Kolor Dnia: Pomarańcz

 

Jest pięknie! Pogoda nas rozpieszcza, słońce powoli muska naszą skórę swoimi ciepłymi promykami, jest radośnie i energetycznie. Kolor pomarańczowy, to wybuchowa mieszanka radości, beztroski i słońca. Nieodłącznie kojarzący się z cytrusami i rajskimi wakacjami. Nie znam drugiego, tak wesołego koloru, pełnego pozytywnej wibrującej energii.




Skoro pomarańcz to wakacje, gorące słońce i parzący stopy piasek to nie mogłabym  pominąć filtrów. Ogromnie cieszy mnie to, iż coraz więcej z was przywiązuje do nich wagę i pamięta o ich aplikacji na skórę w czasie cieplejszych miesięcy. Moim wyborem już kolejny sezon są filtry Lancaster. Sun Beauty Comfort Touch Cream SPF50, pokazywałam wam kilka postów wstecz, natomiast Lancaster Sun for Kids z SPF 50, to krem, który idealnie sprawdza się na delikatnej skórze mojego dziecka oraz mojej. 




Pomarańczowy błyszczyk do ust, polskiej marki Pat&Rub, to wygodna forma tubki, która zmieści się w kieszeni nawet najkrótszych szortów. Oleista formuła, nawilża usta, a delikatne drobinki pięknie mienią się w promykach słońca. Linia Home Spa marki Douglas, z początku nieprzypadła mi do gustu, z uwagi na dość chemiczne zapachy, jednak pomarańczowa seria Almond Oil & Sesame Oil, wypada dobrze na tle pozostałych. Pianka do mycia ciała, to gadżet, który uprzyjemni nudne kąpiele pod prysznicem, ale równie dobrze sprawdzi się w roli pianki do golenia.




Pozostając w temacie pielęgnacji, zahaczyć muszę również o nawilżające kremy do twarzy. Clarins Daily Energizer oraz Origins GinZing Energy-boosting Moisturizer, to kremy, których zadaniem jest dodać skórze energii i blasku od samego rana. Rewitalizują, dodają energii i tryskają świeżością, pobudzając swoim zapachem do działania i uśmiechu.



Soczyste usta, zawsze są mile widziane! Intensywne, bezwzględne pomarańcze najprościej znaleźć w ofercie szminek Mac. Tropic Tonic to mocny koral, natomiast Yves Saint Laurent Rouge Volupte w popularnym odcieniu Peach Passion to delikatna, kremowa różowa brzoskwinka. Jesteś fanką odważniejszych odcieni? So Chaud, intensywny czerwony pomarańcz w duecie z konturówką What A Blast!, to zestawienie idealne dla Ciebie. Aby uzupełnić pomarańczowy look, wybieram paznokcie w tym samym odcieniu! Tutaj możecie zobaczyć, Chanel Le Vernis w kolorze Starlet.


Olejek do włosów Hairdresser's invisible oil, nadaje włosom Hollywoodzkiego blasku, ułatwia rozczesywanie oraz chroni kosmyki. To niekwestionowany hit wśród produktów Bumble and Bumble. Innym kosmetykiem, który szybko może poprawić wygląd naszej skóry, nawilżyć ją i odświeżyć, jest mgiełka Pat&Rub Kwiat Pomarańczy. Spryskując wodną mgiełką skórę twarzy i ciała, poświęcamy na pielęgnację tylko krótką chwilę, ale efekt ukojenia i odświeżenia jest natychmiastowy. Must have w czasie wakacyjnych wojaży!



Clarins Eau Ensoleillante to zapach gorącego słońca,  przesiąknięty zabawą w czasie upojnych, wakacyjnych wieczorów. Musująca sycylijska mandarynka, grejpfrut i paczula, to wybuchowa mieszanka soczystych owoców, parnego powietrza i dzikiej, beztroskiej zabawy.  Eau Ensoleillante, to także składniki nawilżające skórę, poprawiające nastrój i odprężające.  Róże do policzków Shameless Bold Blush Marc Jacobs Beauty, w odcieniach rozgrzanych mandarynek i słodkich brzoskwiń, rozpromieniają policzki, nadają lekkiej opalenizny i dziewczęcego uroku. 210 Irresistible, 208 Provocative, wyglądają pięknie nie tylko na polikach ale również na powiekach w roli cieni. Aby całkowicie zanurzyć się w pomarańczowym drinku, musicie spojrzeć na Sparkle Eye Shadow w odcieniu Baby Peach od Bobbi Brown. Te cienie to najcudowniejsze migotki jakie istnieją, każda z was powinna mieć kilka takich cieni w swojej kosmetyczce. Kosmiczny efekt, przy banalnej aplikacji.


Taki szybki, efektowny wakacyjny makijaż, można wykonać nawet przy pomocy tylko dwóch produktów! To mój tajny sposób na dziewczęcy i świeży makijaż w 5 minut, który postaram się zdradzić wam już niedługo.
 

