4/12/2016

Kolor dnia: Biel


Biel to jeden z tych nienarzucających się kolorów. Delikatna, subtelna, romantyczna. Kolor biały, to jeden z najbardziej uwielbianych i pożądanych przez kobiety. Nic w tym dziwnego, od młodych lat wpaja nam się, że biel to symbol czystości i niewinności, a każda z nas powinna do nich dążyć. Biel pierwszych kwiatów, białej sukni i mieniących się płatków śniegu na policzku. Na nic jednak cała czystość i wyjątkowość bieli, gdy obok brak jej odpowiedniego partnera. To on potrafi wydobyć z niej prawdę, nadać jej charakteru i podkreślić jej urodę.


A co zrobić, aby podkreślić swoją urodę? To proste, wystarczy zadbać o nią najlepiej jak tylko potrafimy. Dostarczyć jej wszystkiego czego potrzebuje, pamiętać o odpowiednim oczyszczeniu, tonizowaniu, złuszczaniu czy nawilżaniu. Stawiajmy pielęgnację zawsze na pierwszym miejscu, a makijaż traktujmy jako podkreślenie naszej urody, a nie jak maskę, którą przywdziewamy, aby ukryć wszystkie mankamenty. Zacznijmy przykładać naprawdę dużą wagę do demakijażu. Mleczko przeznaczone do oczyszczania z makijażu skóry wrażliwej od Collistar, to taki pierwszy i podstawowy krok białej pielęgnacji. Gentle Rejuvenating Cleanser Algenist, to żel łagodnie oczyszczający skórę buzi, który nie wysusza skóry, a wręcz dba o nią. Jeśli jeszcze nie znacie tej marki, koniecznie zerknijcie na jej ofertę w perfumerii.


Kolejnym moim krokiem w biel jest StriVectin - SD Instant Retexturizing Scrub. To fantastyczny peeling do twarzy w formie gęstej pasty o mentolowym aromacie i mocnym działaniu. Genialny scrub, w którym znajdziemy perełki jojoby, otręby owsiane oraz olej słonecznikowy. To nie jedyny biały ulubieniec, który tutaj się znalazł. Hipoalergiczny tonik rodzimej marki Pat&Rub, to jeden z tych produktów, których chyba już nie muszę przedstawiać! Delikatny tonik, który przywraca skórze odpowiednie pH, odświeża i skutecznie usuwa ewentualne resztki makijażu oraz innych zanieczyszczeń. Patkowy tonik, to kosmetyk do którego wracam i który uwielbiam całym sercem.


Kolor biały króluje nie tylko w mojej pielęgnacji, ale także wśród kosmetyków marki Pat&Rub. To firma, do której mam ogromny sentyment, również z uwagi na fakt, iż jeden z pierwszych z postów na blogu poświęcony był właśnie pielęgnacji tejże marki. Ekoampułka pod oczy numer 5, to kosmetyk typu 3w1, serum, krem oraz maska. Wodne mgiełki do twarzy o aromacie kwiatu pomarańczy oraz róży, to kosmetyk, który odświeża, nawilża i po prostu sprawia przyjemność. Ostatnim już kosmetykiem Pat&Rub w kolorze bieli, o którym muszę wspomnieć to Regeneracyjne serum do ust i okolic. To mój mały hit wśród morza balsamów i balsamików. Ta mała tubka serum o zapachu grejpfruta nawilża, wygładza i napina skórę warg oraz tworzy rewelacyjną bazę pod balsamy ochronne do ust.


Pielęgnacja każdego rodzaju cery rządzi się swoimi prawami. Moja skóra jest kapryśna, tłusta, wrażliwa i skłonna do przesuszeń, a do tego bardzo nie lubi, gdy to ja przejmuję kontrole. Jest uparta i lubi stawiać na swoim, ja z kolei jestem niepewna i bardzo nieśmiała, wiadomo kto w naszym związku gra pierwsze skrzypce. Secret Actif Matifiant marki Eisenberg Paris to krem-fluid, który w końcu miał wprowadzić trochę równowagi między moimi oczekiwaniami, a potrzebami mojej skóry. Jeśli wasza cera jest bardzo, bardzo tłusta ten krem może okazać się waszym ulubieńcem, dla mnie niestety okazał się zbyt mocny w swoim działaniu. A co, gdy kremy nie wystarczają, a nasza skóra potrzebuje dawki uderzeniowej, aby nabrać zdrowego blasku? Wtedy zdecydowanie warto mieć pod ręką dobre maski do twarzy.  Vita Liberata Self Tanning Night Moisture Mask to słoneczko w tubce, które w ciągu jednej nocy nadaje skórze odrobiny złocistego blasku i nawilżenia. Z kolei Shiseido Ibuki Beauty Sleeping Mask to również maseczka przeznaczona do pielęgnacji skóry w ciągu nocy. To skondensowana dawka błogiego, słodkiego snu, aby rankiem nasza skóra była nawilżona, jędrna, rozjaśniona, a przede wszystkim piękna i wypoczęta.



Aby płynnie przejść z pielęgnacji do tematu kolorówki, oraz całkowicie wyczerpać temat nie wyobrażam sobie, abym nie wspomniała  o Mending Complex Bumble and Bumble. To bardzo lekka, odżywka do włosów, przeznaczona do codziennego stosowania. Collistar Sublime Oil to już cięższa artyleria, bogata w oleje maska nawilży nawet najbardziej suche i zniszczone pasma.  


Biel to kolor, którego stosunkowo wiele jest w pielęgnacji, zdawać więc by się mogło, iż  wśród kosmetyków kolorowych sprawa ma się zupełnie inaczej. Z jednej strony trudno, abym się z tym nie zgodziła, lecz mimo to udało mi się zebrać całkiem niemałą ilość takich kosmetyków.  Aż trzy interesujące i całkowicie różne korektory. Pierwszy to StriVectin Clinical Corrector, czyli znowu kosmetyk typu 2w1. To krem przeciwstarzeniowy i korektor, ładnie nawilża i cudnie kryje. Bardzo fajny kosmetyk, gdy mamy mało czasu, a chcemy by nasze spojrzenie nabrało świeżości, w czasie wakacyjnych wojaży, gdy liczy się miejsce w kosmetyczce, lub po prostu, gdy pielęgnacja oczu jest dla nas bardzo ważna. Intersująca może być także paleta trzech korektorów do twarzy i oczu marki Benefit. Kremowe korektory zostały tak dobrane w palecie, aby ukryć, zakamuflować i rozświetlić frapujące nas miejsca na buźce. Ostatni z korektorów, jest moim całkowitym ulubieńcem La Prairie Light Fantastic Cellular Concealer Eye Treatment, to pisak, który łączy w sobie pielęgnację i skuteczne działanie. Niewielka ilość korektora pod oczami rozjaśnia i delikatnie ukrywa cienie pod oczami, dodaje spojrzeniu świeżości i blasku. W jego opakowaniu znajduje się wymienny wkład.


Kolor biały trudno jest mi przypisać do jednej konkretnej pory roku. Zimą jest lodowymi soplami, misternymi wzorami szronu na oknie i tańczącym płatkiem śniegu na wietrze. Wiosną, symbolem narodzin natury i pierwszymi kwiatami. Latem biel jest kostkami lodu stukającymi w szklance zimnej wody, słodkimi lodami i zwiewną sukienką. Moja biel, to także lekkie podkłady i kremy BB. Miracle Cushion to pierwszy poduszkowiec marki Lancome, który w ubiegłym roku wzbudził niemałe zamieszanie. Z kolei o kremie BB należącym do linii Hydra Zen, było dość cicho. Ten koloryzujący krem powinien działać nawilżająco i antystresowo, mi towarzyszył w trakcie udanego urlopu i byłam z niego całkiem zadowolona. Ostatni z tej kategorii jest Hello Flawless od Benefit, to kompaktowy puder kryjący o dobrej trwałości, dostępny w wielu kolorach i stosunkowo niskiej cenie.


Biel potrzebuje towarzystwa innych kolorów, aby w pełni ukazać swoje piękno. Nie dziwi mnie to, iż producenci kosmetyków w biel ubrali swoje najpiękniejsze czerwienie. Kolekcja Toledo od Mac i najpiękniejsza spośród wszystkich Victoriana. Wyjątkowa matowa czerwień, która wyróżnia się ogromną trwałością na ustach. Shine Lover to kolejna propozycja marki Lancome. Blask, lekkość i nawilżająca formuła oraz intensywne, wibrujące kolory. Ideał do soczystych, wakacyjnych makijaży. Aby podkreślić jeszcze bardziej znaczenie bieli, wystarczy zerknąć na lakier do paznokci z najnowszej wiosennej kolekcji Burberry. Czuję, że to będzie mój wakacyjny hit! Pięknie będzie podkreślał złocistą opaleniznę.


Biel, to barwa absolutnie wyjątkowa i choć bardzo chciałam, przedstawić wszystko w pigułce, znowu niewiele mi z tego wyszło. Pozostaje mi jedynie was przeprosić, następnym razem postaram się krócej. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że pokazałam tylko część kosmetyków w tym kolorze, a drugie tyle czeka grzecznie, aż znajdę dla nich miejsce na stronie, z czasem na pewno i to nastąpi. Może zauważyłyście, iż w tym kolorze zabrakło perfum, a to z uwagi na to, że nie mogłam się zdecydować, które z nich pokazać. Pomyślałam, że w przyszłości zrobię osobny o nich wpis.


Wiele z was pytało mnie czy może u siebie na blogach stworzyć podobną serie postów, odpowiem tutaj, oczywiście! Jeśli tylko macie ochotę, spróbujcie, pobawcie się kolorami i odkryjcie swoje kosmetyki na nowo.

40 komentarzy:

  1. Uff :) Ale tego tu przwdstawiłaś i chociaż z przyjemnością się czytało to jednak ciężko mi było zapamiętać każdy kosmetyk :) Na pewno nie miałam żadnego, ale niektóre znam z innych blogów. Bardzo ciekawy i fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wpisy zawsze rządzą się swoimi prawami, a zmieszczenie w tekście kilku słów o tylu kosmetykach nie jest proste. Cieszę się, że mimo to udało Ci się przebrnąć z uśmiechem;)

      Usuń
  2. Znam jedynie maseczkę Vita Liberata, ale bardzo ciekawi mnie Shiseido Ibuki Beauty Sleeping Mask ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna! Koniecznie musisz ją wypróbować :)

      Usuń
  3. Kosmetyki Pat&Rub bardzo mnie kuszą, może w końcu w tym roku coś sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerkaj na promocję :) właściwie bez przerwy trwają przeróżne akcje promocyjne.

      Usuń
  4. Niektóre produkty bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Które najbardziej?
      O części z tych kosmetyków a właściwie większość jeszcze niemiałam czasu nawet napisać na blogu więc jeśli coś rzuciło Ci się w oczy daj znać!:)

      Usuń
  5. Przepiękne zdjęcia, zresztą jak zawsze! :)
    Uwielbiam ten tonik z Pat&Rub, właśnie kończę jego kolejną butelkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :)
      Ten tonik jest fantastyczny, a próbowałaś mgiełek? Myślę, że mogłyby Ci się spodobać :)

      Usuń
  6. Też mam bardzo dużo kosmetyków pielęgnacyjnych w białych opakowaniach więc wymienię najważniejsze na ten moment-kremy , serum, scrub i maski Filorgi-zamknięte w kanciastych , białych słoiczkach , wydają się być niewinne a moc mają ogromną , efekty dają spektakularne ale potrafią też dopiec nieumiejętnie stosowane. Maseczka i pianka do mycia twarzy z białym lotosem Kenzoki to moje zen :), maseczka Sisley z żywicami tropikalnymi to pogromca sebum , Sleeping Mask Shiseido to poduszeczka nawilżenia na dobranoc ...Z kolorówki Maximizer do rzęs Diora powoduje że w ogóle mam jakieś rzęsy:p a zapachy to Narcisio -biały , puchaty , kremowy oraz Truth or Dare Madonny -no bo jak nie mieć pierwszych perfum swojej idolki:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chwalisz kosmetyki Filorga, ja sama jeszcze ich nie poznałam ale przeglądałam już ofertę :)
      Bardzo się cieszę, że maska Ibuki od Shiseido tak Ci podpasowała, jest świetna! A niedługo napiszę o kremach z linii Glow Revival:)
      Zapachy Narcisio są piękne! Ale to temat na osobny wpis :)

      Usuń
    2. I znowu czytasz w moich myślach-miałam właśnie Cię pytać o te kremy bo coś mi się wydaje że to może być to czego szukam:).
      Kosmetyki Filorga są bardzo agresywne w działaniu przez co skuteczne i szybko widać efekty ich stosowania ale mogą mocno podrażnić, tak więc próbki to podstawa.
      A ostatnio miałam troszkę szczęścia i wygrałam, w moim ulubionym Ici Paris główną nagrodę w loterii-właśnie dowolnie wybrany kosmetyk Filorgi i kosz pełen ich gadżetów plus podstawowe kosmetyki :). To mam teraz zapas:p.
      Narcisio to tylko biały mi się podoba, jest wyjątkowy:). Udało Ci się przetestować już nowego Angela? Pachnie lasem a potem wanilią , wanilią i wanilią......

      Usuń
    3. P.s ten imbryczek na insta-odjazd!!!!!Cudne zdjęcie:). Kociątka pokaż:).

      Usuń
    4. Szczęściara! ;)
      U mnie niestety jeszcze nie ma nowego Angela ale już nie mogę się doczekać! :)

      Usuń
  7. Ale produktów :) Większości nie znam, a Pat&Rub jak zwykle kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie jest bardzo fajna promocja na kosmetyki tej marki, zerknij na stronę :)

      Usuń
  8. Ja chyba mam tylko biały lakier ;D tonik różany mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Soniu, bardzo fajny wpis:) Kosmetyki Pat&Rub są naprawdę fajne, ja miałam białą ekoampułkę nr 2. Z białych Collistarowych kosmetyków świetnie sprawdziła się u mnie maska bambusowa oraz właśnie mleczko do demakijażu - ja miałam do cery suchej z różową zakrętką:)Jestem bardzo ciekawa pomadek Shine Lover marki Lancome, już je oglądałam nawet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowe mleczko też znam! Te pomadki mam od kiedy pojawiły się na rynku a ciągle zwlekam z postem, postaram się to nadrobić :)

      Usuń
    2. Ok, Soniu, czekam na Twój wpis o tych pomadkach;) Moja ciekawość jest duża jeśli o nie chodzi;)

      Usuń
    3. Postaram się wcisnąć je jak najszybciej :)

      Usuń
  10. Szminki mnie też ciekawią:) Jak z trwałością?

    PS.Jaki kolor będzie następny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mac jest bardzo trwały, za to Lancome z racji tego, iż to pomadki mają gorszą trwałość, choć narzekać nie można :)
      Och sama jeszcze nie wiem :)

      Usuń
  11. Uwielbiam biel. Nie tylko jeśli chodzi o kosmetyki, ale też garderobę. Bardzo się zatem cieszę z wiosny, bo biel znów może gościć niemal od stóp do głów w stylizacjach. A z Twoich poleceń kusi Vita Liberata Self Tanning Night Moisture Mask no i maseczka z Shiseido Ibuki. Jestem wielką fanką pielęgnacji od Shiseido, a Ibuki jeszcze nie testowałam. Pozdrowieńka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te maski są absolutnie genialne! :) Z pielęgnacji Shiseido co lubisz najbardziej? Niedługo pokażę nowe kremy tej marki :)

      Usuń
  12. biel jest bardzo trudnym kolorem do noszenia. w mojej szafie jest najwięcej ciemnych ubrań. Co do zdjęć kosmetyków to są super. pokazałaś idealnie romantyczny charakter bieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) co do białych ubrań, całkowicie się z Tobą zgadzam.

      Usuń
  13. tonik z pat&rub za mną chodzi, a pomadki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik jest najlepszy! Rozkochasz się w nim :)

      Usuń
  14. Ja mam ostatnio obsesję na punkcie białych i czarnych ubrań. W sklepach zawsze w przymierzalni lądują same biało-czarne wieszaki, a już szczególnie w Zarze, gdzie od dłuższego czasu mają chyba dział specjalnie dla mnie, haha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha to przeznaczenie! :) u mnie czerń króluje ;)

      Usuń
  15. piekna biel <3
    zaciekawily mnie produkty Pat&Rub , nawet bardzo <3
    i maseczka shiseido ;D
    buziole Kochana :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedz mi inne Patkowe kosmetyki dobrze się u Ciebie sprawdzają?:)
      Buziaki :*

      Usuń
  16. Super pomysł na pokazanie kosmetyków w jednym kolorze:).
    Bardzo lubię tę serię u Ciebie i zastanawiam się jaką odsłonę pokażesz następnym razem:).
    Z bielą zarówno jeśli chodzi o powierzchowność flakonu, jak i wydźwięk zapachu kojarzą mi się moje ukochane perfumy od Narciso Rodrigueza, czyli Narciso edp:).

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje posty są zawsze takie piękne :) aż Milo patrzeć i czytać :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.