10/04/2016

Guerlain La Petite Robe Noire Lipstick



Mała czarna króluje nieustannie od lat, ale dopiero w tym roku marka Guerlain postanowiła wyciągnąć ją z kobiecej szafy, odrobinę podrasować i nadać jej całkiem nowego oblicza. Tak powstała kolekcja pięknych lakierów do paznokci oraz wyjątkowa gama aż dwudziestu pomadek o lekkiej i nawilżającej formule oraz cudownych odcieniach, od nude, przez czerwienie i cukierkowe róże, aż do wibrujących fioletów.



Gama nowych pomadek La Petite Robe Noire, to przede wszystkim nasycone, lekkie barwy, które wkroczyły na perfumeryjne półki wraz z nadejściem wiosny i rozkwitły ze zdwojoną siłą. Każda pomadka Guerlain La Petite Robe Noire (135zł), pachnie głównymi nutami tak dobrze znanymi z La Petite Robe Noire: bergamotką, różą i maliną, co sprawia, że jej aplikacja jest niezwykle przyjemna. To zapach sztyftu, dzięki któremu ma się ochotę co chwilę zanurzać rękę w torebce w jej poszukiwaniu, by poprawić makijaż ust po apetycznych pocałunkach.




Guerlain to jedna z tych marek, które przyzwyczaiły nas do wyjątkowych opakowań, w tym przypadku mam mieszane uczucia. Nasadka pomadki, mimo iż przeźroczysta i zdawać by się mogło, dość prosta i tania, choć mogłabym użyć bardziej dosadnych słów, zakończona została odwróconym serduszkiem, dokładnie takim jakie znacie z flakonów perfum Guerlain. Wewnątrz jest równie uroczo. Błyszczące pigmenty oraz odżywcze olejki, sprawiają, iż pomadka wygląda na ustach lekko i zmysłowo. Usta są gładka i nawilżone, aplikacja prosta i nie sprawia problemów. Gruby sztyft, dzięki dużej ilości nawilżających olejków, gładko sunie po wargach, jest jak masełko. Liliac Belt 069 to odcień, który może wyglądać na ustach naturalnie lub w sposób wyrafinowany przyciągać swoją mocą.  Tę pomadkę otrzymałam w prezencie, od Karoliny. Cieniutka warstwa pomadki na ustach, działa jak balsam koloryzujący, natomiast każda kolejna wzmacnia efekt. Sama trwałość pomadki nie jest najlepsza, ale pamiętajcie, że nie jest to kosmetyk długotrwały, a bardziej pielęgnujący zmęczone usta.



14 komentarzy:

  1. Ten kolor na ustach jest świetny. Idealny na jesień. Nieco zgaszony, ale pięknie podkreśla usta. Mi się podoba. Jednak nie mogę oderwać wzroku od Twojego niesamowitego makijażu oczu! WOW! Jestem pod wrażeniem.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się, delikatny efekt jest świetny. Mimo wszystko szkoda tej krótkiej trwałości :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomadka ma rewelacyjny odcień, idealny na obecną porę roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietnie Ci w tym kolorze <3
    Wspaniały opis jak zawsze :-))))
    Buziaki :-***

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor piękny, ale opakowanie jakieś takie zabawkowe mi sie wydaje

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ładny odcień! Lubię tego typu pomadki, ta też od jakiegoś czasu za mną "chodzi" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudny odcień, świetnie ci pasuje! Szmina jest mega ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor bardzo w moim stylu. Pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to ja chyba jestem wielbicielką kiczu bo zapragnęłam tej pomadki ze względu na opakowanie właśnie:). Mam od dość dawna i bardzo lubię a zapach jest piekny choć perfum LPR nie lubię ...dla mnie pomadka pachnie zupełnie inaczej:).

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny odcień, takie lubię najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przyjemny odcień, zwykle sięgam właśnie po takie - z jednej strony naturalne, ale z drugiej podkreślające dobrze usta :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.