Bestseller: Laura Mercier Loose Setting Powder


Laura Mercier to jedna z najlepszych makijażystek na świece. Malarka, jak również wizażystka, której kosmetyki mają za zadanie pokreślić naturalne kobiece piękno. Dodać cerze blasku oraz podkreślić wszystkie atuty, bez wyjątku. Marka sygnowana nazwiskiem Laury Mercier posiada w swoim portfolio niejeden bestseller, wśród nich oczywiście Loose Setting Powder. Moim hitem poza wspomnianym pudrem stał się także matowy róż do policzków w niezwykłym odcieniu Wild Bouquet, który jest zawsze moim obowiązkowym zakupem, gdy tylko w jego poprzedniku widzę denko oraz pomada do brwi.

Wróćmy jednak do pudru, który w mgnieniu oka stał się jednym z najpopularniejszych kosmetyków Laura Mercier. Opakowanie  Loose Setting Powder jest naprawdę spore i dobrej jakości. Słoiczek wykonany z tworzywa sztucznego, podobnie jak pozostałe produkty Mercier, zachował swój minimalistyczny design. Wewnątrz znajduje się jedynie sitko, na próżno szukać w nim jakiegokolwiek dodatkowego zamknięcia czy choćby puszku, które chroniłyby puder przed rozsypywaniem na przykład w podróży. I choć, dla mnie nie jest to wielka wada, to nie sposób byłoby jej nie dostrzec.


Co jednak wyróżnia Loose Setting Powder Laura Mercier, pośród innych, podobnych pudrów? Wspaniała, delikatna formuła, odpowiadająca za efekt, którego nie daje skórze żaden inny kosmetyk. Puder jest niewiarygodnie drobniutko zmielony, jedwabisty w dotyku i niewyczuwalny na skórze. Kosmetyk zawiera najdrobniejszy francuski talk, który ma wyjątkowe właściwości odbijające światło. Nadaje efekt miękkich konturów oraz optycznie wygładza drobne linie i niedoskonałości. Zapewnia długotrwałą świeżość makijażu, a przy tym nie bieli skóry. Jest transparentny, dzięki czemu bardzo uniwersalny. Nie wpływa na odcień podkładów, a współgra z każdym z nich. Wykończenie nie ma nic wspólnego z płaskim, nienaturalnym matem. Puder wygładza drobne zmarszczki i pory, nadając twarzy miękkich konturów. Efekt jest niesamowity! To photoshop w słoiczku. Krzemionka zawarta w pudrze pochłania nadmiar sebum w ciągu dnia, aby makijaż prezentował się promiennie i świeżo przez długie godziny. Co ciekawe puder bez obaw aplikuję również w okolicach oczu i jestem bardzo zadowolona.

Laura Mercier  Loose Setting Powder  to jedno z moich największych odkryć tego roku. Obok sypańca Sisley, to jeden z najlepszych produktów tego typu. Puder o pojemności 29g/215zł nierzadko dostępny jest w licznych promocjach perfumerii Douglas.




7 komentarzy

  1. Duzo dobrego o nim slyszalam, jednak ja pokochalam becce

    OdpowiedzUsuń
  2. My z Laurą na razie próbujemy zaprzyjaźnić się :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno wkrótce sięgnę po ten puder,bo nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią na jego temat 😊😊
    A jakie śliczne usta masz 😊😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Laurkę, cienie, podkłady etc, ten puder to kosmetyk kultowy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ilość bluru straszna na zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przejmuj sie zazdrosnymi komentarzami!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy go nie miałam, za to bardzo cenię sobie Secret Brightening Powder, jest rewelacyjny do gruntowania korektora pod oczami. Pięknie odbija światło rozjaśniając ten obszar twarzy :)

    OdpowiedzUsuń