3/12/2017

Sisley Phyto- Teint Eclat

Pamiętam ten czas, gdy o marce Sisley nie było tak głośno, jak dzisiaj. W sieci popularność tejże marki wzrosła dopiero wtedy, gdy zaprosiła do współpracy blogerki. Popularność rosła wraz z każdym nowym pojawiającym się postem. Dzisiaj nie ma chyba kobiety, która choć raz nie słyszała o kosmetykach Sisley. Dlatego też i ja pragnę opowiedzieć Ci o podkładzie, który towarzyszy mi od paru ładnych lat i w żadnym wypadku nie można nazwać go gorącą nowością, to jednak warto poświęcić mu te kilka krótkich słów.


Phyto- Teint Eclat (30ml/420zł) to tylko jeden spośród całej gamy podkładów i tych we fluidzie ale również w pudrze. I chociaż Sisley oferuje podkłady dostosowane do każdej skóry, nadające przeróżne efekty, od matowych po rozśwetlające, to właśnie Phyto- Teint Eclat jest z nich wszystkich najlepszy. Jego długotrwała formuła doskonale kryje niedoskonałości skóry, zapewniając naturalne, lekko rozświetlające wykończenie. To z całą pewnością nie jest ciężki produkt, który czuć na twarzy i oblepia ją niczym  stara farba olejna.

Sisley Phyo- Teint Eclat to płyny podkład o lekkiej formule, która wzbogacona została naturalnymi ekstraktami, nawilżającej, łagodzącej i zmiękczającej malwy, garden oraz kwiatu lipy, przez co na twarzy tworzy efekt drugiej skóry. Kosmetyk bardzo łatwo aplikuje się na skórę, ze względu na to czy zdecydujesz się na pędzel, gąbeczkę czy też własne palce. Nie ma mowy o smugach, czy podkreślonych porach, a nawet suchych skórkach, to zasługa znajdujących się w składzie pigmentów "soft focus", które to rozpraszają światło i optycznie niwelują niedoskonałości.



Podkład dobrze współgra praktycznie z każdą pielęgnacją, a nawet olejami. Na mojej mieszanej cerze, która potrafi być naprawdę chimeryczna, Phyto- Teint Eclat sprawdza się niesamowicie dobrze. Podkład od Sisley, dzięki zastosowaniu powlekanych pigmentów, zapewnia trwałość makijażu i koloru, na cały dzień, nawet w czasie gorącego lata. Nie zamierzam was oszukiwać, oczywiście po kilku godzinach sięgam po bibułki matujące, lecz mimo to kosmetyk trwa na buzi aż do wieczora i wciąż wygląda świeżo i promiennie. Co ciekawe, podkład ten został stworzony na bazie wody, nie zawiera silikonów i jest beztłuszczowy, przez co jest bezpieczny dla skóry i nie zatyka porów, dlatego każdego dnia sięgam po niego z nieukrywaną przyjemnością.


10 komentarzy:

  1. Ostatnio zakupy kosmetyczne robię rzadko, ale uwielbiam niesamowicie nowe podkłady. Narobiłaś mi ochoty na ten. Szukam czegoś na wiosnę :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ostatnio sporą próbkę tego podkładu i muszę przyznać, że jest fajny. Ale znam lepsze podkłady.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie go nie znam, ale przy okazji zerknę co i jak ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam chyba próbkę, bardzo lubię takie podkłady. Przy okazji chętnie sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa czy bym go polubiła. Osobiście z tej firmy nie miałam żadnego kosmetyku. Mój najdroższy produkt do twarzy o takiej funkcji to krem BB Gold od Skin79, który wprost uwielbiam :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Sonia Ty to masz taką piękną cerę ( pozazdroscić♥ ) że mam wrażenie wszystko na Tobie leży cudownie ♥ Ja nie mam tak łatwo ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ciekawi pielęgnacja tej marki, czy rzeczywiście jest warta miliona monet ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy produkt, ale chyba jednak na makijaż bym aż tyle nie chciała wydawać, wolałabym wydać na pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy ten podkład, ale jak dla mnie zdecydowanie za drogi :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.