8/21/2016

Wakacyjna Kosmetyczka

Wakacyjna kosmetyczka

Dla mnie wakacje to czas na reset. Czas, kiedy nic nie muszę, a mogę prawie wszystko. Mogę jeść lody na śniadanie, a ciastka na obiad. Mogę nie mieć wcale makijażu na twarzy, ale mogę również wyglądać jak kolorowa papuga w czasie karnawału w Rio. Mogę spać do południa, lub dopiero kłaść się spać. Wiem jedno, muszę się śmiać, zapomnieć o problemach i zwyczajnie, a może nawet czasem trochę leniwie, dobrze się bawić.



Co zabrać ze sobą na urlop

Yonelle krem nawilżający krem CC krem spf50

Urlop i wakacje, to także czas pakowania walizek, dla mnie jako kobiety, to ważny punkt w całych tych przed wyjazdowych przygotowaniach. Wszystko musi być na swoim miejscu, równiutko i ładnie, tylko po to, by po kilku dniach wylądowało zmiętolone w walizce, gdy pora będzie już wracać. Ważna jest również moja kosmetyczka, a konkretniej to, to co w niej jest. Powinno być minimalistycznie, uniwersalnie, trochę błyszcząco i zdrowo dla skóry! Bywa, różnie.

Pielęgnacja twarzy Yonelle


Jakie kosmetyki stosować latem

Podczas urlopu oczywiście nie rezygnuję z pielęgnacji, często i gęsto stawiam na próbki i miniatury, ale nie jest to warunek konieczny. Przyznaję również, że w tym czasie w mojej kosmetyczce panuje całkowity misz-masz i chaos. Pielęgnacyjnie postawiłam w tym roku na kilka produktów, makijażowo mogłabym uznać, że ograniczyłam się całkowicie. Zobaczcie same. Sensai Silky Purifying Creamy Soap, to kremowe mydełko, które tworzy gęstą pianę i wspaniale oczyszcza buzię. Sądzę, że dwie miniatury spokojnie wystarczą mi na kilkudniowy wyjazd. Tonik z ekstraktem z czarnj perły, to dla mnie nowość, ale pomyślałam, że nie znajdę lepszej okazji, aby go przetestować. Natomiast chusteczki do demakijażu oczu marki własnej Sephora, to moje stałe bywalczynie podróżnej kosmetyczki, są wygodne i zajmują mało miejsca, a ja nie muszę zabierać ze sobą całej butli ulubionej dwufazówki Chanel.

Origins maseczka nawilżająca na noc Krem pod oczy GinZing

Bobbi Brown makijaż ust kredki szminki matowe

Pielęgnacja słoneczna

Dalej króluje u mnie pielęgnacja Yonelle. Hydrolipidowy krem infuzyjny h2o, to kosmetyk dzienno-nocny. Pięknie nawilża i ujędrnia skórę, współgra z makijażem, a do tego znajduje się w wygodnej tubce o pojemności 30ml, teraz możecie zakupić go w obniżonej cenie 119zł, 69zł. Rok temu w czasie urlopu i nie tylko, towarzyszył mi inny krem rodzimej marki, z którego także byłam zadowolona. Kolejnym kosmetykiem tejże marki w mojej kosmetyczce jest Przeciwzmarszczkowy krem D3 z SPF50+, który nawilża, hamuje procesy fotostarzenia, a tym samym zapobiega przedwczesnemu powstawaniu zmarszczek oraz zmniejsza ryzyko podrażnień posłonecznych.  Krem szybko się wchłania, nie bieli skóry i matuje. Przeciwzmarszczkowy krem CC delikatnie kryje, wyrównuje koloryt oraz rozświetla skórę. Mini pojemność to świetne rozwiązanie, aby poznać produkt.

