7/14/2016

Chanel Rouge Coco Stylo




Wśród kosmetyków kolorowych, przeznaczonych właśnie do makijażu ust, to pomadki goszczą na łamach bloga niezwykle często. Nic w tym dziwnego, już nie raz i nie dwa, udowodniłam wam jak bardzo bliskie mojemu sercu są kosmetyki, które perfekcyjnie łączą w sobie kolor z potężną dawką nawilżenia. Soczysty kolor, subtelny błysk i formuła pozostawiająca usta miękkie i gładkie, to coś co lubię najmocniej.




Gdy wiosną tego roku, marka Chanel zaprezentowała całkowitą nowość, pośród niezliczonej armii swoich kosmetyków do makijażu ust, już wtedy wiedziałam, iż jest to produkt przeznaczony dla mnie. Rouge Coco Stylo, bo o niej tutaj mowa, to błyszcząca pomadka do ust w wygodnej formie długiego, cienkiego sztyftu. Jej lekka i kremowa konsystencja, wzbogacona została w odżywczy ekstrakt z pestek jabłka oraz olej jojoba i olej kokosowy, które odpowiadają za nawilżenie delikatnej skóry ust. W tej innowacyjnej formule pomadki Chanel, znajduje się również wosk pszczeli, który nadaje ustom niesamowity połysk.



Rouge Coco Stylo, to pomadka, która wstępuje w ośmiu intersujących kolorach, stworzonych do delikatnych, dziennych makijaży, jak również tych tajemniczych i ekstrawaganckich. W swoich licznych zbiorach, posiadam dwa kolory Rouge Coco Stylo. 208 Roman, mogłyście zobaczyć w tym poście KLIK, niedługo po jej premierze. Natomiast kolor 204 Article, musiał poczekać trochę dłużej na swoją kolej. Article 208, to piękny, niezwykły koral o ciepłych pomarańczowych tonach, usłany niezliczoną ilością maleńkich, prawie niewidocznych i całkowicie niewyczuwalnych drobinek. Micro-shimmer w pasujących odcieniach złota i mocno kontrastującym kolorze fuksji, odbijają światło, tworząc jeszcze większy blask.




Rouge Coco Stylo, to wibrujące kolory, naprawdę wielka dawka nawilżenia i cudny, wielowymiarowy blask. To pomadka, która harmonijnie łączy w sobie intensywny kolor szminki wraz z nawilżeniem balsamu do ust, swoista hybryda. Lekka,  komfortowa na ustach formuła pomadek Chanel, przyjemnie otula wargi, pozostawiając je miękkie i gładkie. Kłopotliwa może być jednak miękka, masełkowa forma produktu, która szybko roztapia się i łamie pod wpływem ciepła i promieni słonecznych. Myślę, że o wiele lepiej sprawdzi się w czasie chłodniejszych dni. Sama pomadka jest trwała, a aplikacja przyjemna, konturówka jest całkowicie zbędna, formuła nie wylewa się poza kontur ust.




21 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że ta pomarańczka jest po prostu fantastyczna. Aż szkoda, że Chanel. A to ze względu na cenę. Niemniej jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihihi;D te pomadki sa faktycznie najdrozsze pośród tych z Chanel. To okolo 180zł, a pozostale sa w cenie 150zł. Mysle, ze znajdziesz cos podobnego w nizszej cenie, a rownie pieknego :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Justyś a nie wolałabyś Rouge Coco Shine? Też są fajne i pachną różą! :)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam produktów Chanel ;) może kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wygląda na Twoich ustach. Oglądając ją na żywo w życiu nie przypuszczałabym, że ma w sobie taki urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też spodziewalam sie innego efektu na ustach ale ten bardzo mi sie podoba :)

      Usuń
  5. Bardzo fajne te pomadki :) zaskoczyło mnie to, że na ustach nie sa tak intensywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Roman jest bardzo intensywny! Zerknij na wpis, w ktorym pokazywalam go na ustach :)

      Usuń
  6. Wyglądają przepięknie, obydwa odcienie są idealne na lato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, a Roman sprawdzi sie także zimą :)

      Usuń
  7. Ale ładnie delikatnie prezentuje się na ustach! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Chanel ,och Chanel...z kolorówką bywa różnie u Madame ale pielęgnację ma nie do przebicia:) i niech mi nawet nikt nie mówi że jest inaczej bo ja już wiem ile tej marce zawdzięczam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi :) ale ja wcale nie zamierzam nic takiego mówić;)

      Usuń
    2. Wiem :)bo Ty jesteś bardzo kulturalna ale często czytam opinie o Chanel , że są podobne kosmetyki w wiele niższej cenie , że płaci się za logo itp,itd...nigdy się z tym nie zgodzę bo to jedyna marka której kosmetyki nigdy mnie nie uczuliły i nie zapchały. Nie doceni tego ten kto ma bezproblemową , piękną cerę ale dla dla cer takich jak moja znależć taki kosmetyk jest bardzo , bardzo trudno.

      Usuń
  9. Zawsze mam obawy w stosunku do pomarańczowych pomadek, ale ta na ustach prezentuje się pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, mialam podobnie az w pewnym momencie dorosłam do tego, ze mam to w nosie jak będą wygladac moje zęby;)

      Usuń
  10. Te pomadki mnie kuszą bardzo i chyba najbardziej odcień Roman - w końcu zimne kolory są dla mnie najlepsze;) Na razie używam błyszczyka tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że byloby Ci w niej pieknie :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.