5/04/2016

Kolor Dnia: Zieleń



Wiosna nierozłącznie kojarzy nam się z zielenią. To kolor, który jak żaden inny zwiastuje nadejście cieplejszych i coraz dłuższych dni, a to już tylko krok do lata. Zieleń w przyrodzie  spotykamy  na każdym swoim kroku. Jesienią przybiera odcień bardziej zgniły, nawiązujący do  kamuflującego wzoru moro, tak dobrze znanego z mundurów, wiadomo, za mundurem panny sznurem. Zimą to jeden z trzech świątecznych kolorów. Wiosna i lato należy do soczystej, pełnej słońca zieleni tak jak łąki pełne żółtych kwiatów mleczu.
 




To właśnie taka zieleń, pełnych wiosennych promieni słońca, rześkiego deszczu i świeżej mięty zamknięta została w najpiękniejszych perfumach na tę porę roku, do których wracam z utęsknieniem i uśmiechem. Hermes Le Jardin de Monsieur Li to tylko jeden z ogródków, lecz chyba najbliższy mi. To zapach, który potrafi odmienić zły dzień, Giorgio Armani Acqua di Gioia, to z kolei naturalność i zmysłowość, zmieszana z świeżą miętą.
 




Zieleń to kolor, który ukochał sobie nie tylko świat zapachów, choć zdecydowanie w tej kategorii króluje w tym okresie najmocniej. Bez zieleni trawy, kwitnących kwiatów i poczucia spokoju, jaki nadaje nam ta barwa, wiosna byłaby tylko kolejną nic nieznaczącą porą roku. Zieleń to podstawa tego świata, a skoro wracamy do podstaw, muszę zacząć od pielęgnacji. Bo właśnie to jest naszą podstawą w dbaniu o siebie. Douglas wraz ze swoją linią własną Home Spa, wraca do korzeni. Zielona seria Spirit of Asia to ciekawa propozycja, wśród której znajdziemy piankę do mycia ciała, która dobrze oczyszcza ciało ale również sprawdzi się przy depilacji.
 





Oczywiście, jeśli mowa o zielonym kolorze to nie mogłabym nie wspomnieć o najbardziej zielonej marce i to pod każdym względem, od nazwy, aż po każdy nawet najdrobniejszy etap produkcji. Zielone Laboratorium to nasza rodzima firma, której kosmetyki są nie tylko naturalne ale także wegańskie. Najbardziej zielony produkt to pietruszkowo-rozmarynowy scrub do ciała. Coco Beach od Bomb Cosmetics to masełko o aromacie prawdziwej rajskiej, kokosowej plaży. Prawdziwą zieloną bombą, nazwać mogę Orzeźwiające masełko do ciała Pat&Rub. Pomarańcze, grejpfruty, zioła i tak dobrze znana, trwa cytrynowa, kręcą w nosie swoją soczystą zielenią. Zieleń nie zapominała, aby zadbać również o nasze włosy. Alterna Bamboo Shine i odżywka Luminous Shine Conditioner, wspaniale nawilża włosy, wygładza i dodaje blasku.
 



 Odcienie zieleni wraz z nadejściem kolejnych pór roku i nieuchronnym przemijaniem dni, płynnie zmieniają się i przechodzą w coraz to głębsze i ciemniejsze. Aby skóra twarzy cały rok wyglądała perfekcyjnie, musimy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji. Tonik Oczarowy Organique, maseczka oczyszczająca Lierac czy sztyfty przeciw niedoskonałościom Clarins to kosmetyki, które sprawdzą w naszej zielonej pielęgnacji buzi.
 



Eksplozja zieleni widoczna jest także w makijażu. Clinique Superdefense CC cream  z spf30, sprawi, iż makijaż nabierze lekkości i nada mu blasku, dodatkowo ukryje drobne niedoskonałości skóry oraz ochroni skórę przed ostrymi promykami słońca. Owocowy koktajl na powiekach, możemy uzyskać dzięki palecie cieni do powiem Yves Saint Laurent. Znajdziemy w niej piękną, delikatną zieleń, pastelowe błękity i połyskujący róż. Bardziej elektryzujące efekt uzyskamy dzięki cieniu w kredce Aqua Matic od Make Up For Ever, to mój absolutny must have w czasie gorących makijaży! Natomiast dla tych z was, które boją się zieleni w makijażu i nie są tak pewne siebie, interesującą propozycją są lakiery do paznokci. Tutaj można szaleć dowoli!
 


 

42 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. najlepsze i najbardziej zielone :)

      Usuń
  2. Uwielbiam twoją serię o kolorach,tyle świetnych kosmetyków w jednym poście!
    Kocham perfumy ,zapachy to moja słabość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) ja też polubiłam tę serię, choć myślę, że powoli idzie w kierunku końca ;)
      Jakie zapachy lubisz najbardziej?:)

      Usuń
  3. Zielone laboratorium trochę przeraża mnie swoimi cenami ;) czaję się co jakiś czas na pat and rub ;) Zielono i piękne ujęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny nie są bardzo wysokie, a kosmetyki z pewnością są ich warte. Zauważ, że część z kwoty każdego produktu trafia na pomoc dla zwierzaków :)
      Patkowe kosmetyki również polecam z całego serca! Tutaj łatwiej o promocje, które są nawet w tej chwili :)

