4/02/2017

Nowości w mojej pielęgnacji | Ministerstwo Dobrego Mydła, Iossi, Avene i inne.

Pierwsze prawdziwie ciepłe dni, już za nami. Ogromnie cieszę się z tego powodu, zwłaszcza dlatego, że koniec końców to idealna wymówka na uzupełnienie kosmetycznych zapasów o intrygujące nowości oraz kupno ślicznych złotych pantofelków, które chodzą mi po głowie od kilku dni! Wiosna, to wspaniały czas, gdy na perfumeryjnych półkach zerkają na mnie lekkie kremy, filtry oraz urzekające swym zapachem balsamy do ciała. Dziś pokażę Ci moje nowości w pielęgnacji skóry twarzy i ciała, które sprawiły mi niebywałą radość.


W piątek miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji marki Eau Thermale Avene, poświęconej najnowszym produktom, a tym samym ochronie przeciwsłonecznej. I choć do domu wróciłam późnym wieczorem, to cieszę się z tego spotkania. Wyniosłam z niego cały ogrom wiedzy, który postaram się przekazać również Tobie. Dzięki temu, mam nadzieję, że już nigdy nie będziesz musiała zastanawiać się nad sensem stosowania filtrów przeciwsłonecznych. Za to już teraz z chęcią pokażę Ci najnowsze produkty marki Avene, a wśród nich SunsiMed, czyli nie kosmetyk, a wyrób medyczny przeznaczony do skóry nadwrażliwej na słońce, który stosowany jest w zapobieganiu nowotworom skóry oraz fotostarzeniu.
 Bardzo ciekawym kosmetykiem jest Tinted Mineral Fluid z Spf 50+, który wchodzi w skład białej gamy, a tym samym polecanej skórze nadwrażliwej i nietolerującej filtrów chemicznych.  Koloryzujący, mineralny filtr Spf 50+ do skóry twarzy jest całkowicie bezzapachowy i wodoodporny, a jego zadaniem jest nie tylko sama ochrony skóry, ale także jej nawilżenie i upiększenie. Przyznaję, że to właśnie ten produkt wzbudził moje największe zainteresowanie i już nie mogę doczekać się, by sprawdzić go na swojej skórze.

Z kolei gama pomarańczowa została uzupełniona o krem Anti- age o bardzo wysokiej ochronie skóry, bo aż Spf 50+. To połączenie ochrony przeciwsłonecznej  z pielęgnacją przeciwstarzeniową. Krem odbudowuje kolagen w skórze, zapewnia ochronę komórek przed wolnymi rodnikami,  jest hipoalergiczny i wodoodporny.
Na moje przemyślenia, testy i recenzje jeszcze oczywiście przyjdzie czas, ale mam przeczucie, znając inne kosmetyki Avene, że i w tym przypadku będę zadowolona.


Kolejną nowością, która do mnie trafiła jest balsam w sztyfcie z Ministerstwa Dobrego Mydła. To niewielka rodzinna  firma, oferująca naturalne kosmetyki do pielęgnacji, jeśli jeszcze o nich nie słyszałaś to koniecznie musisz zajrzeć na stronę oraz odwiedzić sklep online. Jestem pewna, że oczarują Cię produkty, piękne zdjęcia i czar dwóch sióstr. Wracając jednak do samego balsamu, to patent w sztyfcie jest absolutnie genialny i już podbił moje serce! Balsam oparty jest na oleju z nasion baobabu i wspaniale nawilża skórę. Możesz go używać do całego ciała, rąk, nóg, ust, a nawet do skóry swojego brzdąca! Mój syn co rusz podkrada mi ten sztyft.


Pozostając w pielęgnacji ciała, bo to właśnie ona zdominowała post, muszę wspomnieć o świetnie nawilżającym duecie Multioils Bomb od Evree. To prawdziwa nawilżająca bomba olejków! W składzie znajdziesz aż 7 odżywczych i ujędrniających skórę olejków, od makadamia, jojoba i avocado, aż do olejku ryżowego, winogronowego, migdałowego oraz olejku z wiesiołka. Domowe, małe SPA, składa się z peelingu do ciała, w którym zatopione zostały drobinki soli oraz kryształki cukru, co sprawia, że mamy do czynienia z mocnym zawodnikiem. Konsystencja jest genialna, bogata w składniki odżywiające i złuszczające ciało. Dodatkowo olejek, to cudownie pachnąca, czysta przyjemność. Możesz stosować go na wiele sposobów, do masażu, kąpieli, a nawet wzbogacić kilkoma kroplami olejku, swój ulubiony balsam. Skóra po jego użyciu jest gładka, jędrna i przyjemna w dotyku.


