Organique Terapia Łagodząca | Kozie mleko i Liczi


Gdy byłam młodsza nie przywiązywałam dużej uwagi do pielęgnacji ciała czy włosów. Dopiero z czasem odkryłam jak wielką moc, mogą nieść w sobie odpowiednio dobrane kosmetyki. Specjalistyczne linie, wspaniałe zapachy i nierzadko zaskakujące konsystencje potrafią sprawić, iż skóra wygląda piękniej, jest zdrowsza, lepiej nawilżona, jędrniejsza. Ale dla mnie to nie koniec zalet, jakie widzę i czuję każdego dnia.



Pośród całej szerokiej gamy kosmetyków rodzimej marki Organique, możemy odnaleźć pełne owoców rytuały pielęgnacyjne do całego ciała oraz terapie, w skład których wchodzi kilka uzupełniających się i wzmacniających swoje działanie produktów. Terapia Łagodząca, to tylko jedna z wielu, dedykowana została ona dla każdego rodzaju skóry, nawet tej wrażliwej, a przede wszystkim dla skóry skłonnej do podrażnień,  czy po prostu tej wymagającej regeneracji i ukojenia. Terapia łagodząca, została oparta na składnikach aktywnych zawartych w kozim mleku oraz liczi, inaczej nazywanej śliwką chińską. Kozie mleko, znane jest ze swoich głęboko regenerujących i wzmacniających  właściwości, z kolei liczi to odmładzające źródło witaminy C.




Terapia łagodząca, opiera się na trzech krokach, peelingu cukrowym, serum przeznaczonym także do skóry twarzy oraz puszystym maśle do ciała z dużą zawartością masła shea. Mleczny Peeling Cukrowy (200ml/64,90zł), to połączenie olejku sojowego, migdałowego oraz słodkich drobinek krystalicznego cukru. Peelingi Organique należą do moich ulubionych, cudownie złuszczają martwy naskórek, oczyszczają, ale przy tym są delikatne dla skóry. Masaż ciała przy użyciu scrubu, pobudza krążenie oraz przygotowuje skórę do przyjęcia ewentualnej dalszej pielęgnacji. Ewentualnej dlatego, iż peeling bogaty jest w nawilżające, natłuszczające oleje. Masło shea, które również znajduje się w tym mlecznym peelingu jeszcze mocniej natłuszcza, pozostawiając ochronny film oraz wygładza skórę całego ciała.


Drugim krokiem Terapii Łagodzącej jest Naprawczo-Łagodzące Serum (100ml/39,90zł), które według mnie powinno stać się stałym i obowiązkowym punktem w  każdej wyjazdowej kosmetyczce, a to dzięki temu, iż jest niesamowicie uniwersalnym produktem do pielęgnacji. Serum te możemy stosować jak tradycyjny tego typu kosmetyk pod masełko do ciała, bądź też solo ale równie dobrze sprawdza się w pielęgnacji twarzy, gdzie zastąpi serum jak i dobrze spisze się wmasowane w skórę przed nałożeniem maseczek algowych, których potęguje działanie nawilżające oraz wzmacniające. Serum ma lekką konsystencję, wchłania się szybko, a przy tym lekko chłodzi podrażnioną od słońca skórę, nawilżając ją.



Trzecim, a zarazem ostatnim kosmetykiem w Terapii Łagodzącej z Kozim Mlekiem jest niesamowicie puszyste i miękkie jak chmurka, aksamitne Masło do Ciała (200ml/64,90zł). Masełko te znam bardzo dobrze, zużyłam już nie jeden jego słoiczek. Niemała dawka mojego ulubionego i mocno regenerującego masła shea, która została zawarta w tym masełku, działa wzmacniająco na skórę. Masło łagodzi wszelkie podrażnienia, zapobiega ich powstawaniu, uelastycznia skórę, zmiękcza i przede wszystkim wspaniale nawilża. Kosmetyk nie przypomina w niczym ciężkich, tłustych i oblepiających skórę maseł, jest przyjemne, szybciutko się wchłania i zapewnia skórze komfort nawilżenia na wiele godzin.


To co zauroczyło mnie już dawno temu w tej linii, to także przepiękny, subtelny, pudrowo-mleczny zapach. Terapia ta, stworzona została z myślą o skórze zmęczonej i podrażnionej po kąpielach słonecznych, które towarzyszą nam w tym gorącym urlopowym okresie. Ale także zapach koi zmysły, wycisza i odpręża, a przecież właśnie to również takie korzyści powinna nieść za sobą pielęgnacja i cały trud jaki w nią wkładamy każdego dnia.


33 komentarze

  1. Jak zawsze pięknie zaaranżowałaś zdjęcia :) Ciekawa jestem zapachu tych kosmetyków, bo jakoś nie umiem sobie go wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Warto wybrac sie do sklepu i powąchać na miejscu, moze jeszcze jakis inny zapach zakręci Ci w głowie :)

      Usuń
  2. Nie mogę się doczekać, kiedy złożę zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wspominam tą serię:) serum miałam dwa razy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie serum to byla nowość, dwa pozostałe kosmetyki znalam wcześniej :)

      Usuń
  4. cudne, najbardziej zainteresowało mnie to puszyste masło. nie miałam nadal nic z ORGANIQUE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze to sie zmieni i uda Ci sie poznac tę markę :)

      Usuń
  5. Z organique kiedyś miałam mydło, muszę przyznać, że chętnie skusiłabym się na tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Organique miałam do tej pory styczność dwa razy - i były to bardzo przyjemne przygody :) Naprawdę wysoka jakość, ciekawe połączenia... do tego bardzo lubię ich design produktów. Mam ochotę na peeling! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie produkty udalo Ci się poznać? :)

      Usuń
  7. Ta seria musi przepięknie pachnieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cudowny jest też zapach Eternal Gold :)

      Usuń
  9. Nie pogardziłabym taki zestawem tak pięknie o nim piszesz że wręcz widze go u sibie na półce ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Organique i bardzo lubię liczi... chyba powinnam spróbować czegoś z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria jest świetna pod wzgledem konsystencji,dzialania i zapachu :) Masełko jest cudowne, puszyste jak krem!

      Usuń
  11. Miałam od nich tylko piankę myjącą,ta ekipa dobrze się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianki to taki gadżet fajny tez na wakacyjne wojaże :)

      Usuń
  12. Najbardziej jestem ciekawa zapachu, bo jeszcze nie miałam kosmetyków z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj może Ci sie spodoba :)

      Usuń
  13. Uwielbiam kosmetyki tej marki i mam ich coraz więcej:). Ostatnio kupiłam serum do dłoni i serum do ciała z linii wingoronowej, a także masełko o zapachu magnolii. Linia Kozie mleko i liczi też mnie zainteresowała, pięknie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko o zapachu magnolii i serum do dłoni poznalam juz dawno, to ciekawe kosmetyki :) Te balsamy z masłem shea mam zawsze obok łóżka, sa niezastąpione :)

      Usuń
  14. Zawsze sobie obiecuję bliższe zapoznanie się z marką Organique, ale postanowiłam ostatnio, że dopóki nie zużyję zapasów, nie kupuję nic nowego. Ta znajomość będzie więc musiała jeszcze poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Twoje postanowienie:) co jakos czas ja takze próbuje ale tylko na chwile;)

      Usuń
  15. ach jak ja lubią tą serię, mam jeszcze masełko to się wysmaruję sesese

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko jest tak puszyste, że aż mam ochotę zatopić w nim zęby;)

      Usuń
  16. Słyszałam o tej serii tyle dobrego że chciałam koniecznie ją mieć, ale niestety u mnie w Organique nigdzie jej nie było na półkach ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta trójka czeka u mnie na swą kolej :)))

    OdpowiedzUsuń