5/19/2016

Rouge Bunny Rouge Bronzing Glow Powder




Gdyby świat, choć trochę nie różniłby się od bajek, byłby jak najpiękniejsza dziecięca opowieść. Drzewa przypominałyby słodkie lizaki, puszyste obłoki na niebie, byłyby dokładnie jak w moich marzeniach, pyszne jak wata cukrowa. Zwierzęta mówiłyby ludzkim głosem, krótkie notatki pisane w pośpiechu, zawsze miałyby kolor różowego tuszu w długopisie. A wszystkie swoje  marzenia, trzymałabym ukryte pod łóżkiem w zamkniętym słoiku.



Każda z nas ma swoje małe marzenia i tajemnice, to naturalne. Problemy pojawiają się, gdzie indziej. Często boimy się odkręcić wieczko słoika i uwolnić skrywane w nim  pragnienia, brak nam dziecięcej beztroski. Jednak istnieją gdzieś rzeczy, które potrafią uwolnić nasze życzenia i sprawić, by na twarzy zagościł uśmiech. Takie małe rzeczy, które sprawią, że na widok białego królik z zegarkiem w ręce , nie przetrzemy oczu ze zdziwienia, bądź obawy o nasze zdrowie, a pobiegniemy za nim, w głąb jego króliczej nory.




Nieraz pisałam, iż kosmetyki Rouge Bunny Rouge, tworzą jedyną w swoim rodzaju magię. Uchylając powoli wieczko pudru, spadamy w głęboką studnię pełną najdziwniejszych przedmiotów. Sięgając po pędzel, szukamy klucza do cudownej krainy pełnej dziecięcego absurdu, która kryje się za maleńkimi drzwiami, by chwilę później przeżyć przygodę, zupełnie jak Alicja w Krainie Czarów.





Puder brązujący Jakby Lato Się Nie Skończyło (10,5g/219zł) to pamiątka letniego słońca. Ciepłych promyków, wesoło muskających rozgrzaną słońcem skórę. Puder brązujący Rouge Bunny Rouge to krótka letnia chwila, zamknięta w puderniczce, wraz ze świeżymi polnymi kwiatami, które powoli usychały z każdym mijającym wakacyjnym dniem, wtapiając się w niego, by po czasie utworzyć misterne tłoczenie na jego powierzchni. To najpiękniejszy brzask słońca, który dzięki marce Rouge Bunny Rouge zamknięto tak, aby letnie przyjemności i wakacyjne światło, towarzyszyło nam przez cały rok. Lekka, jedwabista formuła pudru, jest niewyczuwalna na skórze, a dzięki wyjątkowej technologii zastosowanej w tworzeniu pudru, przez specjalistów marki, ma on także właściwości wygładzające oraz wypełniające maleńkie zmarszczki czy bruzdy, jak i liftingujące, a to dzięki zawartemu w pudrze wyciągu z Dębu Korkowego.




Marka w swoich produktach stawia nie tylko na kolor, lecz również pamięta jak ważne są składniki pielęgnujące delikatną skórę twarzy. Ta lekka, pudrowo-kremowa konsystencja pudru brązującego, pozwala by  przy jednym, krótkim pociągnięciu pędzlem cera wyglądała po prostu pięknie. Idealny do modelowania spragnionych słońca policzków, łatwo wykonturuje kości policzkowe, nos, skronie i krawędzie czoła. Jego delikatny kolor, nie przypomina ceglastych brązów, wspaniale sprawdzi się w przypadku bardzo jasnych cer. Prosty w aplikacji, nie sprawia najmniejszych problemów przy rozcieraniu, a dzięki sferycznym cząsteczką pokrytych silikonem, trwa na buzi przez cały dzień. W cudowny sposób upiększa, tworzy efekt świetlistej opalenizny, dzięki subtelnym złocistym drobinkom, które odbijają światło, nadaje jedwabistego blasku.





63 komentarze:

  1. Przepięknie opisałaś ten puder Soniu:) Ta marka ma podobno świetne kosmetyki, ale ja niestety nie miałam jeszcze żadnego. Mam nadzieję, że za jakiś czas coś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, wystarczy, że wybierzesz się do perfumerii Douglas, w której RBR jest na wyłączność. Myślę, że nie ma co czekać, bo kolekcja Euphony of Lace rozchodzi się jak świeże bułeczki :)

      Usuń
  2. wstyd! tej marki nie znam jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kosmetyk a opis rewelacja :-)
    Czekałam na recenzję tego bronzera,jak wygląda na twarzy -jest śliczny ! U mnie w mieście brak douglasa więc muszę zamawiać,a zawsze lepiej pomacać samemu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) W moim mieście również kosmetyki RBR nie są dostępne, ale zdążyłam je już poznać i wiem, że można zamawiać je w ciemno :) Mam nadzieję, że moja prezentacja trochę przybliżyła Ci ten puder brązujący :)

      Usuń
  4. po pierwsze cudowne zdjęcia, a to jak prezentuje się na twarz... mmm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjny, prawda?:) Brązery to moja słabość, a ten jest wyjątkowo piękny!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dobrze się komponują razem, nie?:)

      Usuń
  6. Pięknie wygląda na buzi, przy okazji mu się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to jedna z tych marek, która mogłaby trafić w Twoje serce :) Cudowny jest również puder rozświetlający.

      Usuń
  7. Jaki wspaniały bajkowy wstęp! I jak łatwo można się rozmarzyć po takim opisie :-) Uwielbiam brązery, mam do nich słabość. Brązer Sisley, który kupiłam pod twoim wpływem wspaniale mi służy :-)
    Marka RBR nie jest u mnie dostępna, także mam zerowe doświadczenia z nią. Twój brązer wygląda bajecznie! Piękny efekt i ani trochę cegiełki!
    No a zdjęcia to już w ogóle magia ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi czytać takie słowa, ogromnie dziękuję :)
      Bardzo się cieszę, że wciąż jesteś zadowolona z brązera Sisley, ten jest równie piękny, choć efekt całkiem inny :)
      W tym roku jeszcze wybierasz się do Polski?:)

      Usuń
  8. Zdjęcia przepiękne - jak zwykle :) szkoda tylko, że kolor brązera nie dla mnie. Zdecydowanie lepiej mi w sino szarych kolorach typu Inglot 504 lub NYX Taupe, bo mam raczej chłodny typ urody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham pudry brązujące, ale również dawno temu zaczynałam od tych bardzo chłodnych, wręcz szarych, sprawiających wrażenie brudnych. Ale z czasem przestałam się tym tak przejmować, a w mojej kolekcji pojawiły się te cieplejsze, bardziej glow, a nawet metaliczne :) Często rezygnuję w makijażu z różu i wybieram jedynie bronzery:)

      Usuń
  9. piękne opanowania i piękna jakość produktu, piękny makijaż i zdjęcia też :) Nie wiem, czy dla mnie glow nie za bardzo glow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, glow jest delikatny :) A Ty Subi szalej!

      Usuń
  10. Raczej unikam pudrów brązujących z drobinkami. Po prostu efekt u mnie mi przeszkadza, nie zadowala. Co nie znaczy, że u innych mi się nie podobają. Zwłaszcza jak ktoś ma ciut ciemniejszą karnację. U Ciebie efekt jest super. Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, wiele dziewczyn zwłaszcza z taką urodą jak Twoja wybiera cukierkowe róże, z obawy przed brązerem :)

      Usuń
  11. Te kwiatki...ale ładne:). Kosmetyk zresztą też , ta firma ma zabójcze nazwy swoich produktów i chodzi mi od zawsze po głowie ich podkład "sanktuarium dla skóry":). Przez Ciebie i inne zakochane w bronzerach dziewczyny robię kolejne podejście do tego kosmetyku bo strasznie podoba mi się trójwymiar na twarzy uzyskany przez cieniowanie ...też tak chcę! Teraz padło na bazę brązującą Chanel bo o wiele mi łatwiej operować kosmetykami w kremie..no zobaczymy co z tego będzie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak piękne nazwy, to jedna ze specjalności tej marki :) Och trzymam kciuki za Twoje kolejne podejście to zabawy cieniem. U nas niestety ta baza nie jest dostępna, a miałam kiedyś na nią ogromną chęć :)

      Usuń
    2. Jak Cie zaś najdzie chęć daj znać-coś się wymyśli , będę w Polsce za jakieś 3 miesiące to zawsze mogę wysłać:) i Lusha i Rituals , czym Haga bogata:).
      A po 2 dniach używania chanelowskiej bazy jestem nawet zadowolona-efekt delikatny , różnica w kształcie twarzy jest ale na moje chomiki to już tylko botoks hehe

      Usuń
    3. Dziękuję za propozycję, ale nie chcę Cię kłopotać :) Tak czy inaczej to miłe )

      hahahaha, do botoksu to z pewnością Ci daleko ;)

      Usuń
  12. Soniu, cudne zdjecia wykonalas!!!Sam produkt tez prezentuje sie fanastycznie i mam teraz na niego ogromna chec, zwlaszcza ze nic jeszcze nie mialam z tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, to miłe :) Ten puder, jak i inne kosmetyki RBR, które dotąd pokazywałam, są fantastyczne! A trwałość w ich przypadku jest na najwyższym poziomie :)

      Usuń
  13. Puder marzenie, ślicznie się prezentuje na Twojej buźce <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny, a efekt przerósł moje oczekiwania :) Znasz kosmetyki Rouge Bunny Rouge?

      Usuń
  14. Nie miałam nigdy produktów tej marki, ale dużo dobrego słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przyjrzeć się tej marce, ma naprawdę świetne kosmetyki :)

      Usuń
  15. Soniu, Twoje zdjęcia przekonują mnie za każdym razem, o bajecznych opisach nie wspominając i gdybym tylko mogła to kupowałabym wszystko co rekomendujesz. Ten brązer aż się prosi o nałożenie na buzię, jest tak piękny, że nie wiem co napisać. Podoba mi się zarówno kolor jak i te mikro drobinki i nie wiem dlaczego, ale trochę skojarzył mi się z Laguną Narsa. Muszę wreszcie lepiej zapoznać się z marką RBR bo ich oferta jest bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie miłe słowa uznania, sprawiają uśmiech na twarzy i niesamowicie motywują, dziękuję! Mogę Cię zapewnić, że przy kosmetykach RBR można spędzić wiele czasu, oglądając ich kosmetyki :)

      Usuń
  16. Piękny efekt :) Uwielbiałam kiedyś podkład tej firmy.Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety podkłady wciąż są dopiero przede mną, ale liczę, że szybko nadrobię zaległości :)

      Usuń
  17. Tak o nim pisalaś, że na chwilę pomyślałam że też znalazlam się w pięknym, bajkowym świecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kosmetyki Rouge Bunny Rouge są magiczne i zachwycające :)

      Usuń
  18. Prześliczne zdjęcia:) z tej marki jeszcze nic nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To koniecznie musisz to zmienić!

      Usuń
  19. Marzy mi się taki uroczy puder brązujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie małe marzenia warto spełniać :)

      Usuń
  20. Nie znam marki, ale przyjrzę się jej przy okazji:)
    Piękne zdjęcia Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko zerknij w perfumerii również na pigmenty, są piękne! :)

      Usuń
  21. Lubie marke RBR. Juz mnie kusilas tym pudrem I prawie witalam sie z gaska,ale cos mnie powstrzymalo. Ciekawe na jak dlugo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo on stale znika i pojawia się w sklepie online Douglas ;) Taki rozchwytywany :)

      Usuń
  22. bardzo zachęcająco recenzją.. poszukam tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZNajdziesz ją w perfumeriach Douglas :)

      Usuń
  23. Nawet nie kojarzę tej marki, ale puder wygląda przepięknie i świetnie wyglądasz w tym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety marka rzadko gości na blogach, a szkoda, bo ma świetne kosmetyki! :)

      Usuń
  24. swietnie wyglada <3 bardzo mi sie podoba bno ma te drobinki w sobie <3 cundy jest <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie wygląda, ach może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Alez pieknie opisalas ten puder brazujacy! *.* Strasznie mnie kusza te kosmetyki, ale ceny maja koszmarnie drogie, wiec chyba dam sobie na wstrzymanie :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo mi się podoba i kolor jak najbardziej w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam Twoje zdjęcia! a puder ma niesamowite zdobienie i wygląda całkiem fajnie mam wrażenie że na mojej karnacji nawet by się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne zdjęcia i makijaż :) Same wystarczająco namawiają do poznania pudru

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.