Jako fanka wszelkich scrubów, bardzo ucieszyłam się także z zestawu trzech pięknie pachnących i naturalnych peelingów marki Iossi. Każdy z tych maleństw, to 120ml prawdziwej energii. Zielony, to cukrowy scrub z olejkiem ryżowym i rześkim aromacie rozmarynu i limonki, czerwony to trawa cytrynowa i winogrona z kryształkami cukru oraz różowej soli ( która opanowała również moją kuchnię!), tutaj aromat trawy jest o wiele delikatniejszy niż ten który możesz znać z kosmetyków Pat&Rub, natomiast pomarańczowo- mandarynkowy scrub ma nie tylko kolor pełen energii, ale sprawia, że mam ochotę zatopić w nim zęby.  Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzą się pod prysznicem, na pewno dam znać.
Ostatnim produktem, o którym chcę Ci dzisiaj wspomnieć jest suplement Merz Spezial Dragees. Myślę, że jest to preparat, który zna każda z was, a jeśli nawet nie stosowałaś go to z pewnością słyszałaś o nim legendy. Merz Spezial to suplement, który ja osobiście znam i lubię od wielu lat. Wiecie, że postanowiłam zadbać o szczupłą sylwetkę, dlatego postanowiłam wspomóc swoje ciało, odpowiednio dobraną porcją witamin, minerałów i aminokwasów. Merz Special to według mnie najlepszy sposób, aby zadbać o zdrowy wygląd włosów, paznokci oraz skóry. W opakowaniu znajduje się 60 drażetek, które wystarczą na 30 dni i które, wiem że potrafią zdziałać wiele dobrego dzięki wysokiej zawartości cynku, biotyny i żelaza. Za jakiś czas opowiem wam więcej o suplementach, które zażywam oraz o ich działaniu.



19 komentarzy:

  1. Dużo nieznanych mi kosmetykó. Bardzo mnie one zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się szybciutko o nich napisać :) Może znajdziesz coś dla siebie, o czym chciałabyś poczytać na początek?:)

      Usuń
  2. Te peelingi Iossi mnie zaciekawiły :D Za pomarańczę z mandarynką pewnie bym się dała zabic haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest taki, że aż ślinka leci ;) Teraz w sklepie są właśnie takie zestawy i to fajny pomysł aby poznać produkty i zapachy.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie że schodzą jak świeże bułeczki :)

      Usuń
    2. Potwierdzam :) Schodzą jak świeże bułeczki!

      Usuń
  4. Spf 50 od Avene bym z chęcią przygarnęła, tym bardziej, że słoneczko już daje się mocno we znaki (i dobrze) :)
    Pozdrowionka! :)
    PS: Obłędne paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używasz tylko najwyższych filtrów? Ja również, wolę dmuchać na zimne :) od kilku dni używam Avene i niedługo napiszę więcej :)
      Dziękuję Kochana! Paznokcie robione w salonie Nailed It w Częstochowie <3

      Usuń
  5. Iossi bardzo polubiłam :) Kilka dni temu kupiłam też mój pierwszy krem z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, jaki?'Do twarzy? :)
      Mój pierwszy kosmetyk od Evree to był kultowy krem do rąk, świetny!

      Usuń
  6. Merz Spezial to według mnie najlepszy suplement :) Iossi bardzo mnie kusi, jak i Ministerstwo Dobrego Mydła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod Twoimi słowami!;) Zawsze wracam do Merz Spezial i nie znalazłam niczego lepszego :)

      Usuń
  7. Zaciekawił mnie balsam w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w nim całkowicie zakochana, choć odkryłam ze Hagi ma podobne balsamy w swojej ofercie:)

      Usuń
  8. Balsam w sztyfcie brzmi kusząco! Chętnie przeczytam i zobaczę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Peelingi Iossi znam i niedługo na blogu będę je wychwalać :) Mam nadzieję, że u Ciebie wypadną równie świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam taką nadzieję ;) Chętnie przeczytam Twój post. Buziaki :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.