Ulubieńcy lata '16



Na plecach czuć już chłodny oddech jesieni, to znak, że lato powoli się kończy. Nie ma co się oszukiwać, czy chcemy czy też nie, nowa pora roku zbliża się wielkimi krokami. Z dna szafy wypełzną grube swetry, a spokojne, leniwe wieczory nieodzownie łączyć się będą z kubkiem gorącej herbaty z miodem i imbirem. Pora więc, abym podzieliła się z wami moimi kosmetycznmi hitami tego lata, bo jak nie teraz to kiedy? W tym wpisie, możecie zobaczyć kosmetyki kolorowe, po które wyjatkowo często i przede wszystkim bardzo chętnie sięgałam w ciagu ostatnich miesięcy.




Rouge Bunny Rouge Skin Soul Drops, to tonujący pigment w kropelkach, ktróego intensywność krycia, wykończenie i kolor, zależy jest jedynie od nas samych, naszych potrzeb i humoru. Szklany flakonik, o pojemnosci 15ml, kryje w sobie skondensowany pigment, który nie ma nic wspólnego z tradycyjnymi podkładami, gdyż w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać, należy łączyć go z innym produktem. Dwie krople zmiezne z bazą rozświetlającą, pozwalały mi uzyskać naturalny, półtransparentny efekt świetlistej i zdrowej skóry. Obowiązkowy kosmetyk, dla każdej fanki makijażu.







Tom Ford Brow Sculptor, wiecie jak bardzo ważny jest dla mnie właśnie makijaż brwi, nigdy nie pomijam tego kroku, a w mojej kosmetyczce wszelkie woski, farbki, pomady, cienie i kredki służące do podkreślenia brwi, zajmują szczególne miejsce. Kredkę modelującą brwi zakupiłam jeszcze przed pojawieniem się kosmetyków Toma Forda w Polsce, a więc już jakiś czas temu. Dostępna w czterech odcieniach, lecz u mnie znajduje się ta najciemniejsza, Espresso. Z jednej strony wyposażona w końcówkę modelującą, która umożliwia zarówno optyczne poszerzenie jak łuku brwiowego, jak i lekkie wypełnienie i zatuszowanie ubytków. Po przeciwnej stronie znajduje się szczoteczka i temperówka. Kolor Espresso, jest ciemny i idealny dla mnie,  rysik mimo pozwala szybko i precyzyjnie wypełnić i zaznaczyć brwi. Sama kredka nie jest najtrwalsza i tutaj oczywiście przegrywa z farbką Mufe, gdyż wewnętrzne końcówki brwi zwyczajnie ścierają się, gdy zakładam okulary.






Clarins Ombre Matte oraz Shiseido Shimmering Cream Eye Color , do znudzenia mogę powtarzać, iż mój wakacyjny makijaż ma być efektowny, ale i szybki. Kocham lato i nie lubię w tym okresie tracić ani chwili, a cienie w kremie są idealne do takich szybkich makijaży. Ombre Matte marki Clarins, z pewnością mają zaskakującą pudrową konsystencję, ale również świetną pigmentację.  To co łączy je z kremówkami od Shiseido, to rewelacyjna trwałość. Shimmering Cram Eye Color, mają z kolei przyjemną, masełkową konsystencję, a odcień PK214 Pale Shell, zdarza mi się używać nawet w roli rozświetlacza, jest to jednak propozycja tylko dla odważnych.






Sisley Phyto- Touche Illusion d'Ete, jest moim ulubieńcem nieprzerwalnie od kiedy miał swoją premierę w 2014 roku! Już wtedy trafił po raz pierwszy do garstki ulubieńców lata, to musi coś znaczyć, to musi być miłość. Żelowo-pudrowa lekka formuła rozświetlająco- brązującego pudru, wspaniale modeluje policzki. Z powodzeniem zastąpi promyk  letniego słońca, nadając skórze ciepłego blasku, zastępując brązer, róż czy rozświetlacz. Cudowna kwintesencja lata!






