobie sprawę, iż jednym z najważniejszych sposobów na osiągnięcie tego celu jest przede wszystkim rozważna pielęgnacja. Dlatego uważnie dobieram kosmetyki, zawsze wybierając te najlepsze, do czego namawiam również Ciebie.



Moim największym odkryciem ostatnich miesięcy zdecydowanie stałą się maska oczyszczająca skórę twarzy marki Eisenberg. Co najbardziej interesujące, bez obaw stosowałam ją na dwa sposoby.  Masque Purifiant, bo o niej tutaj mowa, to kremowa maseczka do skóry twarzy, wzbogacona o zieloną glinkę, kaolin oraz o czym warto wspomnieć, wyciągi z wierzbownicy, pniarka oraz rozmaryn.




Masque Purifiant nie przypomina jednak tradycyjnych glinkowych  masek, pomimo tego, iż nie zasycha ona na skórze, rewelacyjnie uspokaja ją, wchłania nadmiar sebum oraz oczyszcza. To oczywiście zasługa nie tylko zielonej glinki, która polecana jest tak mocno cerze problematyczne i tłustej, ale także rozmarynu, o działaniu tonizującym skórę i antyseptycznym. Dzięki temu, czuję jakby była stworzona specjalnie dla mnie.



Maskę, jak wspomniałam wcześniej, stosuję na dwa sposoby.  Tradycyjnie, raz w tygodniu na oczyszczoną skórę nakładam grubszą warstwę omijając okolicę oczywiście, na 15-20 minut, bądź też jako kosmetyk SOS, tylko punktowo na krostki, na dłuższy czas. W ten sposób, szybko mogę zapomnieć o niedoskonałościach. 


Drugim produktem, o którym pragnę opowiedzieć nieco więcej jest kremowy peeling, Exfoliant Creme Douceur wchodzący w skład gamy Pure White. Peeling o łagodnej kremowej formule, błyskawicznie przywraca cerze blask. To zasługa odpowiednio dobranych składników, takich jak wyciąg z kwiatów stokrotki pospolitej i witaminie C. Niewielkie peelingujące cząsteczki, bardzo delikatnie ale skutecznie usuwają martwy naskórek i zanieczyszczenia. Dlatego też, nie widzę potrzeby sięgać po niego częściej, aniżeli raz w tygodniu. Składniki peelingujące pochodzące z wyciągów z rokitnika i kwiatów hibiskusa, zapewniają regenerację gładkiej skóry. 



Drobinki ścierające dobrze wygładzają skórę i sprawiają, że suche skórki znikają bez śladu. Scrub nie podrażnia skóry, dlatego sprawdza się naprawdę w każdym wieku. Po takim domowym zabiegu złuszczającym, twarz nabiera blasku, jest wygładzona i świetlista, muszę wspomnieć o tym, że rewelacyjnie przyjmuje dalszą pielęgnację. 

8 komentarzy

  1. Maski oczyszczającej nie miałam jeszcze okazji używać, ale peeling bardzo miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś w takim razie gorąco Ci ją polecam, jest najlepsza!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To prawda, marka proponuje elegancką ale dość minimalistyczną stylistyke :)

      Usuń
  3. dla mnie maska nawilżająca tej marki to sztos:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o niej wiele dobrego, jakie jeszcze perełki polecasz?

      Usuń
  4. Ach, ale mi się spodobały ich kosmetyki.
    Super, z chęcią bym je przetestowała.
    Jak zwykle - ciekawie.
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Ci bardzo Kochana:) Miałaś już okazję poznać ofertę marki Eisenberg? Jest z pewnością interesującą, od siebie gorąco polecam perfumy :)

    OdpowiedzUsuń