5/01/2016

Bikor Kyoto Highlighter


Maj to szczególny miesiąc. To takie magiczne światełko, które podczas jednej nocy, przemierzając niezliczoną ilość miejsc, potrafi całkowicie je odmienić. Rozświetlić i odkurzyć najmniejszy, najciemniejszy i zapomniany od lat kąt, aby nadać mu odrobiny słonecznego, wiosennego blasku. To światełko, które swoim promiennym blaskiem otwiera pączki dotąd niezdecydowanych i niepewnych wciąż kwiatów. Maj to taki miesiąc, gdy po prostu wiem, że wszystko idzie w dobrym kierunku i nie zboczy z drogi nawet na moment. 
 



Czasem na naszej drodze pojawiają się świetliki, które nie tylko ukazują, w którą stron powinnyśmy dążyć ale przede wszystkim, dodają nam energii i powodują na twarzy uśmiech. Takim produktem, który w kilka chwil potrafi rozświetlić i upiększyć naszą twarz jest puder rozświetlający. To taki rodzaj kosmetyku, który całą swoją magię ukazuje właśnie poprzez grę światłem tym sztucznym, jak i naturalnym.
 


Bikor Kyoto Highlighter (160zł/8g) to puder rozświetlający, wywodzący się spod skrzydeł rodzimej marki. Kyoto Highlighter to subtelna kwintesencja piękna i srebrzystego blasku księżyca, o słodkim zapachu wanilii. Ukryty w pudrze aromat wanilii jest delikatny, urzekający oraz wyjątkowo ciepły. Lekka pudrowa konsystencja pudru wyjątkowo łatwo aplikuje się na skórę, tym samym pięknie się z nią stapia i łączy z pozostałymi kosmetykami na buzi. Stworzony został z najwyższej jakości pigmentów i odpowiednim ich natężeniu, nie zapomniano również o składnikach pielęgnujących skórę.
 



Puder rozświetlający Bikor jest niewidoczny na skórze, a blask jaki pozwala uzyskać, daleki jest od tego teatralnego i przerysowanego. Dzięki wspaniałemu i naprawdę niespotykanemu kolorowi, Kyoto Highlighter otula skórę chłodnym, wręcz całkowicie zimnym woalem światła. Takie subtelne rozświetlenie, bardzo dobrze sprawdzi się na różnych rodzajach cery. Niewidoczny, rozświetlający puder pozwala na to, by skóra wyglądała promiennie przez cały dzień. Bikor Kyoto Highlighter może być stosowany z powodzeniem do konturowania i optycznego modelowania twarzy, wystarczy nanieść go na strategiczne punkty, takie jak szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna czy w kąciki oczu oraz pod łuk brwiowy, w celu odświeżenia i otwarcia spojrzenia. Możemy również pokusić się o delikatne omiecenie pudrem całej twarzy, jeśli nie boicie się blasku, spróbujcie, pozwoli wam to cieszyć się wygładzoną i świeżo wyglądającą cerą pełną zdrowego blasku.
 


47 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda ten rozświetlacz *.* a w opakowaniu taki niepozorny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny i wyjątkowy! Nie ma w nim ani grama brokatu :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie wygląda na takich cerach jak nasze, bo jest dość delikatny :)

      Usuń
  3. Pięknie się prezentuje :) Też myślę nad jego zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi trafiłam z tym postem idealnie! :)

      Usuń
  4. Na widok rozświetlaczy oczy mi się świecą :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jeden z najpiękniejszych rozświtlaczy jakie widziałam! :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wspaniale będzie wyglądał również na cerach szybko przetłuszczających się i dojrzałych :)

      Usuń
  7. Kocham rozświetlacze w każdej formie! Mam ich masy i co tam, najchętniej bym co miesiąc nowe kupowała!
    Boski jest! Naprawdę bardzo mi sie podoba!
    Ślicznie wam razem :-******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozświetlacze to moja słabość, podobnie jak bronzery :) Nic nie dodaje nam takiego zdrowego blasku! Ten Bikora jest o tyle wyjątkowy, że jego kolor jest perfekcyjny :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. W takim razie ogromnie się cieszę, że mogłaś zobaczyć go właśnie u mnie :)

      Usuń
  9. Jeszcze do niedawna nie miałam ani jednego pudru rozświetlającego, a teraz nie mogę się bez niego obyć. A i ten bym przygarnęła. Przepiękny efekt;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, gdy sama zaczynałam przygodę z takimi pudrami i szukałam tego jednego, jedynego i idealnego :)
      Takie subtelne rozświetlenie potrafi odmienić cały makijaż :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. A ja muszę po cichu przyznać, że inne rozświetlacze poszły w odstawkę od kiedy mam Kyoto :)

      Usuń
  11. Ktoś farbował włosy? ;D piękny jest ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor piękny nawet dla bladzioszków :)

      Na razie tylko kupiłam farbę, ale cieszę się, że działa z daleka ;)

      Usuń
    2. Uuuuu czuję pismo nosem ;D ;D

      Usuń
  12. Dużo dobrego słyszałam o tej firmie. Design kusi aby zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bikor to mimo wszystko profesjonalne kosmetyki najwyższej jakości pod każdym względem :)

      Usuń
  13. Pięknie rozświetla. Blask i żadnych drobinek. Idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Nie jest usłany drobinkami brokatu, a kolor nie przypomina żółtego złota ;)

      Usuń
  14. Zimny woal:)....coś dla mnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wbrew pozorom nie jest łatwo znaleźć taki odcień :)

      Usuń
  15. Kusi mnie ten rozświetlacz od dłuższego czasu, ale równie mocno kuszą rozświetlacze Laura Geller :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym mogę powiedzieć wiele dobrego, natomiast LG nie znam :)

      Najlepszym wyjściem jest zawsze kupno dwóch! :))

      Usuń
  16. Na twojej bużce wygląda super...ja nie przepadam za takimi rzeczami bo wydaje mi się, że podkreśla mi niedoskonałości. Nie mam konta na insta więc napisałam Ci odpowiiedź u siebie na blogu ....ciekawa jestem odpowiedzi z Twojej strony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Sama kiedyś uważałam podobnie i unikałam pudrów rozświetlających i wszystkiego co mogłoby się błyszczeć, teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez tego kosmetyku :)

      Usuń
  17. Wcześniej nie znałam tego pudru rozświetlającego, ale przyznam, że efekt daje niesamowity. Obecnie nie mam nic, co dawałoby taki wspaniałe WOW! :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kyoto jest jedyny w swoim rodzaju, możliwe, że stoi za tym doświadczenie i profesjonalizm marki Bikor :) Ja jestem pod wielkim jego wrażeniem!:)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Takie świecidełka przyśpieszają bicie serca :)

      Usuń
  19. Wygląda pięknie! Już sobie postanowiłam, że słynną Mary z TheBalm kupię, a Ty mnie Bikorem kusisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mary z The Balm nie jest aż tak chłodna i delikatna, sądzę, że Bikor jest bardziej uniwersalny :)

      Usuń
  20. Bardzo subtelny i delikatny, ale w tym jest jego moc:) Soniu a czy tylko 1 odcień jest dostępny? Bo ja z natury jestem blada;), więc dla siebie wybrałabym jakiś cieplejszy kolor, choć ten tak ładnie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba zapragnęłam tego zimnego woalu światła:).

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam rozświetlacze i efekt jaki dają na skórze :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.