7/20/2017

Caudalie Vinoperfect

Przebarwienia na skórze twarzy to problem naprawdę wielu z nas. Sama jak wiecie walczę z tą zmorą od lat, moja cera jest przede wszystkim wrażliwa oraz skłonna do różnego rodzaju przebarwień, dlatego też bardzo chętnie dzielę się z wami, moi doświadczeniem z produktami, które są skuteczne w walce z ciemnymi plamkami ale także są delikatne dla skóry. Dlatego też pragnę opowiedzieć o linii Vinoperfect marki Caudalie, która perfekcyjnie połączyła te dwie cechy tworząc kosmetyki wysokiej klasy.

Caudalie Vinoperfect to linia kosmetyków pielęgnacyjnych stworzona dla pięknego wyglądu skóry. Seria kosmetyków rozjaśniających przebarwienia zawiera produkty do codziennej pielęgnacji, które bez obaw mogą towarzyszyć Ci oraz  dbać o Twoją skórę przez cały rok. Sztandarowym składnikiem tejże linii stał się viniferin, który jest naturalnym wciągiem z pędów winnych, rozjaśniający przebarwienia, jest on aż 62 razy skuteczniejszy w procesie redukcji przebarwień aniżeli witamina C.
 Nowy rozjaśniający skórę rytuał Caudalie czerpie inspiracje z azjatyckiej pielęgnacji skóry, dlatego też nie jest to tylko jeden produkt, a cała gama uzupełniających się kosmetyków, które wzajemnie wzmacniają i wspomagają swoje działanie. Pierwszym krokiem rytuału przeciwdziałającego przebarwieniom Vinoperfect jest Esencja dodająca blasku, zamknięta w dużej butli o pojemności aż 150ml z grubego ciężkiego szkła. Esencja zwiera kwas glikolowy, białą piwonię oraz oczywiście wodę winogronową, które razem łagodnie, acz skutecznie usuwają martwe komórki a tym samym odkrywają naturalne piękno i blask skóry.
Vinoperfect Essence to pierwszy etap rytuału działającego przeciw przebarwieniom na skórze twarzy, a co za tym idzie, także najważniejszym. Esencję stosuję każdego dnia, rano i wieczorem, nakładając opuszkami palców na oczyszczoną skórę, Ty jeśli wolisz, możesz aplikować produkt na wacik kosmetyczny przecierając nim buzię jak tonikiem. Pamiętaj, aby omijać okolice oczu. Już po około tygodniu stosowania esencji, zaważyłam, iż moja skóra jest bardziej rozświetlona, a brązowe plamki mniej widoczne, a z każdym kolejnym tygodniem efekt pogłębia się. Buzia w żadnym wypadku nie stała się podrażniona, myślę, że to zasługa wody winogronowej, która nawilża i łagodzi.


Drugim lecz nie mniej ważnym krokiem, jest Serum rozjaśniające przebarwienia. Serum podobnie jak esencję, stosuję rano oraz wieczorem na skórę twarzy oraz szyi, pomijając okolice oczu, pod krem pielęgnacyjny. Tutaj szklany flakonik został wyposażony w wygodną pipetkę, która dozuje optymalną ilość produktu. Serum ma lekką konsystencję oraz przyjemny, winogronowy aromat, wchłania się szybko i nie pozostawia lepkiego filmu na skórze. Co bardzo ważne, produkt nie wpływa na trwałość makijażu i nie roluje się. Natomiast fantastycznie i natychmiastowo nawilża skórę, pozostawia ją miękką, gładką i pełną blasku. Z każdym dniem drobne przebarwienia stają się mniej widoczne, a twarz piękniejsza. Dla mnie jest to fantastyczny duet, który polecam. Oczywiście nie zapominaj o stosowaniu filtrów słonecznych!


7 komentarzy:

  1. Cóż za wspaniałości!
    Słyszałam o Caudalie. To muszą być bardzo fajne produkty.
    Super, że coś więcej o nich wspomniałaś.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Cudowna woda winogronowa czy maseczki, to musisz spróbować :)
      Buziak

      Usuń
  2. Mimo młodego wieku, mam kilka przebarwień potrądzikowych i ciężko jest mi się ich pozbyć. Rozmyślam nad właśnie zakupem esencji i serum. Tych produktów niestety nie znam, ale może się im przyjrzę bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale, na mojej buzi również są przebarwienia i blizny po trądziku. Dzięki takim produktom stają się mniej widoczne, choć ciągle gdzieś tak jeszcze są.

      Usuń
  3. Lubię kosmetyki rozświetlajace ale przebarwień nie mam ;x

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś to serum, bardzo dobrze je wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.