4/25/2016

Estee Lauder Double Wear Stay-in-Place Makeup SPF 10



Na temat kosmetyków Estee Lauder z linii Double Wear, jestem wstanie zaryzykować stwierdzeniem, iż każda z was przynajmniej raz o nich słyszała. Wśród nich znajdują się kosmetyki do makijażu oczu, pudry, korektory, oraz podkłady. To właśnie one zyskały miano kultowych, a  Double Wear Stay-in-Place Makeup SPF 10 to całkowity bestseller marki.   Podkład do zadań specjalnych, którego całą  moc możemy docenić dopiero w ekstremalnych warunkach.




Estee Lauder Double Wear Stay-in-Place Makeup  SPF 10 (30ml/176zł), to podkład we fluidzie, o długotrwałej formule, utrzymującej się na skórze, nawet do 15 godzin. Zamknięty w szklanym flakonie, który nie został wyposażony w dodatkową pompkę. Konsystencja podkładu jest lejąca, a przy tym dość ciężka. Podkład ten jest całkowicie bezzapachowy i beztłuszczowy, dostępny w 15 odcieniach dla każdego koloru cery. Sama aplikacja podkładu nie jest trudna, oczywiście gdy sięgamy po gąbeczkę aplikacja przechodzi  sprawie i bezproblemowo, natomiast, gdy użyciu dłoni bądź pędzli, zadanie jest nieco utrudnione.  Double Wear Stay-in-Place Makeup  SPF 10 od Estee Lauder to podkład, przy którym musimy pamiętać o odpowiednim nawilżeniu cery, gdyż stosowany przez dłuższy czas może przesuszać delikatną skórę twarzy. Na tak przygotowanej cerze i odpowiedniej ilości kosmetyku, podkład wygląda dobrze na twarzy, a o efekcie maski możemy zapomnieć. Jego największą zaletą jest mocne krycie oraz trwałość, którą docenią najbardziej właścicielki problemowej cery z niedoskonałościami, bądź też perfekcjonistki. Od lat mam w swojej kosmetyczce buteleczkę kultowego podkładu marki Estee Lauder, po który sięgam może nieregularnie ale zawsze w sytuacjach kryzysowych, gdy moja cera ma gorszy okres. Niestraszna mu żadna pogoda, podkład nie ciemnieje wciągu dnia, nie rozmazuje się, nie brudzi ubrań, zdarza mu się natomiast podkreślać pory na nosie. To kosmetyk, który zachowuje świeżość i naturalny wygląd przez cały dzień, mimo upałów, wiatru i deszczu.



Estee Lauder Double Wear Stay-in-Place Makeup  SPF 10, w odcieniu 1w2 Sand
La Prairie Light Fantastic Cellular Concealer Eye Treatment, 20
Make Up For Ever Aqua Brown, 40
Channel Rouge Allure Gloss, Extase
Urban Decay Naked Flushed, Native
Guerlain Ecrin 2 Couleurs
Make Up For Ever Smoky Lash Mascara 

47 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. W niektórych sytuacjach jest po prostu niezastąpiony :)

      Usuń
  2. To już klasyk - wiele osób go poleca. Niestety u mnie nie zdaje testu - najjaśniejszy kolor jest dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, szkoda tym bardziej, że gama kolorów jest dość bogata. Masz jakiegoś innego ulubieńca w odpowiednim odcieniu?:)

      Usuń
  3. kusi mnie od dawna i pewnie wypróbuje go u siebie :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszeć słyszałam, ale nie kusi mnie, dla mnie to zbyt duża maska, z konkretnych konsystencji uwielbiam Shiseido FS <3 i jest na większe wyjścia jesienią i zimą. Latem sięgam po bebiki i lekkie konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie czuję, abym miała maskę na buzi. Tego Shiseido jeszcze nie poznałam, ale fajny jest też Sensai w słoiczku :)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba Twoja szczera recenzja i wzmianka o tym, że DW może podkreślać pory.
    Powiem Ci Soniu, że miałam go w próbkach, ale na mojej cerze wyglądał źle. Próbowałam go nawet mieszać z lżejszym, rozświetlającym podkładem, ale i tak czułam, że jest to ciężki podkład, który zastyga do tego stopnia, że miałam ograniczoną mimikę twarzy.
    Fajnie, że u Ciebie tak dobrze się sprawdza i jest ratunkiem w sytuacjach kryzysowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko :)
      Myślę, że nie ma co tego ukrywać bo i tak wyjdzie szydło z worka ;) Pamiętam jak rozmawiałyśmy i wspominałaś już, że nie polubiłaś się z nim. Ja to rozumiem bo to nie jest podkład dla każdej skóry, ale krycia i trwałości odmówić mu nie można :)

