5/29/2016

Vita Liberta Marula Dry Oil Self Tan


Uwielbiam czuć letnie promienie słońca na swojej skórze. To jak delikatnie słońce muska moją skórę i składa na niej subtelne pocałunki. Zapach rozgrzanej skóry i piasek pod stopami, beztroskie lato, uśmiech i radość. Z wielkim utęsknieniem czekam na lato, niecierpliwie jak dziecko na początek wakacji i koniec szkoły.




Moje wakacje już od dawna nie trwają przepisowych dwóch miesięcy ale kocham ten okres całym sercem, tak samo jak wszystko to co z nim związane.  Wodę z cytryną i świeżą miętą, kolorowe sorbety, soczyste owoce, a przede wszystkim złocisty brąz. Ale równie mocno lubię o siebie dbać i być odpowiedzialną, pragnę zachować zdrową równowagę pomiędzy piękną opalenizną, a dbałością o własne ciało.  Właśnie te cechy łączą w sobie produkty Vita Liberata, a wszystko to na bazie biologicznych ekstraktów, z pominięciem parabenów, alkoholi i toksycznych związków.




Marula Dry Oil Self Tan (100m/ 165zł), to luksusowy suchy olejek, który łączy w sobie w harmonijny sposób cechy tradycyjnych filtrów, nawilżających olejków i samoopalaczy. Marka Vita Liberata, zamknęła  w jednej buteleczce, wszystko to czego nasze ciało potrzebuje latem. Marula Dry Oil Self, to nietłusty, suchy olejek do ciała, który opala delikatnie skórę, a przy tym chroni ją przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB, zawiera filtr SPF 50. Konsystencja olejku jest lekka, a przy tym mocno nawilżająca delikatną skórę naszego ciała, olejek marula jest 4-krotnie bardziej nawilżający, niż olejek arganowy. Marula Dry Oil Self Tan dogłębnie nawilża i stopniowo nadaje skórze, naturalnie wyglądającą opaleniznę. Warto wspomnieć, iż brak tutaj także nieprzyjemnego zapachu znanego z samoopalaczy. Aplikacja jest banalnie prosta, a to za sprawą barwy olejku, na skórze nie jest ona tak intensywna, ale łatwo pozwala kontrolować, gdzie jeszcze nie zaaplikowałyśmy kosmetyku w odpowiedniej dla siebie ilości. Teraz, gdy krótkie szorty i kolorowe sukienki rozgościły się w szafie już na dobre, to idealny moment, by nadać skórze delikatnej pełnej słonecznego blasku opalenizny.



35 komentarzy:

  1. Polubiłam ten produkt i będzie u mnie o nim:) Daje u mnie szybki i ładny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda efekt jest zauważalny niemalże od razu i wygląda pięknie :) Jestem ciekawa jak będzie prezentował się u Ciebie :)

      Usuń
    2. Ech, fotek nie robiłam, ale efekt jest konkretny:) ja generalnie do bladziochów nie należę więc jak jeszcze czymś posmaruję to już jestem naprawdę ciemna:P

      Usuń
    3. Hahaha no o nas to ciężko powiedzieć, że wpadłyśmy do mąki ;) Tak czy inaczej czekam na post :)

      Usuń
  2. Tez uwielbiam słońce :) mieszkam nad morzem ale przez natłok obowiązków, nie mam czasu pojechać na plaże. Mam nadzieje, ze niebawem to sie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och uwielbiam nasze morze! :) To tam spędzałam każde wakacje i teraz chętnie wracam w tamte strony :) Trzymam kciuki, abyś znalazła czas na relaks :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. O tak! Efekt na skórze jest przepiękny, to taka błyszcząca, złocista opalenizna i ochrona skóry w jednym produkcie :)

      Usuń
  4. uwielbiam, ten zapach, ten efekt, nie raz, nie dwa będę stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem go bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyny produkt tego typu, który i nadaje opalenizny i chroni skórę :)

      Usuń
  6. ale opalenizna <3 świetna sprawa taki olejek. do tej pory czytałam tylko o piankach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Wygląda bosko na skórze! :) U mnie znajdziesz także recenzję pudru brązującego Vita Liberata :)

      Usuń
  7. Olejek całkiem fajny. Ja mam naturalny olej z maruli, tłoczony na zimno, nierafinowany. Oj uwielbiam go. Jest w stanie naprawdę wiele zdziałać. Mój wielki ulubieniec pielęgnacyjny. Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki podbijają nasze kosmetyczki i nic w tym dziwnego, bo cudownie nawilżają skórę :) Ten poza nawilżeniem oferuje zdrową opaleniznę :)

      Usuń
  8. Mam ten olejek i zaczynam stosowanie na dniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie testowałaś? To otwieraj czym prędzej! :)

      Usuń
  9. ale cudowna perspektywa zdjęć. mam ten olejek w mini wersji, podoba mi się a nocną maską jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, nie było łatwo zrobić te zdjęcia ale sądzę, że było warto się postarać ;) Jak Ci się sprawdza olejek? Maska jest świetna, buzia po jej użyciu nabiera zdrowego blasku :)

      Usuń
  10. Zdjęcia obłędne, piękne i intensywne kolory :) Tej marki uwielbiam maskę samoopalającą na noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Maska jest świetna, a olejek to bardzo dobre jej uzupełnienie do opalenia ciała, no i ochrony :)

      Usuń
  11. Samoopalacz w takiej formie mi odpowiada,muszę go mieć!
    Bardzo fajna prezentacja, mam już kilka produktów z Twojego polecenia i wszystkie się sprawdziły:-)
    A zdjęcia mistrzostwo świata, nie wiem jak to robisz ale ciągle są na najwyższym poziomie :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej dziękuję ogromnie! To bardzo miłe :)
      Cieszę się, że kosmetyki, które polecam tak dobrze się u Ciebie sprawdzają :)
      Olejek Vita Liberata, to nie tylko samoopalacz, ale również wysoka ochrona SPF50, więc bardzo fajne rozwiązanie :)
      Pozdrawiam i ja :)

      Usuń
  12. Kusi mnie ta marka, kusi cały czas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale się nie dziwię! :) Zerknij do Sephory, teraz chyba nawet marka dorzuca jakiś upominek przy zakupach z tego co widziałam w ostatnim katalogu :)

      Usuń
  13. firmy nie znam :D ja od slonca uciekam bo za duuuzo pieprzyków mam na ciele i samoopalaczy nie uzywam :D
    swietne zdjecia! a pieseczek to prawdziwa Gwiazda ! <3 <3
    koszyk twój bardzo mi sie podoba! uwielbiam koszyki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach moja mama również ma problem z pieprzykami, ja również specjalnie się nie opalam, ale mieszkając i żyjąc tak jak żyję, ciężko jest mi unikać słońca ;)
      Gwiazda ostatnio razem z drugą wciskają się n zdjęcia, więc korzystam, bo humorzaste strasznie ;) Koszyczki ja też uwielbiam <3 Dziękuję Kochana :**

      Usuń
    2. Karo, jakby co, to kosmetyki Vita Liberata można zamówić na douglas.de :)

      Usuń
  14. Piekne zdjęcia, Soniu :)
    Nad olejkiem się zastanawiałam, ale w końcu kupiłam piankę VL ;) Co nie znaczy, że kiedyś nie skuszę się na olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wlasnie niedawno zakupilam ten olejek, gdyz mam bardzo jasna karnacje :) Chce go wykorzystac na urlopie :) ZAstanawiam sie czy po applikacji tego produktu, po zmyciu kosmetyku po 8h, mozna potem uzywac przez 3 dni zwykly krem z filtrem, a pozniej znowu powtorzyc aplikacje olejku? :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.