Bikor Kyoto Highlighter, to najpiękniejszy rozświetlacz jaki miałam okazję używać. Subtelny, zimny o srebrzystym poblasku księżyca, bez nawet najmniejszych drobinek i cudownym, słodkim zapachu wanilii. Lekka pudrowa konsystencja pudru nie pozwala na to, aby zrobić sobie nim krzywdę, ślicznie rozświetla wybrane partie twarzy, a dzięki pielęgnującym dodatkom korzystnie wpływa na skórę.





Bobbi Brown Art Stick, w odcieniu Dusty Pink i Electric Pink, to kredka do ust o intensywnym matowym kolorze oraz delikatnej kremowej i  nie wysuszającej ust, formule. Kredka fantastycznie rozprowadza się na ustach, nie podkreśla niedoskonałości lecz pozostawia matowy i długotrwały kolor. To, dzięki tym kredkom praktycznie zrezygnowałam w te wakacje z lśniących błyszczyków.



28 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. dla mnie też! Ale chętnie bym poznała :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, ogromnie się cieszę, że to u mnie możecie choć w taki sposób poznać te kosmetyki!
      Wiem, że nie są najtańsze, bo luksusowe ale naprawdę warte zainteresowania :)

      Usuń
  2. Sisley to też mój ulubieniec który towarzyszył mi całe lato :)
    Z twoich ulubieńców znam jeszcze rozświetlacz Bikora ,z którym dopiero się poznaje ,dzięki tobie go kupiłam i jestem nim zachwycona!
    Cienie w słoiczkach to dla mnie idealne rozwiązanie na cały rok,a ulubione to Dior,Chanel,Shiseido i Mac.
    Lubię takie podsumowania bo zawsze można podejrzeć u innych ciekawe kosmetyki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąteczka! Puder Sisley jest genialny, bez dwoch zdań :)
      Bardzo się ciesze, ze jestes zadowolona z kosmetyków, ktore polecam! To bardzo wazne :)

      Usuń
  3. Od dawna czaję się na Bikor Kyoto, te kosmetyki są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Wybierasz się na targi w Krakowie czy Warszawie? :) Jeśli nie to zerknij na stronę, teraz kosmetyki Bikor są w niższych cenach :)

      Usuń
  4. Te kredki mnie zaciekawiły, reszta wspaniałości też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się szybko pokazać jak wyglądają na ustach :)

      Usuń
  5. Żałuję, ale nie znam żadnego z tych kosmetyków ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością masz swoje, inne rownie piekne perełki :)

      Usuń
  6. I jest tyłeczek, ubolewam że nie męski ale ..;D podobają mi się te dwie kredki od Bobbi :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kredki BB! Mam już ich kilka i cały czas czaje się na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepsze produkty do ust jakie spotkalam! :)

      Usuń
  8. Ty o swetrach a tu goła pupa ;) do bikora mi się świecą oczy :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią skusiłabym się na taki dobry cień w kremie. Nie jestem ich wielką fanką, ale w sumie chciałabym spróbować jakiegoś dobrego, aby się przekonać w końcu :)
    Rozświetlacz z Bikor też kusi :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dać im szansę, są naprawdę dobrej jakości :) Moje powieki są trudne, a one dają radę :)

      Usuń
  10. Zainteresowałaś mnie kropelkami Rouge Bunny Rouge :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno poświęciłam im cały post :)

      Usuń
  11. Same perełki w tych ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już pisałam, że kredeczki Bobbi Brown mnie kuszą i nadal to podtrzymuję;) Tymczasem kupiłam sobie pomadkę tej marki:) Reszta kosmetyków też ciekawa np., rozświetlacz Bikor:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ile wspaniałości :) Brązer Sisley należy także do moich ulubieńców :) A kremówki Clarins kuszą mnie już od dłuższego czasu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Same cudeńka :-))) ten brązer Sisley chodzi za mna od dłuższego czasu ... Musze kilka zużyć i koniecznie go kupie! Juz u Marti sie na niego ślinilam :-))) hihi ;-***

    OdpowiedzUsuń
  15. Cuda. Bikor - piękny ten rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń