6/30/2016

Santaverde Aloe Vera | Niezwykła moc aloesu


Wydawać by się mogło, iż kosmetyki to błahy temat, nic specjalnego i właściwie, wypada by zacząć się zastanawiać, jak wiele można o nich jeszcze powiedzieć. Istnieją na rynku kosmetycznym jeszcze takie produkty i marki, które nie przestają zaskakiwać, a nawet więcej! Takie, które powstały z prawdziwej potrzeby oraz pasji. Takie, których początki, zdawać się mogą wręcz niebywałe, a  dzięki nim zwykła podróż, zmieniła się w największą przygodę życia.




Czasem by zmienić całe swoje życie, wystarczy krótka chwila, innym razem, by dojrzeć do podjęcia najważniejszych decyzji potrzebujemy wiele lat. Impuls, który ponad 30 lat temu, pchnął Sabine Beer i jej męża Kurta, do stworzenia marki Santaverde, był jednym z najważniejszych w ich wspólnym życiu. Santaverde, to w kilku słowach, niezwykła moc aloe vera, zamknięta w tubce. To również potrzeba wyprodukowania produktów, które zlikwidowałyby problemy skórne założycielki marki, tak jak trądzik, czy w późniejszych latach, coraz bardziej widoczny proces starzenia się skóry. Ale jest coś jeszcze, coś absolutnie niesamowitego, czym zachwyciła mnie Sabine. To niezłomność i wiara w to co robi, nie wykluczając przy tym szacunku do swoich wyborów, ludzi z którymi pracuje, a także surowców.



W tubkach, butelkach i buteleczkach Santaverde, nie znajdziecie półśrodków, surowce z których wytwarzane są kosmetyki, pochodzą z certyfikowanych upraw oraz certyfikowanych dzikich zbiorów. Wszystkie produkty, bez wyjątku, zawierają czyste soki i oleje roślinne, delikatne destylaty ziołowe, jak i cenne ekstrakty roślinne, nie znajdziecie w nich ani jednej kropli wody! Czego jeszcze nie znadziecie w Santaverde? Chemiczno-syntetycznych substancji zapachowych, barwników i konserwantów, olejów mineralnych, parabenów, sylikonów, PEG-ów, genetycznie modyfikowanych roślin, ani żadnych innych syntetyków.


Nie od dziś wiadomo, iż w przypadku kosmetyków, ab zauważyć najlepsze efekty ich korzystnego wpływu na naszą cerę, warto wybierać produkty, których działanie wzajemnie się uzupełnia i wzmacnia. Odpowiednim wyjściem może być tutaj wybór kosmetyków z tej samej linii, to pozwoli nam mieć pewność, iż kosmetyki tworzą swojego rodzaju synergię.  Moim pierwszym krokiem, po dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy, jest tonizowanie.
Toner Sensitive, to delikatny nawilżający tonik/mgiełka, który nie tylko odświeża, wzmacnia i łagodzi skórę. Uruchamia proces odbudowy skóry i wyrównuje jej koloryt. Pobudza i stymuluje potencjał własny skóry.


Tonik, aplikujemy na buzię spryskując skórę oraz lekko wklepując, bez użycia wacika. Należy pamiętać, aby nie dopuścić do jego całkowitego wyschnięcia, przygotowuje on skórę do przyjęcia wszystkie go co najlepsze w dalszej pielęgnacji, ale także chroni przed rozwarstwieniem się podkładu czy kremu, poprzez utrzymanie kwaśnego pH skóry. Dzięki niemu skóra jest napięta, pełna energii,  a pory mniej widoczne. Ponadto, świetnie sprawdza się jako odświeżająca w ciągu dnia, mgiełka.



Po cichu zdradzę wam, iż kosmetyk, który oczarował swoim zapachem jeszcze przed pierwszym użyciem to Extra Rich Beauty Elixir. To połączenie wielu czystych organicznych olejków roślinnych, takich jak olejek z pestek moreli, pomarańczy czy dzikiej róży. To właśnie Beauty Elixir przekonał mnie ostatecznie, iż olejki w pielęgnacji to samo dobro, jeśli więc jeszcze któraś z was ma w sobie choć małą nutkę wahania, to ten kosmetyk sprawdzi się idealnie. Beauty Elixir nie tylko pięknie pachnie wanilią, ale jest również kosmetykiem uniwersalnym. 2-3 krople silnie regenerują i odżywiają skórę, możecie z powodzeniem stosować eliksir, jako serum pod krem, mieszać je razem z nim, a nawet dodać kilka kropli do kremu do rąk i balsamu do ciała, bardzo dobrze pielęgnuje dłonie oraz paznokcie. Sprawdzi się także w pielęgnacji przesuszonych włosów, nawilży je, scali końcówki i ochroni przed zagrożeniem.




Aloe Vera Hydrating Gel to kolejny kosmetyk, który może być używany na zasadzie serum w połączeniu z kremem, bądź solo.  A wszystko to zależne jest od potrzeb naszej skóry i jej rodzaju. To żel na bazie czystego soku aloesowego i hydrolatu kwiatu czarnego bzu, wzbogacony dodatkowo olejkami. Jego zadaniem jest przywrócenie odpowiedniego nawilżenia skóry, wygładzenie jej i wzmocnienie struktury. Idealnie sprawdzi się na młodych cerach ze skłonnością do przetłuszczania, ale także na innych typach właśnie teraz gdy zależy nam aby utrzymać sebum w ryzach ale nie przesuszyć skóry. Pięknie pachnie, szybciutko się wchłania i jest leciutkie.
   


Aloe Vera Medium Cream, to klasyczny krem, łączący w sobie zalety aloesu, oleju kokosowego, sezamowego, z awokado i wielu innych. W ofercie marki znajdują się trzy kremy pielęgnacyjne o różnych konsystencjach, lecz jednakowym działaniu, light, medium i rich. Medium to krem półtłusty, który bardzo dobrze nawilża i otula skórę. Zapobiega jej przesuszeniu, działa kojąco i regeneracyjnie.



To co najbardziej zauroczyło mnie w Santaverde to nie sam sposób w jaki Sabine opowiada o swoich kosmetykach i planach, ale również to jak namawia do tego, by obserwować swoją skórę, badać to jak się zachowuje i wychodzić jej aktualnym potrzebom naprzeciw, bo przecież liczy się chwila obecna. Warto obserwować swoją skórę, mieszać kosmetyki i tworzyć własny system pielęgnacji, który nie będzie stał w miejscu, ale będzie się zmieniał tak jak zmieniamy się my, w zależności od kondycji skóry, pogody, a nawet naszego humoru.

38 komentarzy:

  1. Zawsze robisz piękne zdjęcia, ale teraz przeszłaś już samą siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) sama bym bez przerwy cos poprawiała;)

      Usuń
  2. uwielbiam kosmetyki z aloesem, przy tym podoba mi się Twój opis, zachęca ale nie jest nachalny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przekonało działanie aloesu na niedoskonałości skóry, ktorych u mnie wcale nie jest mało :)

      Usuń
  3. Serum, które pokazałaś wydaje mi się ciekawe, tonik również:)Estetyka opakowań również mi sie podoba.
    Miałam próbkę kremu do twarzy, dość dużą bo 5 ml. Samo działanie ok, bardzo dobrze nawilżał, ale zapach nie bardzo mi się spodobał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały desing jest spójny i przemyślany. Beauty Eliksir działa i pachnie cudownie, zerknij w Douglasie czy odpowiada Ci aromat:).krem dostepny jest w wersji zapachowej i bez zapachowej dla wrazliwszej skory i noska;)

      Usuń
  4. Nie znam, ale z chęcią bym wypróbowała... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka dostępna jest w Douglasie:) nawet kremik, o ktorym wspominam w poście jest teraz w promocji.

      Usuń
    2. Popatrzę... kusicielko:)

      Usuń
    3. Co złego to nie ja;)

      Usuń
  5. Ten toner mnie zaciekawił, też zawsze po oczyszczaniu skóry właśnie po niego sięgam. Zaciekawiłaś mnie też składem tych produktów:) rewelacja <3 P.S nadrabiam kochana nadrabiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik to moj must have, nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji:)
      :*

      Usuń
  6. Beauty elixir też bym pokochała ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego pewna! :) zapach jest cudowny, jak ciasteczka waniliowe <3

      Usuń
  7. nigdy nic z tej firmy nie mialam :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zbyt mocno znana, ale znajdziesz ją w Douglasie:)

      Usuń
  8. Bardzo lubię produkty w sprayu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to była pewnego rodzaju nowość, bo z reguły wybierałam toniki w tradycyjnej formie. Taki spray to wygoda zwlaszcza teraz w czasie upałów, pieknie orzeźwia:)

      Usuń
    2. Jest takze tonik Age Protect. Drozszy, ale wysoko ceniony. Testowalas go? :)

      Usuń
    3. Niestety nie, ale sądzę , że to sie zmieni za jakiś czas i bede miala porownanie tych dwoch produktów :)
      A Ty znasz tę linię i tonik, o ktorym wspominasz ?:)

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę te kosmetyki, ale wrażenia wizualne zdecydowanie na plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Desing jest bardzo przemyślany, a wszystkie linie, nawet te do ciała , sa zachowane w tej stylistyce:)

      Usuń
  10. Podobają mi się ich proste, eleganckie opakowania :) Zaś samych kosmetyków nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ogromnie sie ciesze, ze moglas dowiedziec sie czegos na temat tej marki wlasne u mnie:)

      Usuń
  11. Też lubię kosmetyki z aloesem. Uważam, że działają świetnie. Oczywiście warto sięgać po te najskuteczniejsze. Ostatnio coraz częściej spotykam się z produktami o nazwie "eliksir" - nie mam nic przeciw, jeśli tylko działanie jest dobre :) Pozdrawiam serdecznie :) Miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aloes to lekarstwo dla skóry z problemami, warto próbować co służy naszej skórze, a co niekoniecznie jest dla niej przeznaczone.
      Ten Beauty eliksir to taki eliksir mocy, do ciała, włosów i skóry twarzy :) Gdybym mogła zabrać tylko jeden kosmetyk odżywczy dla skóry, ze sobą w podróż to byłaby najlepsza opcja, właśnie dzięki tej funkcjonalności :)

      Usuń
  12. Twój opis brzmi bardzo zachęcająco <3 a zdjęcia jak zawsze śliczne ;-)
    Buziole Kochana ma :-****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :):*
      Buziaki :)

      Usuń
  13. Ale się moda zrobiła na olejki:)jakoś te do twarzy mnie nie przekonują bo mam tłustą cerę ale kilka dni temu dostałam w drogerii próbkę olejku oczyszczającego japońskiej marki DHC i to jak zmywa makijaż z oczu to bajka po prostu:) a maluję się naprawdę mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiesz i ja mam tłustą cerę i długo opierałam się olejkom w pielęgnacji, teraz ostatecznie się do nich przekonałam i pokochałam :) do demakijażu używam od kilku tygodni bardzo fajnego produktu polskiej marki, postaram się niedługo pokazać tutaj na blogu lub na IG :)

      Usuń
    2. Nigdy nie mówię nigdy ale póki co nie zaryzykuję ...choć kuszą, oj kuszą :). To czekam na prezentację tego cuda:).

      Usuń
  14. Nie znam marki a zapowiada się ciekawie,kosmetyki z aloesem lubię 😊. Zaciekawiłaś mnie a Sabine to fascynująca osoba!
    Wanilia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele osób mówi o tej marce, szkoda, bo jest świetna :) Sabine to bardzo inspirująca osoba! :)

      Usuń
  15. Pierwszy raz widzę i słyszę o tej firmie, ale podoba mi się formuła, niestety aloes obecnie jest u mnie na "cenzurowanym".

    OdpowiedzUsuń
  16. Już w trakcie czytania nabrałam ochoty na ten olejek. Gdzie można kupić te kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Online w douglasie :) olejek zawiera same wartosciowe skladniki :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.