Origins Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores

Origins maseczka oczyszczająca z węglem drzewnym

Jeszcze kilka lat temu, w swojej młodzieńczej naiwności, sądziłam, iż piękna skóra to zasługa wyłącznie makijażu, którego zadaniem jest nie tyle podkreślenie urody, co zatuszowanie jej niedoskonałości. W tej chwili przeogromnie ciszę się z tego, iż bardzo szybko opamiętałam się i dowiedziałam, co jest kluczem do pięknej, a tym samym zdrowej skóry. Jestem pewna, że każda kobieta powinna mieć świadomość tego, że piękna skóra równa się zdrowa skóra.


Origins Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores
Origins Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores

Takim magicznym kluczem, jest odpowiednia pielęgnacja, na którą składa się zarówno demakijaż, oczyszczanie, jak i nawilżanie oraz odżywianie skóry. Ta codzienna pielęgnacja, którą z powodzeniem mogę nazwać podstawową, powinna być idealnie dobrana do potrzeb i rodzaju waszej skóry, ale również do jej aktualnego stanu. Zagłębiając się w temacie pielęgnacji nie sposób byłoby mi pominąć peelingi złuszczające martw naskórek, odżywcze, nawilżające maski dodające skórze blasku czy też te oczyszczające skórę z wszelkich zanieczyszczeń, które trudno usunąć tymi codziennymi kosmetykami, które używacie.

Origins Polska maseczka oczyszczająca


Origins Polska maseczka oczyszczająca z węglem drzewnym

Mówiąc o maskach, szybko przychodzi mi do głowy marka Origins. Ciężko odnaleźć inną markę, której wprost wszystkie maski do skóry twarzy, zdobyły miano już kultowych. Origins Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores (99zł/100ml), to jedna z najbardziej znanych, lubianych i popularnych maseczek tejże marki. Naturalne składniki w niej zawarte mają za zadanie oczyścić skórę, aby wyglądała jak najpiękniej. Węgiel drzewny zawarty w masce, pozyskiwany jest z bambusa, działa jak magnes i przyciąga głęboko zalegające zanieczyszczenia blokujące pory, biała chińska glinka absorbuje toksyny wydzielane przez środowisko, a lecytyna rozpuszcza zanieczyszczenia.

Origins maseczka do twarzy czarna

Origins maseczka oczyszczająca do twarzy czarna


Maseczkę tę należy stosować raz w tygodniu, bądź częściej w zależności od waszych potrzeb, ja jednak uważam, że co za dużo to niezdrowo i warto o tym pamiętać. Gęsta kremowa konsystencja maski, bez najmniejszych problemów rozprowadza się na buzi i lekko napina skórę. Uczucie jakie daje na skórze jest naprawdę komfortowe, po kilkunastu minutach należy zmyć kosmetyk z twarzy. To co możecie zauważyć od razu, to z pewnością bardzo dobrze oczyszczone i zwężone pory. Wszelkie zanieczyszczenia zalegające w skórze są usunięte, dzięki obecności w masce węgla drzewnego, który to działa jak magnes i przyciąga je do siebie. Biała glinka absorbuje nadmiar sebum, łagodzi podrażnienia i rozjaśnia cerę.  Skóra wygląda świeżo i jest perfekcyjnie oczyszczona.


Origins maseczka oczyszczająca do twarzy czarna

20 komentarzy

  1. Z tego, co widzę to byłaby idealna dla mojej cery :)
    Mam pytanie odnośnie świecy, którą widzę na zdjęciach. Ładny ma zapach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jeszcze nie spotkałam negatywnej opinii na temat masek Origins i wiem, że mogę bez obaw je polecać :)
      Co do świecy, jest przyjemna, choć wolę cieplejsze i bardziej otulające aromaty :)

      Usuń
  2. Maseczki z glinką niestety nie są dla mnie - moja cera ich nie lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ta faktycznie może okazać się nieodpowiednia dla Twojej skóry, jakich maseczek używasz?

      Usuń
  3. A ja nigdy nie miałam tych kultowych maseczek od Origins - już żałuję. Ten troszkę bym się bała, gdyż glinki mnie podrażniają. Może jednak obyłoby się bez zaczerwienień. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swojego czasu w ofercie był zestaw kultowych maseczek, teraz są takie kapsułki. To najlepszy sposób, abyś mogła sprawdzić jak zareaguje Twoja skóra :)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze styczności z żadnym kosmetyków tej marki. Ale jak tylko stan mojej cery dojdzie do normy, bo nieudanym spotkaniu z kosmetykami z Biochemii Urody, to może w końcu będzie okazja żeby je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej a co się stało? Trzymam kciuki, aby wszystko już było ok :)
      Używam kilku maseczek z Origins, postaram się napisać o nich szybko :)

      Usuń
  5. Powiem tyle - chcę ją :D Uwielbiam maski z węglem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. koniecznie muszę wypróbować którąś z maseczek Origins - tyle dobrego się o nich nasłuchałam i naczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Bardzo fajna jest też linia GinZing, taka energetyczna :) Pisałam już o żelu peelingującym :)

      Usuń
  7. Mam ogromną ochotę ją wypróbować. Ich Drink Up Intensive to jedna z moich ukochanych masek ever :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąteczka! Również bardzo ją lubię :)
      Niedługo opiszę różową maskę, to hit!

      Usuń
  8. Oczyszczającą maskę już niedługo powinnam kupić, bo aktualna mi się kończy:) Może tą wypróbuję, bo Drink Up też mi się świetnie sprawdziła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiej używasz teraz? Zerknij też na maseczkę w piance, zabawny gadżet :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię tę maskę i używam regularnie. Z oczyszczającym polecam Ci również wersję z białą glinką z Phenome!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś okazję poznać różową maskę Origins? To moje odkrycie! Z Phenome lubię bardzo scrub do dłoni ale i pastę do twarzy :)

      Usuń
  10. Akurat skończyła mi się maseczka oczyszczająca, więc ten post traktuję jako znak od losu ;)

    OdpowiedzUsuń