5/10/2016

Lancome Juicy Tubes


 
Gdy promienie słońca stają się cieplejsze to czas, w którym z każdego dnia, chcę wycisnąć najwięcej jak tylko się da. Nie chcę marnować ani chwili. Zależy mi, aby każdy wakacyjny dzień spędzić z uśmiechem na twarzy i bliskimi. Chcę wypoczywać, jeść ogromne ilości lodów, ciągle gdzieś biec i być szczęśliwą. I choć kosmetyki są czymś co uwielbiam, to nie chce poświęcać na makijaż więcej uwagi niż powinnam.

 
 
Makijaż powinien być możliwie jak najszybszy, prosty do wykonania, trwały i równie efektowny. Idealnym rozwiązaniem są dla mnie nieduże tubki, w których kryją się owocowe, soczyste błyszczyki. To także powrót to czasów dzieciństwa, gdy każda mała dama, miała wypchane kieszenie szortów małymi tubkami, lub niemożliwie lepkimi błyszczykami z kuleczką. Juicy Tubes marki Lancome, to szeroka gama kolorów, wśród których odnajdziemy delikatne odcienie nadające wargom subtelnego blasku, ale również te pełne tańczących w słońcu drobinek.
 
 
Juicy Tubes to soczysty owocowy zapach, żelowa, lepka i gęsta konsystencja oraz niesamowity blask.  Błyszczyk w odcieniu Melon, nie nadaje ustom potężnej dawki koloru, lecz subtelnie koloruje, dodając pięknego blasku. Optycznie powiększa usta, sprawia, iż wyglądają na pełne, ponętne i całuśne. Juicy Tubes od Lancome bardzo dobrze nawilżają usta oraz chronią je przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi, jak słońce czy wiatr. Błyszczyk, dzięki swojej bogatej konsystencji dość długo utrzymuje się na ustach, wygładza je, odżywia i koi.

 
 

28 komentarzy:

  1. Efekt na ustach jest dość delikatny, po kolorze w tubce można by sądzić, że będziemy mieli do czynienia z czymś mocniejszym. Ale tafla na ustach fenomenalna. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tubkę na zdjęciach trzymam pod słońce więc kolor może wydawać się troszkę ciemniejszy ale te Juicy Tubes nie mają mocnych, intensywnych czy kryjących kolorów :)

      Usuń
  2. I oto chodzi, wiosną ma być lekko i przyjemnie. Delikatność króluje i ja to bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam lubię czasem ciemno i mroczno ;)

      Usuń
  3. Na ustach wyglada swieżo i wakacyjnie, jednak takie błyszczyki nie są dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz tubek? Ja musiałam na nowo do nich dorosnąć :)

      Usuń
  4. Mam ogromny sentyment do tych tubeczek, bo to był mój pierwszy kosmetyk z górnej półki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem! Sama rozczulam się nad swoimi pierwszymi kosmetykami i z chęcią wracam :)

      Usuń
  5. Zbieram się do zakupu chyba z 10 lat i jeszcze nie kupiłam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. psssst ja go dostałam do zakupów ;) sama pewnie też bym długooo nie kupiła :)

      Usuń
  6. Miałam już kilka, są bardzo przyjemne :) Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo piękny efekt na ustach! :-)
    Mimo to ja nie lubię jakoś szczególnoe tych błyszczyków, miałam już dwai właściwie z żadnego nie byłam specjalnie zadowolona ;-) U mnie zbyt mocno się lepiły, a tafla niestety szybko znikała ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go nie lubiłam, ale po urlopie nad morzem doceniłam :) Świetnie chroni przed wiatrem, a tafla długo trzyma się na moich ustach. Fakt, to taki lepki kleik, jak za starych dobrych czasów ;)

      Usuń
  8. Kiedyś chciałam ten błyszczyk bardzo ale jakos mi przeszło...choć bardzo lubię kosmetyki do ust w tubkach. Mam już balsamik Clarinsa , ten niebieski , miałaś zaś rację-świetny jest:).I oddaję honor , a propos marki Too Faced...paleta Cat Eyes...mrrrr...marzenie! Mam nadzieję że będzie jeszcze dostępna jak odwiedzę póżnym latem Polskę...jest meeeega!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ta niebieska tubka jest świetna, cieszę się, że jesteś zadowolona :)tych kolorowych Clarinsów nie znam, ale fajne mają te gąbeczki ;) Too Faced czaruje! Będzie, będzie, bo to w stałej kolekcji :)

      Usuń
  9. Czemu tak łądnie zawsze wychodzisz no czemu? ;D deliaktesek taki *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha :) Jak już wychodzę to z klasą, a jak bywam i wchodzę to już gorzej ;):*

      Usuń
  10. Oj widziałabym go u siebie w kosmetyczce, wlasnie na takie słoneczne, piękne dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w czasie urlopu byłam z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  11. Mialam ten blyszczyk i bardzo go lubilam... Jedyne z czego nie bylam zadowolona, to z tego jak kleil usta (i wlosy ;P) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :) Bo to taki prawdziwy, tradycyjny błyszczol ;) Lepki i ciężki :)

      Usuń
  12. Ogólnie nie lubię błyszczyków, szczególnie w takiej postaci :) Ale na ustach wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma swój urok, ale rozumiem, że nie jest to forma dla każdej z nas ;) Ja lubię tubki, ale delikatesiki, takie mocne kolory wolę z pędzelkiem.

      Usuń
  13. to byly moje pierwsze blyszczyki jakie sentyment hihi :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaszalałam z ciemną szminką, a takie delikatesy zostawiłam sobie na później ;)

      Usuń
  14. Pięknie wygląda na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) A Ty lubisz takie tubki?:)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.