Benefit brwi żel do brwi Sephora kosmetyki


Mgiełki BBW

Linię kosmetyków GinZing Origns poznałam już jakiś czas temu. Peeling myjący cudownie orzeźwia skórę, krem do twarzy, każdego ranka budzi skórę energetycznym zapachem i nawilżeniem, za to krem pod oczy, który zabieram ze sobą na urlop, nie tylko pomaga ożywić zmęczone oczy, ale rewelacyjnie rozświetla spojrzenie! Przyda się, szczególnie po długich wieczorach i krótkich nocach.  Nie zapominam również o spakowaniu głeboko nawilżającej maseczki na noc, która ukoi skórę po całym dniu spędzonym na słońcu i silnym wietrze. To mogłoby być na tyle, ale pomyślałam, że zestaw trzech mini maseczek PeterThomasRoth jest wprost stworzony do urlopowej kosmetyczki.



Eos jajeczko jajko krem do rąk

Maseczka nawilżająca na noc Origins

Filtry i kosmetyki słoneczne, to obowiązkowy element wakacyjnego ekwipunku. Fajny i przede wszystkim skuteczny filtr dla całej rodziny od Shiseido, wrzucam do walizki również z myślą o delikatnej skórze mojego dziecka. Natomiast dla siebie dorzucam Emulsję z spf20 o średniej ochronie od Kolastyny, szybko się wchłania, przyjemnie pachnie, a do tego gwarantuje mi skuteczną ochronę, która jest niezbędna latem. Ogromnie cieszę się z Olejku do opalania z spf10, z pięknymi złotymi drobinkami. Blask, to coś co towarzyszy mi każdego dnia i podczas urlopu nie wyobrażam sobie, abym mogła z niego zrezygnować. Drobinki cudownie się prezentują  i podreślają opaloną skórę. Kilka psiknięć na dekolt, ramiona i odsłonięte nogi, sprawi, że drobinki będą ślicznie migotać w blasku księżyca. O nawilżenie mojej skóry, zadba olejek od Kolastyna. Wygodny spray nawilża, odświeża i otula skórę zapachem lata. Kompleks 6 olejków wygładza skórę, pozostawia ją miękką i miłą w dotyku, a dodatkowo pomaga dłużej utrzymać pięknie wyglądającą opaleniznę. W tym roku przekonałam się już o skutecznym działaniu balsamu s.o.s i mimo tego, iż jest już schyłek lata, to wolę dmuchać na zimne!

BBW żel antybakteryjny

Bobbi Brown makijaż oczu cień do powiek

Z pielęgnacji to tyle, oczywiście nie licząc żelu do mycia ciała czy szamponu i odżywki do włosów. Z kolorówki starałam się ograniczyć do niezbędnego minimum. Kompakt z linii słonecznej Shiseido, do szybkich makijaży i ewentualnych poprawek w ciagu dnia. To mój wakacyjny ulubieniec już kolejny sezon! Jeśli go nie znacie, koniecznie musicie to zmienić. Policzki będzie zdobić rozświetlający brązer  Sisley Phyto-Touche Illusion d'Eté, o żelowo-pudrowej formule zamkniętej w metalowej, eleganckiej pudernicy.  Phyto-Touche Illusion d'Eté  to najpiękniejszy promyk ciepłego słońca i kwintesencja lata, z powodzeniem zastąpi brązer, róż i rozświetlacz oraz wymodeluje poliki. Na ustach perfekcyjne w każdym calu, kredki o matowym wykończeniu od Bobbi Brown, ciągle obiecuję sobie, że pokażę je wam bliżej na blogu i z pewnością wkońcu to zrobię. Mówię wam, jest na co czekać, a jeszcze lepiej po prostu pobiec do perfumerii i przekonać się na własnych ustach.  Bobbi Brown gościć będę również w makijażu oczu, Sparkle Eye Shadow w odcieniu Baby Peach jest trwały, efektowny i naprawdę prosty w aplikacji, nawet za pomocą opuszków palców. Piękna migotka w delikatnym brzoskwiniowym kolorze, będzie subtelnie kontrastować z cudownym żywym odcieniem maskary Vinyl Couture Yves Saint lLaurent. Tę miniaturę dostałam od kochanej Karo, a to co ta maskara robi z rzęsami to całkowita magia. Do podkreślenia brwi mam zamiar wypróbować jedną z nowości marki Benefit, a mianowicie żel Gimme Brow.