40 komentarzy

  1. Świetne kosmetyki, takie energizujące :) Znam pomarańczowy błyszczyk Pat & Rub - jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny jest też scrub pomarańczowy Patkowy! Taki energetyczny duet :)

      Usuń
  2. Jak zwykle przepiękne zdjęcia😍 Z Twoich kosmetyków mam krem GinZing Origins i Lancaster Sun Beauty - oba produkty uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Piąteczka, to jedne z fajniejszych produktów na rynku w tej cenie :)

      Usuń
  3. Ale radośnie i energetycznie dziś u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się skusić w końcu na jakieś produkty z Origins :) zdjęcia świetne i niesamowicie energetyczne!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna jest również maseczka różana :)

      Usuń
  5. Jakie piękne pomadki ♥ Chyba mam cos w tym kolorze - oprócz włosów ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tu pomarańczowo, letnio i słonecznie! Najbardziej kuszą mnie pomadki. To są właśnie moje kolory - pomarańcze, makowe czerwienie. Idealnie współgrają z moją karnacją. Absolutnie jestem na tak :) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda nastraja pozytywnie, więc post też jest pełen energii :)

      Usuń
  7. Nie lubię cytrusów , nie przepadam za zapachami pomarańczy , mandarynki itp. No właśnie ...okazuje się że zapach pomarańczy może mieć tyle odmian że nawet przeciwnik się w jakimś zakocha:). Już kiedyś pisałam że będąc w Douglasie rzuciło mi się w oczy wściekle pomarańczowe opakowanie męskich perfum i z ciekawości niuchnęłam i przepadłam:). Dla mnie to unisex , świdrujący w nosie , buchający bąbelkami , energią , zwariowaną radością i jednocześnie niespotykaną świeżością , przy czym nie jest to typowy świeżak na lato bo ogonek ma spory ten zapach . Kocham go ,autentycznie mnie uszczęśliwia-taką ma moc:). Pomarańcze z Czarnobyla . tak go sobie nazywam na swój użytek , bo z typowymi pomarańczami ma niewiele wspólnego-jedyny i wyjątkowy A Men Ultra Zeist. Z kolei Angel Muse ma srebrny pierścień , który otacza lekko pomarańczowe szkło mające symbolizować bursztyn. Ten zapach też jest dla mnie wyjątkowy ale daleko mu do szaleństwa Zeista:). Z kolorówki mam piękny , mocno nasycony , matowy pomarańczowy cień firmy Black Opal i pomadkę Diora z poprzedniego lata w odcieniu Smile , to taki lekki róż wymieszany z równie lekkim oranżem. Na lato super:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że czekałaś na ten kolor, właśnie z uwagi na perfumy :) I choć nie znam Ultra Zeist to dobrze kojarzę flakon! Przyciąga wzrok :) To super, że znalazłaś zapach, który autentycznie Cię uszczęśliwia i wprawia w dobry nastrój :) to niesamowite jaką moc mają zapachy :)

      Usuń
  8. Aaaa i jeszcze mam Ambre Lacroixa z Avonu bo koleżanka jest konsultantką i wiesz jak jest hehe. Sam perfum ładny i nic poza tym...

    OdpowiedzUsuń
  9. Latem tylko pomarańcz, i tylko w takiej odsłonie :))) aż chce się używać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomadki są przepiękne, a nawiasem mówiąc uwielbiam pomarańczowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Twój ulubiony? Ja uwielbiam kosmetyki w tym kolorze, ale ubrania już nie;)

      Usuń
  11. Piękne te czerwienie z maca ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pisałam już że lubię takie posty!Ta seria może dla mnie trwać jak najdłużej,lubię patrzeć na fajnie kosmetyki,zawsze coś mi wpadnie w oko 😊
    Jak spisują się róże Jacobsa? Czytałam tak różne opinie o jego kosmetykach,że sama nie wiem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze kilka kolorów przed nami, ale powoli zbliżam się do końca tej serii postów. Polubiłam ją i cieszę się, że nie tylko ja:)
      Róże są bardzo fajne, postaram się o wpis, choć nie mogę obiecać, że będzie to w tym miesiącu. Tak czy inaczej róże polecam, kredki i cienie niestety po czasie zawodzą pod względem opakowań i trwałości.

      Usuń
  13. wrzuciłabym tu jeszcze mój pomarańczowy krem bb skin 79 :)Polecam Ci go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za polecenie :) Sprawdzę go! :)

      Usuń
  14. Jestem uzależniona od zapachu kremu Origins GinZing, pomarańcz w czystej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zapach jest bardzo energetyczny :)

      Usuń
  15. Świetne zdjęcia. Jakoś pomarańcz najbardziej lubię na mojej głowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz pomarańczową czuprynę? Super! :)

      Usuń
  16. Gin Zing bardzo polubiłam, a ta mgiełka z Pat&Rub bardzo mnie kusi, bo lubię zapach pomarańczy:) Na pewno bym ją pokochała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjna, więc jestem pewna, że będziesz zadowolona z mgiełki :)

      Usuń
  17. Ależ te zdjęcia emanują energią :] Teraz tak patrzę i patrzę, że w sumie większość kosmetyków do opalania ma taki kolor opakowania :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja! Choć zdarzają się też żółte i niebieskie :)

      Usuń
  18. Nie miałam żadnego z tych produktów, fajnie skompletowałaś kosmetyki w tej samej kolorystyce :) Ja z pomarańczowych używam zwykle właśnie jakiś balsamów do opalania, a także kosmetyki z Barwy siarkowe mają pomarańczowe pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam kosmetyków Barwa ale faktyczne ich opakowania są w tym kolorze :) Chyba najtrudniej byłoby mi znaleźć żółte produkty, a Ty których masz najwięcej?:)

      Usuń
  19. Piekny pomaracz <3 <3 u mnie jakby tak popatrzec to tez by sie nazbieralo pomarancza hihi :****
    kilka lat temu mialam faze na pomarancze i namietnie kupowalam lakiery, róze i pomadki <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie lubię tego koloru ;) a przynajmniej tak myślałam! hihihi :*
      Tobie pięknie w takich kolorach! :)

      Usuń