Too Faced Candlelight Glow


Każdego dnia w swoim makijażu pragnę błyszczeć. Z pewnością nie tylko ja, ale Ty również! Codzienna kąpiel w wannie wypełnionej po brzegi gwiezdnym brokatem o zapachu najsłodszych landrynek to obowiązkowy element, od którego rozpoczynam swój dzień. Bez dwóch zdań, zdarzają się dni, kiedy to bez najmniejszych oporów mogłabym konkurować z bombką na choince.
Zazwyczaj staram się jednak zachować umiar oraz zdrowy rozsądek. Wiem po jakie produkty sięgać, aby makijaż mógł prezentować się pięknie i promiennie, bez nadmiaru i zbędnego blichtru.


Too Faced Candlelight Glow to właśnie jeden z takich produktów, subtelny i delikatny. Urocza puderniczka z dużym lusterkiem to tylko mała zapowiedź tego co ukryte wewnątrz. Puder rozświetlający Candlelight Glow, został stworzony w oparciu o technologię photolite, która rozprasza i załamuje światło, sprawiając, że przy każdym oświetleniu skóra jest lśniąca i świeci swoim wewnętrznym blaskiem.


Candlelight Glow w odcieniu Rosy Glow to różowo- złoty cukierek, z kolei drugi z dostępnych odcieni, Warm Glow to ideale słoneczne połączenie szampana i brzoskwini. O ile Warm Glow wygląda pięknie na opalonej bądź też oliwkowej cerze, o tyle Rosy Glow, który to był pierwszym i najstarszym kolorem Candlelight Glow od Too Faced równie efektownie prezentuje się na jasnej cerze. Całkowicie zachwycający, a przy tym naprawdę delikatny, nadaje skórze naturalny, miękki złoty, lekko zaróżowiony, uwodzicielski blask. Połyskujący puder, zawiera perłowe pigmenty, które odbijają promienie świetlne i ani grama brokatu. Dwa odcienie możesz dowolnie łączyć, tworząc odcień dobrany do Twoich potrzeb i humoru, bądź stosować solo. Perłowa tafla może towarzyszyć Ci w makijażu każdego dnia, a wieczorem wystarczy musnąć kości policzkowe i łuk kupidyna raz jeszcze, by wzmocnić efekt. Puder jest na tyle delikatny, że z powodzeniem możesz aplikować go także na całą buzię, dla promiennego blasku, zdrowego rozświetlenia i świeżości.




8 komentarzy

  1. Slicznie wygkada, ale mnue rozkochala becca w kremie i chyba juz jej pozostane wierna

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz rewelacyjnie! :) Przepiękny makijaż i ten kolor pomadki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję macać to cudo i absolutnie nie dziwię się zachwytom :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, jak już pisałam nieraz uwielbiam Too Faced! Podoba mi się idea takiego rozświetlacza.
    Ich produkty są śliczne i na pewno rewelacyjnie się akurat ten spisuje.
    Przepięknie wyglądasz!
    Pozdrowionka piątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie eleganckie opakowanie i sama zawartość, wygląda na buzi przecudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda przepięknie! Aż chciałoby się go mieć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny produkt, ale wcześniej o nim nie slyszałam

    Zapraszam na nowy post o ... Muminkach! :-)
    Pozdrawiam
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń