5/21/2016

Shiseido Advanced Body Creator Super Slimming Reducer




Świat bez odrobiny słodyczy, wydaje się szary, nudny i nieciekawy. Ale gdy słońce wygląda coraz odważniej zza chmur, a letnie sukienki i fikuśne, kolorowe szorty zaczynają wyłaniać się powoli z naszej szafy, to znak, że do lata zostało już naprawdę niewiele czasu. Nieubłaganie zbliżające się ciepłe miesiące, nierzadko mobilizują nas to zwiększenia aktywności fizycznej, zdrowej diety i zadbania o własne ciało.



My kobiety mamy wyjątkową skłonność także do cellulitu, która wzrasta wraz z wiekiem oraz naszą wagą, ale równie duży wpływ na pojawienie się pomarańczowej skórki na naszym ciele, ma niezdrowy tryb życia. Odpowiednia dieta, aktywność sportowa oraz dobrze dobrane kosmetyki, mogą jednak sprawić, iż nasze ciało będzie prezentować się pięknie. Dlaczego o tym mówię? Z prostej przyczyny, wiem jak wiele kobiet nie akceptuje swojego ciała, jest niezadowolonych z własnego wyglądu, a pokazanie światu kawałka ciała, powoduje strach, panikę, bądź złość.



Taka postawa, nigdy nie zaprowadzi nas do niczego dobrego. Wiem także, iż sama świadomość zbliżającego się lata oraz urlopu, a nawet zazdrość, którą często odczuwamy zerkając na perfekcyjne ciała innych kobiet, to zbyt mały bodziec, aby zmienić coś w sobie. Pełna akceptacja, to również nie jest dobry sposób, ale motywacja, odwaga i regularność mogą wiele zdziałać.



Shiseido Advanced Body Creator Super Slimming Reducer (200ml/ok. 250zł), to wyszczuplający krem o konsystencji żelu i skutecznym działaniu antycellulitowym. Nie wiem jak wiele z was wie, iż marka Shiseido to nie tylko skuteczna pielęgnacja twarzy i okolic oczu, czy też kolorówka. W ofercie tej marki, znajdują się także produkty stworzone z myślą, o pielęgnacji całego ciała oraz włosów. Advanced Body Creator to krem-żel, którego zadaniem jest przywrócenie czy też nadanie naszej sylwetce pięknego i smukłego kształtu. Dzięki zawartości kluczowych składników oraz zastosowaniu odpowiednich technologii, takich jak Fat Fighting System, kosmetyk wygładza nierówności na skórze, zmniejszając tym samym widoczność pomarańczowej skórki. Kofeina, ekstrakt z głogu, grzyba poria cocos, zwalczają zagłębienia, ujędrniają skórę, poprawiają jej ogólny wygląd oraz łagodzą efekt pomarańczowej skórki na udach i pośladkach. Ten specjalnie opracowany kompleks składników aktywnych wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej i wspomaga proces jej rozbijania.




W Advanced Body Creator, podobnie jak w przypadku innych kosmetyków, marka Shiseido nie zapomniała, jak ważny jest aromat produktów, po które sięgamy każdego dnia. Unikalna technologia aromakologicza została oparta o naturalne zapachy grejpfruta, pieprzu, szałwii oraz ziół z rodziny miętowatych, które rewitalizują i poprawiają nam nastrój, kompozycja nut zapachowych (KUROHO oraz SLM Fragrance) działa odświeżająco na skórę oraz skutecznie aktywuje nerwy współczulne wspomagając uwalnianie noradrenaliny, która bierze udział w procesie spalania tkanki tłuszczowej. Technologia aromakologiczna Shiseido wspomaga więc proces rozbijania i spalania tkanki tłuszczowej, to całkowita rewolucja typu "pachniesz i chudniesz". Zapach wraz z żelową konsystencją kremu, potrafią zdziałać cuda, pamiętając o odpowiedniej technice masażu.


W moim przypadku Advanced Body Creator nie miał prostego zadania. W ciągu jednego roku, pozbyłam się ponad 30 kg, a ujędrnienie skóry i sprawienie, by po zrzuceniu takiej nadwyżki, moje ciało dobrze prezentowało się nawet w najbardziej kusych szortach to nie lada wyzwanie. Produkt Shiseido pozwolił mi na poprawę elastyczności skóry i jej ujędrnienie. Żelowa konsystencja bardzo dobrze nawilża skórę, łatwo się rozprowadza, doskonale wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości na ciele.  W momencie aplikacji pojawia się przyjemne uczucie delikatnego chłodu, które jeszcze przez jakiś czas utrzymuje się na ciele, to zasługa mentolu. Shiseido Super Slimming Reducer pomaga w utrzymaniu jędrności i sprężystości skóry, natomiast ekstrakty i olejki jakie znajdują się w kosmetyku, wpływają na poprawę metabolizmu wody, co zapobiega opuchnięciom, które sprawiają, iż czujemy się nieatrakcyjne.  Ten żelowy krem, towarzyszył mi w ciągu tych wszystkich miesięcy, w czasie których walczyłam o swój lepszy wygląd i samopoczucie, to on wraz z wysiłkiem fizycznym i zrównoważoną dietą, może sprawić, iż zwyczajnie zapomnimy o cellulicie, pozbędziemy się zbędnych centymetrów i zaczniemy się znowu uśmiechać.

















28 komentarzy:

  1. Brawo 30 kg to ogrom! ;D uwiebiam uczucie lekkiego chłodu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! :) no właśnie to uczucie jest delikatne i przyjemne, wcale nie powoduje uczucia wielkiego chłodu.

      Usuń
  2. wow 30 kg to ładnie, a chłodzące właściwości produktu mile widziane latem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzydko było, gdy te 30kg miałam na sobie ;)
      Och w czasie lata, takie uczucie lekkiego zimna pomaga przetrwać największe upały! Aż chce się go używać :)

      Usuń
  3. Też dziś pisałam o kosmetyku antycellulitowym, ale peelingu :) Od marki Shisiedo trzymam się z daleka, bo ich produkty zawsze mnie zawodzą, a do tego tak wysokie ceny za kosmetyki z alkoholem w składzie to przesada. Zdecydowanie nie lubię :/ Brawo dla Ciebie za utratę tak wielkiej liczby kilogramów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawiodłam się na niejednej marce ale staram się podchodzić do wszystkiego racjonalnie i nie skreślam wszystkiego z góry :)

      Usuń
  4. Gratuluje kochana -30kg!!! niesamowite osiagniecie!
    krem mnie zainteresowal i napewno sie na niego skusze :))) a wiesz czemu... bo Twój opis mi sie strasznie podoba! Jest taki realny, od serca <3 <3 a nie relkamujaco-namawiajacy do kupna! brawo!!!
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ogromnie dziękuję za wszystkie miłe słowa!! :)<3
      To krem, który w magiczny sposób nie ujmie nam 10kg, ale sprawi, że skóra będzie dobrze wyglądać :)
      Buziaki :**

      Usuń
  5. Kochana! Przede wszystkim gratuluje tak duzej zmiany w wygladzie! Masz super zgrabne nogi :) (a i jeszcze sie zapytam: skad masz ta pizamke? ))
    Co do kremiku to faktycznie, przy odchudzaniu sie wazne jest, zeby ujedrniac skore ;) U mnie tez fajnie sie sprawdzaly masaze olejem kokosowym, zauwazylam wtedy duza roznica w wygladzie cery i redukcje cellulitu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką świadomość, że teraz będę pilnować się jeszcze mocniej :) Dziękuję Ci :** Piżamka to kombinezon Reserved, z bardzo fajnym tyłem ;)
      No właśnie wiele z nas zapomina o odpowiedniej pielęgnacji, a to bardzo ważne, by sięgać po skuteczne kosmetyki :) Ty także sporo schudłaś z tego co pamiętam, prawda?

      Usuń
  6. Och, jestem pod wrażeniem Twojej silnej woli - 30 kg to niesamowity wynik;)Brawo!
    Ja niestety za bardzo kocham słodycze, tylko trochę mniej niż kosmetyki i perfumy;)
    Ten kremik fajnie wygląda, a do tego ma ładny zapach;)Shiseido dba o wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi :) uważaj Aniu, bo taka wielka miłość do słodyczy, może się źle skończyć.
      To prawda, za każdym razem, gdy sięgam po kosmetyki Shiseido jestem pod wrażeniem, tego jak bardzo marka dba nawet o małe szczegóły, które koniec końców odgrywają dużą rolę :)

      Usuń
  7. Jestem w szoku! 30 kg to naprawdę dużo. Gratuluję wytrwałości. Teraz masz nóżki zgrabne. Super. Możesz śmiało motywować innych i wspierać w ich walce z odchudzaniem. A co do samego kosmetyku, to kocham Shiseido. Nie wiem czy bym tyle zainwestowała w tego typu produkt, bo nie borykam się z ogromnymi problemami w tym obszarze, ale może kiedyś... Na ujędrnienie, hmm :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło jest czytać takie słowa :) Sama mam w dalszym ciągu ochotę na więcej. Rozumiem, że może ta kwota dla kogoś kto ma młode i zgrabne ciało wydawać się zbyt wysoka, ale zapewniam, że warto. Tym bardziej jeśli balsam poradził sobie z ujędrnieniem takiej skóry jak moja :)

      Usuń
  8. Zawsze borykałam się z cellulitem, odkąd bardziej uważam na swoją dietę, nie jem mocno przetworzonego jedzenia oraz nie piję żadnych słodzonych napoi jest trochę lepiej. Ale również przydałaby mi się intensywna kuracja antycelulitowa. Gratuluję Ci takiego spadku wagi, jesteś niesamowita. Ja schudłam 25 kg. Ale w dłuższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka intensywna kuracja to fajne rozwiązanie nawet raz w roku, właśnie przed wakacjami :) Dokładnie pamiętam, jak opisywałaś swoje zmagania z dietą i kibicowałam Ci :)

      Usuń
  9. Czy poza tym balsamem ćwiczyła Pani coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna tam ze mnie Pani, mów mi Sonia :) Bardzo chciałam, jednak przy mojej wysokiej wadze odezwała się moja kontuzja kolana i pozostały mi spacery po lesie z psiakami :)

      Usuń
  10. Brawo taka utarta wagi robi wrażenie :-)Gratulacje!!!Świetnie że znalazłaś produkt który był skuteczny ,też wolę zainwestować w coś droższego ale dobrego.
    Też chciałabym wiedzieć gdzie można kupić tą ładną piżamkę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, ogromnie się z tego cieszę :) Wychodzę z założenia, że za świetną jakością i najnowszą technologię, trzeba zapłacić trochę więcej, by później być zadowolonym z efektów :)
      Piżamka to kombinezon z Reserved :)

      Usuń
  11. Piękny wynik. Ja walczę z nadwagą, trochę już zrzuciłam, ale jeszcze drugie tyle przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałam od otyłości, tak czy inaczej trzymam kciuki i wspieram :) A pamiętasz o odpowiedniej pielęgnacji ciała? Bo przy dużej utracie wagi to wręcz podstawa :)

      Usuń
  12. no kochana! bravo też tak chce ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Brawo Ty!!! Brawo Shiseido!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, dobrze, że skróciłaś nazwę bloga, bo teraz już by nie pasowała ;))) Gratuluję Soniu!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.