Yonelle Infusion Anti-wrinkle Rich Eye Cream


Uwielbiam pielęgnację marki Yonelle, która to zresztą za każdym razem zaskakuje mnie bardzo pozytywnie swoimi nowościami.
Jednym z najnowszych produktów w szeregach Yonelle jest krem pod oczy, który rozszerzył linię Infusion. To swojego rodzaju zastrzyk młodości, który działa jak spektakularna terapia skóry zmęczonej, wymagającej natychmiastowej pomocy.



Infusion przeciwzmarszczkowy krem odżywczy pod oczy, to zastrzyk młodości z retinolem o szybkim działaniu regenerującym. W przypadku tego kosmetyku, jak i wszystkich pozostałych, marka Yonelle również zadbała o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Począwszy od uroczej kokardki na zakrętce słoiczka, kończąc na kultowym już satynowym woreczku. Te właśnie szczegóły sprawiają, że za każdym razem gdy sięgam po produkty Yonelle czuję się wyjątkowo.



Krem pod oczy Infusion, zachwycił mnie już na samym początku swoją masełkową konsystencją, która świetnie rozprowadza się na skórze i wchłania się bez najmniejszych problemów. Krem bardzo dobrze nawilża nawet suchą skórę oraz pozostawia uczucie komfortu. Mimo tego, iż krem polecany jest głównie na noc, równie dobrze spisuje się w pielęgnacji dziennej, wspiłgrając z makijażem. Jego szybkie działanie regeneracyjne, wspomaga odnowę biologiczną skóry, nadając jej gładkość i jędrność.



Cała siła kosmetyków marki Yonelle, ukryta jest w malutkich nanodyskach. Nanodyski to rewelacyjne nośniki wypełnione substancjami aktywnymi. Te maleńkie, płaskie krążki przenikają aż do czternastej warstwy komórek naskórka. To sprawia, że efektywność stosowania kremu osiągnięto dzięki zwiększeniu aż o 340% wnikania w głąb skóry stabilnego retinolu, zamkniętego właśnie w nanodyskach.


Aplikując wieczorem krem zawsze pamiętam także o krótkim masażu skóry, do czego namawiam również was. Już za kilka miesięcy będę świętować szczególne dla mnie urodziny ale wiem, że mimo tego wciąż mogę wyglądać młodo. To zasługa całej pielęgnacji, jak również tego kremu z retinolem, dzięki któremu nie muszę obawiać się zmarszczek. 

4 komentarze

  1. Lubię masełkowe konsystencje w kremach pod oczy. Zauważyłam, że moja skóra całkowicie inaczej nosi makijaż z takim kremem pod spodem.

    OdpowiedzUsuń
  2. musiałabym wypróbować, by sprawdzić, czy bym się polubiła z nim :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za zmiany - dawno mnie tu nie było ;D
    Szukam kremu pod paczadełko i chciałam taki z mimozą (czy czymś takim) od Origins ale okazuje się, że Sephor'a wycofuje część ich asortymentu w tym i ten krem ;x teraz poluję na The Ordinary ale i Yonelle kiedyś tam wypróbuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się prezentuje :) Muszę kiedyś spróbować, bo moja skóra pod oczami potrzebuje porządnej regeneracji :)

    OdpowiedzUsuń