6/20/2016

Lancome Shine Lover



Co tu dużo mówić, pomadkowa ze mnie dziewczyna. Nie w głowie mi błyszczyki, czy tradycyjne szminki do ust. Już dawno temu dałam się wam poznać, jaka wielka wielbicielka pomadek, które kryją w sobie kolor, blask, ale i nawilżenie. Oczywiście nie oznacza to, że jedna miłość miałaby wykluczać drugą. A właśnie, skoro już mowa o miłości, to będzie też i o pocałunkach, bo przecież jedno bez drugiego nie mogłoby istnieć.

 
 
 
 
 
Aby bezwzględnie dać się porwać fali miłosnych pocałunków, warto najpierw zadbać o swoją delikatną skórę warg. Przecież żadna z nas nie chce, by przypominały one ostrą i metalową tarkę. Dlatego dbamy o nie najlepiej jak potrafimy, sięgając po najróżniejsze kosmetyki oraz nowoczesne gadżety. Dopiero po tych działaniach, mających na celu nawilżenie oraz wygładzenie ust, możemy nadać im barwy. Trwałe, lecz jednak wysuszające szminki, na okres wiosny czy lata odstawiam w kąt, za to z nieukrywaną przyjemnością sięgam po lekkie, nawilżające i nabłyszczające formuły.
 
 
 
 
 
 
 
Shine Lover (129zł) od marki Lancome, to lekka, kremowa formuła balsamu do ust, która ubrana została w niewinną biel. Zabieg ten sprawił, iż pomadka Lancome jeszcze więcej zyskała w moich oczach, biel w połączeniu z kolorowym, soczystym sztyftem, nadaje temu kosmetykowi, klasy oraz dodatkowo podkreśla lekkość konsystencji. Shine Lover to pomadka to wakacyjna świeżość, blask i lekkość, która nie zapomina o grze w kolory. To taki mały, niepozorny radosny akcent makijażu w naszej kosmetyczce, który dzięki swojej teksturze i kolorowi, rozświetla uśmiech, nadaje wibrującego, soczystego blasku. Efekt jaki możemy uzyskać na ustach przy pomocy Shine Lover może być subtelny i świetlisty, gdy jednak zależy nam na pełnym kryciu wystarczy zaaplikować więcej niż jedną warstwę koloru. Pomadka jest wygodna w aplikacji i komfortowa w noszeniu, jednak jej trwałość, a zdaje mi się, że również konsystencja różni się w przypadku kolorów, których w gamie znajdziemy aż 15. Electrisante 346 to intensywny, elektryzujący róż, który zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia, trwała, piękna i mocno nawilżająca. O My Rouge 120, to z kolei jedyna czerwień w gamie pomadek Shine Lover, nawilżająca, lecz nie już tak masełkowa w swojej konsystencji, trwałością niewyróżniająca się na tle innych tego typu produktów, a białe opakowanie to tylko przebranie, w którym nie czuje się tak dobrze, a przy każdym wykręcaniu sztyftu, zwyczajnie trzeszczy i skrzypi. Pomadki Shine Lover są jak nasze pierwsze miłości, całkowicie od siebie różne choć tak samo pociągające.
 









41 komentarzy:

  1. Niby to samo, a właściwości inne w zależności od koloru - czasem się to zdarza ;) Kolory są piękne, zwłaszcza ten róż. Oj podobają mi się te pomadki bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tak bywa ale to denerwujące. Róż jest piekny, a trwałość i nawilżenie, świetne!:)

      Usuń
  2. Mam ogromny sentyment do marki Lancome. Uwielbiam ich kremy pod oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to:) ja uwazam,ze Lancome ma bardzo nierówne jakościowo produkty, tak jak uwielbiam balsamy do ciała, maseczkę i inne, tak mam kilka gagatków, ktore okazały sie straszne!

      Usuń
  3. Jakie piękne! Cudny efekt na ustach i absolutnie wyjątkowe opakowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same czyste piękno i niewinność:)...nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewinne nie są, szczegolnie problematyczna czerwień.

      Usuń
  5. Oba piękne, w ogóle nie znam tej serii Lancome o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona weszła w minionym roku, ale jeszcze wtedy marka nie współpracowała tak mocno z blogerkami, a ja mimo iż kupilam kilka kosmetyków zaraz po premierze nie mialam ciśnienia, aby ke pokazywac: )

      Usuń
  6. Piękne odcienie i Tobie w nich uroczo Soniu:) Bardzo czekałam na tę recenzję:) już pisałam Ci, że jestem ciekawa tych pomadek i teraz wiem, że jednak muszę koniecznie dokładnie sprawdzić i przetestować:)Ochotę mam nadal, bo też jestem pomadkowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety powodów dla ktorych tak zwlekałam było wiele, ale mogłaś mnie naciskać;) ostatnio jestem w tyle z recenzjami...

      Usuń
  7. Piękne te szminki :) Obydwie mi się podobają :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory sa piękne, zaluje jedynie że ta czerwona pozostaje tak daleko za różową.

      Usuń
  8. Oba sa sliczne <3 i slicznie Ci w nich <3
    buziaczki sloneczko moje :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:** niedlugo pokaże też różową:)

      Usuń
  9. Cóż za przepiękna czerwień! Wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny kolor na tę pore roku i każdą inną:)

      Usuń
  10. Jakie cudowne kolory i jak do Ciebie pasują <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo:) to prawda, w nudziakach czuję sie źle ;)

      Usuń
  11. Lubię takie pomadki. Usta w nich wyglądają naturalnie. Idealne na szybkie poprawki. To mi się podoba :) No i ten efekt taki nieprzerysowany. Oba kolorki super. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz 100% racji! Takie pomadki sa idealne, gdy brak nam czasu:)

      Usuń
  12. Piękności! Uwielbiam taki rodzaj pomadek. Lekkie i nawilżające, gdzie intensywność koloru na ustah można stopniować. Najlepsze! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, szkoda jedynie, że jedna z nich nie jest idealna, a zwyczajnie przeciętna .

      Usuń
  13. Na ustach wyglądają bardzo soczyście, śliczne są. Taka formuła sprawdza się zawsze i wszędzie, sama również czuję się w tego typu pomadkach niezwykle komfortowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie pomadki sa idealne,gdy nie czujemy sie zbyt pewnie w intensywnych barwach 😃

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Różową pokazywałam przy okazji recenzji Aqua Matic od MUFE rok temu;)

      Usuń
  15. Cudnie ci w takich soczystych ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w takich czuje sie najlepiej:)

      Usuń
  16. Podoba mi się ta świeżość na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczny, subtelny i soczysty kolorek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie nawilżające pomadki lubie najmocniej:)

      Usuń
    2. Takie nawilżające pomadki lubie najmocniej:)

      Usuń
    3. Takie nawilżające pomadki lubie najmocniej:)

      Usuń
  18. uwielbiam taką kolorystykę ;) ależ ja dawno tu nie byłam, sesja to jednak czas w którym nie widze nic poza książkami

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.