5/12/2016

Donna Karan Pure DKNY A Drop Of Rose


Gdy za oknem wybucha wiosna, świat przybiera postać czystej, białej kartki, na której kropla po kropli, pojawiają się kolory.  Te prawdziwe, przepełnione ciepłymi promieniami słońca , soczyste, pełne zieleni i zapachu kwiatów. To dzięki nim, tym małym, na pozór nic nie znaczącym kroplom, biała kartka nabiera wiosennych barw. W szafie, po cichutku zaczynają tańczyć letnie, wzorzyste sukienki, a wieczorami czuć świeże zioła i kwiaty.


Donna Karan Pure DKNY A Drop Of Rose to czwarta wariacja wśród zapachów Pure DKNY. Wydany w 2012 roku A Drop Of Rose, to flakon wypełniony po brzegi, czystą esencją róży. Kluczem tych perfum jest ich główny składnik, mocna, piękna róża, która króluje nad pozostałymi nutami, zamkniętymi w tym zaczarowanym, różanym ogrodzie. A Drop Of Rose to zapach prosty, nieskomplikowany, lecz pociągający i niemożliwie kobiecy. Różany aromat otula skórę każdą swoją kroplą, uwodzi powoli i cierpliwie.

Pure DKNY A Drop Of Rose to zapach wyjątkowy, nie ma w sobie ani kapki nieśmiałości czy czystości, znanej z Pure DKNY. Akord róży jest mocny, dominuje od początku do samego końca. Jest cielesny, zmysłowy, choć z początku  optymistyczny i radosny, lekko zielony, jakby zroszony delikatnym, ciepłym wiosennym deszczem. Każdy następny krok, oddala rześkość werbeny, sprawia, że robi się ciemniej. Wieczorny podmuch wiatru, przybliża ciepłe nuty wanilii. Płatki różanych krzaków zaczynają się otwierać, a wieczorne powietrze staje się coraz bardziej parne. Nie czuć już nic innego, poza różą, która z każdym krokiem staje się ciemniejsza i bardziej dusząca. Pozostaje w pamięci na długo, upaja swoją zmysłowością, obezwładnia. Jest naturalna, piękna i pewna siebie.

16 komentarzy:

  1. Z DKNY lubię klasyczne jabłuszka. Jego zapachu - przyznam szczerze - nie wąchałam. Lubię różowe flakoniki. Choć z intensywną różą nie zawsze jestem w stanie się zaprzyjaźnić. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie teraz jak już się ciepło robi w ruch idą mgiełki :) tego zapchu nie znam i ciekawa jestem go :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjecia i opis boooskie <3
    niestety nie lubie zapachu rózy i unikam jak diabel swieconej wody hyhyhy :D
    buziole :****

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moje klimaty. Różanych nut w perfumach nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Róże łatwo zrobić sztuczną, chemiczną, poznam ten zapach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie uwodzi zapach Pure DKNY i mam na niego ochotę:) Opis piękny Soniu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Noooo , tak to opisałaś Soniu że mi się w głowie zakręciło:). Od cioci Donny to ja lubię bieliznę , okulary i chciałabym torebunię ale coś ciężko mi odłożyć na nią bo tyyyyyle nowych kosmetyków ciągle sie pojawia a ja ciągle je kupuje:). Dziecko moje ma zielone jabłuszko DKNY a mi pewnie podobałby się Cashmere ale nie zdobycia chyba już...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham zapach róż :)Różane zapachy to moje ulubione i nic na to nie poradzę.Piękny opis,lubię czytać twoje opisy perfum:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za mile słowa :) Opisy perfum to zawsze duże wyzwanie :)

      Usuń
  9. Bardzo lubie ten zapach - jest to taka naturalna nuta rozana, wedlug mnie te perfumy sie swietnie moga sprawdzic na wiele okazji. Mam go (na mojej niekonczacej sie) liscie zapachow do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje listy są podobnie długie i bez końca ;) Masz rację, ta róża jest tutaj całkowicie naturalna i perfekcyjna :)

      Usuń
  10. Akurat tego zapachu nie kojarzę, ale z DKNY uwielbiam klasyczne Be Delicious :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka to jednak zawsze klasyka :) najbardziej znana i lubiana ;)

      Usuń
  11. Kiedyś nie lubiłam zapachu róż, ale im jestem starsza, tym bardziej doceniam moc tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to rozumiem, choć sama róże uwielbiam od zawsze :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.