Lekki makijaż na wakacje

Kosmetyczka na urlop

Najlepsze kosmetyki na wakacje

Kobiece gadżety, które uroczo wyglądają i ślicznie pachną, to oczywiście jajeczko Eos oraz krem do rąk, w idealnym rozmiarze do torebki. Must have to także żel antybakteryjny Bath&Body Works oraz mgiełki z limitowanych linii Gardenia & Freash Rain oraz Watermelon Lemonade, nie zabraknie też gumeczek do włosów, Invisibobble. I to by było na tyle! Dajcie znać jak wyglądają wasze urlopowe kosmetyczki i życzcie mi wspaniałej pogody.

18 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o kolorówkę to mam już swój sprawdzony zestaw na wyjazdy. Pielęgnacja natomiast stanowi mały problem. Aby nie brać kremów czy serum w szkle - zawsze staram się zaopatrzyć w próbki lub mniejsze ilości sprawdzonych kosmetyków, aby nie zajmowały miejsca. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobre rozwiązanie :) Fajnie, że większość marek oferuje już takie mniejsze pojemności, idealne na urlop :)

      Usuń
  2. Wspaniałej pogody Kochana! :)
    Moja kosmetyczka minimalistyczna, bardzo.
    Zawsze jednak jakiś gadżet się znajdzie :)
    Podoba mi się ten "śrubokręcik" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Pogoda nas rozpieszcza i mam nadzieję, że tak zostanie :)

      Usuń
  3. ja też szykuję się na wakacje :) muszę jeszcze kupić kremy w filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz już na oku te którym zaufasz podczas urlopu? :)

      Usuń
  4. U mnie filtry to podstawa,zawsze mam je ze sobą :) Pielęgnację staram się zabierać w formie miniatur,a jeśli chodzi o makijaż to na urlopie w dzień minimalistyczny ale na wieczór zawsze obowiązkowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Twoja wakacyjna kosmetyczka jest przemyslana :) Chyba każdej z naszdarza się mimo wszystko przemycić w walizce coś co nie jest wcale potrzebne ;)

      Usuń
  5. Ja zawsze biorę za dużo kosmetyków i za dużo ubrań a potem się wściekam...więc w tym roku będzie inaczej:P. A od jutra mam urlop i na poczatku września jadę do Polski:)yupi !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej więcej niż zbyt mało ;) Baw się dobrze Kochana! :))

      Usuń
  6. Ja z innej beczki : ale masz switaśne etui ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Soniu, uwielbiam Twoje wakacyjne podejście do życia:) Bardzo mi się podoba! A kosmetyki, które zabierasz na wakacje również wpadły mi w oko. Czekam na recenzję kredek do ust Bobbi Brown:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Aniu! :) Uważam, że czasem trzeba zwyczajnie odpuścić i zacząć się bawić :)
      Postaram się pokazać te kredeczki już we wrześniu :)

      Usuń
  8. ostatnio spakowałam dużo za dużo bo miałam plan potestować trochę w ekstremalnych warunkach, ale plan spalił na panewce :P baw się dobrze, wypoczywaj i uśmiechaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi pamiętam! ;)
      Wypoczywam ale niedługo pora wracać :(

      Usuń
  9. Uwielbiam tu do Ciebie wchodzić, Soniu :D Zawsze sobie pooglądam same świetne kosmetyki, na które mam chęć :D Życzę wspaniałej pogody i udanego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa, to ogromnie cieszy :)
      Pogoda jest cudowna, a plaża usłana muszelkami! Po prostu raj :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.