      Usuń
  4. Jak ja lubię ten Twój kolorowy cykl Soniu:) Super jest! Aqua di Goia mam i uwielbiam je nosić:) A odżywkę Alterny właśnie kupiłam, ale żółtą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :) Daj znać czy żółta jest taka samo fajna jak zielona )

      Usuń
  5. zielone laboratorium niesamowicie mnie kusi i pewnie kiedys cos od nich zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To marka, która warto poznać :) Masz już coś konkretnego na oku?:)

      Usuń
  6. Uwielbiam zielen, mam ten krem z Clinique i troche sie zawiodlam, bo lubie ta firme. A ta kredke MUFE kupilam na wyprzedazy i jest naprawde super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką masz cerę? Ja jestem tłuścioszkiem i zawsze muszę dobrze przypudrować ten krem CC. Za to Mufe mam kilka kolorów i uwielbiam bez reszty! :)

      Usuń
  7. Zielonych kosmetyków mam niewiele ale to sprawdzeni przyjaciele:). Krem pod oczy Heleny Rubinstein naj , naj naj najlepszejszy :) na świecie i po kilku skokach w bok wróciłam do niego ze skruchą , maseczka oczyszczająca Lancaster -nie ma lepszego pogromcy sebum w upalne dni , krem do skóry narażonej na ekstremalne warunki pogodowe marki Qiriness przynosi prawdziwą ulgę i ekspressowo leczy policzki wysmagane holenderskimi wichurami. Miewam też zielone eyelinery i tusze, ostatnio z Kiko ale teraz czekam na kolekcję tuszy Vinyl z YSL. Chcę zieloną , oberżynową i oczywiście fioletową:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona Helena Rubinstein Powercell do twarzy była świetna, ale niestety strasznie mi się rolowała i teraz jakoś omijam jej pielęgnację. Choć dwufazówkę ma świetną!
      O Lancaster już kiedyś chyba wspominałaś, ale u nas dostępne są wyłącznie filtry do ciała i twarzy (fajne!).
      Oberżynę z YSL też chcę!<3

      Usuń
    2. Nie wiem czemu jeszcze nie spróbowałam żadnego kremu do twarzy od Helenki , choć próbek mam sporo..dwufazówki też mam bo uwielbiam tusze HR i częto są w zestawach-tusz plus dwufazówka właśnie:). Kupuję z chytrości:P bo zestaw , bo taniej , bo 2 rzeczy a i tak płynu nie używam hehe ale tłumaczę sobie że na wojaże się przyda bo rozmiar mają podróżny. Hermesa to już miałam w koszyczku w Douglasie tamtego lata ale mój wzrok padł na wściekle pomarańczowe opakowanie innych perfum , niuchnełam i przepadłam:). Jak będzie pomarańczowy post to przedstawię moje "pomarańcze z Czarnobyla":).

      Usuń
  8. Zieleń to piękny kolor ale nie wiedzieć dlaczego, najwięcej kosmetyków mam w białych, czarnych lub niebieskich opakowaniach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że największą trudność sprawi mi kolor żółty, producenci omijają ten kolor ;)

      Usuń
  9. Aż chciałoby się krzyknąć 'zielono mi' :D

    Mi się zieleń chyba głównie ze świętami kojarzy. Wiosną i latem z kolei najbardziej z moim ukochanym zielonym Chanel Chance. Dziś nawet nim pachniałam. Ale się zgrałyśmy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złoto, czerwień i zieleń choinki! :))

      Usuń
  10. Ja ostatnio zachwycam się zielonym ogródkiem Hermesa Un Jardin Sur Le Toit:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ogródkami nie da się inaczej, trzeba się nimi zachwycać! :)

      Usuń
  11. Ale zielono! Kiedyś miałam próbkę Shampoo Shine i była świetna. Chętnie bym do niego wróciła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja szamponu akurat nie znam :)

      Usuń
  12. Acqua diGioia - piękny zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealny na cieplejsze miesiące :)

      Usuń
  13. sięgnę po zielony kosmetyk, bo lubię ten kolor :D z Twoich zielonych ulubieńców jest i mój - ogrody Hermesa love :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj czaiłam się na na ten krem CC z Clinique, ale koniec końców zdecydowałam się na coś innego. A co do Aqua di Gioia to już tyle razy miała być moja, ale opinie, że jest krótkotrwała jakoś odwodziły mnie koniec końców od jej zakupu, nad czym troszkę ubolewam. Jak to naprawdę jest z trwałością tych perfum? :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ja za nim szalałam jeszcze na przedsprzedaży, chyba dwa lata temu i brałam całkowicie w ciemno :)
      Co do perfum to myślę, że tutaj jest dokładnie tak samo jak z każdym innym zapachem. Na mojej skórze, zapachy nie chcą się trzymać, ale Armani trwa na skórze długo i jestem bardzo zadowolona :) Teraz wyszły 3 nowe wersje, a ta jest w promocji w Douglasie :)

      Usuń
  15. Uwielbiam te Twoje ''kolorowe posty'' ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Już myślę nad następnym kolorem!

      Usuń
  16. Pomimo, że za zielenią nie przepadam, to zielone kosmetyki - jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciii... ja muszę dobrnąć do żółtego i pomarańczowego ;)

      Usuń
  17. Z tej serii zielonej Pat&Rub lubię peeling! Jest boski.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.