1/20/2017

Marc Jacobs Beauty Genius Gel

Bardzo lubię zmiany, dlatego zawsze ogromnie cieszą mnie nieograniczone możliwości jakie każdego dnia, daje mi makijaż. Ogrom barw i wykończeń jakie oferują nam producenci kosmetyków, wcale mnie nie przytłacza. Wręcz przeciwnie! Możliwość wyboru daje mi niesamowitą radość. Nie jestem typem kobiety, która każdego dnia sięga po tę samą szminkę. Lubię mieć mimo to, pewne stałe elementy w swoim makijażu i z całą pewnością jedną z nich jest podkład. To właśnie podkład jest pewnego rodzaju bazą czy płótnem dla całego dalszego makijażu. Chcę, aby był niezawodny i dawał mi pewność, iż moja twarz wygląda nieskazitelnie.
Oczywiście znalezienie idealnego podkładu to trudna sztuka. I jak sama pewnie wiesz, może być wręcz niemożliwa. Nie dlatego, iż na rynku mało jest świetnych produktów, ale z racji tego, jak bardzo potrafią zmieniać się nasze oczekiwania. Na swoim przykładzie, mogę wyznać, że gdy tylko trafiłam na świetny i lekki jak piórko podkład, moja skóra spłatała mi figla, a ja prędko przerzuciłam swoje zainteresowanie w stronę mocnej kryjących formuł. Dlatego też uważam, że jeden podkład w kosmetyczce to zbyt mało, podobnie jak jedna szminka w torebce.

Na fali moich osobistych zachwytów nad kosmetykami oferowanymi przez Marca Jacobsa, moja kosmetyczna rosła w siłę. Z tygodnia na tydzień powiększając się o kolejne sztuki różów do polików, błyszczyków czy ulubionych kremowych cieni, tutaj zamkniętych w wygodnej formie kredki, a nawet leciutkiego podkładu o innowacyjnej żelowej formule.

Genius Gel to pierwszy podkład Marca Jacobsa, dopiero kilka miesięcy później na polskim rynku zawitał intensywnie kryjący Re(marc)able. To dwa całkowicie różne produkty ale stworzone po to, by idealnie sprostać Twoim potrzebom. Genius Gel to rewolucyjny podkład w leciutkiej żelowej formule oraz lekkim kryciu, który spokojnie możesz budować aż do średniego. Najważniejsze, iż efekt jest naprawdę naturalny i pełen świetlistego blasku. Niewątpliwą zaletą jest kolorystyka, mój kolor to najjaśniejszy z całej gamy, piękny jasny beż o numerze 10 Ivory Light. Cudownie odbija światło i co również interesujące wygląda świeżo nawet przy tłustej i mieszanej cerze. Świetnie wtapia się w skórę i subtelnie ukrywa niewielkie niedoskonałości. Sądzę, że sprawdzi się także w przypadku cery suchej. W ciągu dnia, oczywiście zmuszona jestem sięgnąć po bibułki matujące ale w przypadku cery takiej jak moja, to prawie reguła. Podkład pod koniec dnia delikatnie się ściera, mimo to wciąż makijaż wygląda ładnie i naturalnie, ponieważ nie w głowie mu podkreślanie suchych skórek, rozszerzonych porów czy drobnych zmarszczek.

Podkład Geniu Gel dostępny jest na wyłączność w perfumerii Sephora w cenie 195zł/30ml.
 
 



11 komentarzy:

  1. O tak, jeden podkład w kosmetyczce to za mało :) Mam swoje ulubione, ale zawsze poszukuję czegoś innego, bo nie minie chwila, a fascynują mnie zupełnie inne formuły, dodatki, opakowania... Ah, życie kobiety! A mnie MJ zachwyca właśnie designem produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również się zgadzam, że jeden podkład to za mało. Też potrzebuję więcej. U mnie akurat są to podkłady mineralne. nie miałam jeszcze żadnych kosmetyków MJ.

    OdpowiedzUsuń
  3. Maxi chyba go polecała ostatnio:) chętnie bym go przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam recenzję tego podkładu na Youtube'ie i przyznam szczerze, że aż zapragnęłam go mieć.
    Bardzo podoba mi się Twój makijaż. Taki naturalny, dziewczęcy. Pięknie podkreśla Twoją urodę.
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym posiadała obecnie jaieś wolne środki to chętnie bym w podkłąd się zaopatrzyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam, a właściwie miałam ten podkład, bo właśnie wydobył ostatnie tchnienie - choć opakowanie wizualnie pokazuje, że jeszcze powinien tam być! ;)
    Bardzo dobrze sprawdzał się nawet latem, jest niebywale lekki i z łatwością się aplikuje, nawet palcami. Nie wiem jak się spisuje na suchej skórze, ale lubi podkreślać każdą suchą skórkę, więc kiedy stosowałam kurację złuszczającą, to musiałam go odstawić, ale dobry peeling załatwiał sprawę :) Podejrzewam, że spotkamy się ponownie. Faktycznie, jeden podkład to zdecydowanie za mało, ja z reguły mam kilka do dyspozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie wygląda na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czaję się na niego. Mod Noir już mam i uwielbiam :)

    Ps. skąd wzięłam w środku zimy kwiatki z kwitnącego drzewa owocowego :D?

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo delikatnie wygląda na skórze, naturalnie i ładnie:) Ślicznie Ci również w takim lekkim makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna kolekcja. Chciałabym mieć choć jej maleńki ułamek :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.