      Usuń
  6. Lubię go bardzo, ale rzeczywiście potrafi wysuszyć cerę i dlatego nie sięgam już po niego. Co prawda świetnie się nadaje na większe wyjścia i wtedy jest idealny, jednak dla mnie zbyt drogi by używać go od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłaś może inny, bardziej komfortowy dla swojej skóry podkład? Ja zawsze nakładam pod niego porządną pielęgnację, matujące i lekkie kremiki idą na bok :)

      Usuń
  7. U Ciebie ładnie wygląda, ale słyszałam o nim wiele negatywnych opinii i jakoś mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och bo to produkt, który wzbudza wiele emocji :)

      Usuń
  8. Kiedyś bardzo go lubiłam, ale po zmianie formulacji przestał dogadywać się z moją cerą :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest bardzo często, ale przyznaję Ci rację :) Sama odnoszę wrażenie, że coś tu się pozmieniało, nie tylko oznaczenie nazw ;)

      Usuń
  9. nie dla mnie, mam już wystarczająco suchą cere

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś go miałam i na mojej idealnej wówczas cerze wyglądał cudownie;) Ale niestety trochę wysuszał cerę i brakowało mi w nim pompki;) Ale tak, zgadzam się, że to świetny podkład i na sytuacje extremalne jest niezastąpiony. Ja używam ostatnio najczęściej Clarins Everlasting, próbowałaś go może Soniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra pielęgnacja to podstawa :)
      Tego akurat nie znam, ale ładnie na mojej buzi wygląda Skin Illusion Natural Radiance :)

      Usuń
  11. Potwierdzam:)jest nie do zdarcia:). Przebiegłam w nim Biegnij Warszawo i wyglądał na mecie równie dobrze jak na starcie:). Jest cudowny ale wg mnie do codziennego stosowania sie nie nadaje niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej ciekawe czym jeszcze mnie zaskoczysz! :)
      Tutaj masz rację, nie jest to podkład do codziennego stosowania ale od czasu do czasu czemu nie?;)
      Powiedz mi jak oceniasz nowe dziecko Shiseido Synchro Skin?:)

      Usuń
    2. oj tam , oj tam...dużo dziewczyn biega , choć nie każda ze szpachlą na twarzy :P.
      Co do Synchro Skin-konsystencja miodzio, komfort nakładania super, wybór odcieni rewelacyjny , cena dp przeżycia ale czemu on znika z mojej twarzy????Po 2 godzinach nie ma po nim śladu...serio...strasznie żałuję ale co jakiś czas będę go testować , może się odmieni coś?
      P.s uwielbiam kombinezony:). Nosiłam je nawet gdy nie były modne:). To jest ciuch nie dla każdej kobiety i nie mówię tu o figurze:P.

      Usuń
  12. Podkładu używam od dekady i również uważam, że nie ma on sobie równych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam jedynie jego próbkę niedawno, ale był f-e-n-o-m-e-n-a-l-n-y. Trwały, idealnie komponował się z moją cerą, nie tworzył maski, nie musiałam go ciągle przypudrowywać. Na pewno kupię kiedyś pełną pojemność. Ekstra! :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje się pod wszystkimi Twoimi słowami! :)

      Usuń
  14. Nie znam produktów tej marki, ale jak widać mam czego żałować :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdy miałam większe problemy z cerą niż teraz zastanawiałam się nad jego zakupem. Ostatecznie wybrałam Dermacol i nie żałuję, choć podkład z EL i tak nadal chciałabym wypróbować na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z EL jest ten komfort, że możesz wybrać się po próbki aby porównać te dwa podkłady :) Ja nie znam tego o którym wspominasz i nie mam jak się odnieść :)

      Usuń
  16. Dla mnie jest za ciężki ale pięknie wygląda u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, gdybym miała taką buźkę jak Ty to chodziłabym golutka ;)

      Usuń
    2. Awww jak miło ♥ ale teraz az tak piękna nie jest ;D

      Usuń
  17. Sporo o nim czytałam swego czasu :) Ja jestem na razie zakochana w gold kremie BB Skin 79 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie znam tych azjatyckich kremów :)

      Usuń
  18. Słyszałam już wiele dobrego o tym podkładzie i jak tylko wykopię się z moich zapasów, będę chciała go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są kosmetyki tak kultowe, że wręcz należy wybrać się choć po próbkę :)

      Usuń
  19. Uwielbiam go! Przy odpowiednim przygotowaniu cery i aplikacji daleko mu do ciężkiej tapety. Warto też pamiętać o dokładnym demakijażu i oczyszczeniu. Nie będzie zapychał ani innej krzywdy nie zrobić i można go bez kłopotu stosowac regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam go i bardzo lubię i cenię za krycie. Nakładam głownie na wieczorne wyjścia/imprezy. Sprawdza się super:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś próbkę, ale dla mnie zdecydowanie jest zbyt ciężki. Wolę leciutkie konsystencje :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta wersja mi się nie spodobała ale za to bardzo fajna okazała się Light :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadza sie to podkład który każda makeup artist ma w swoim kuferku. A dlaczego? Tak jak piszesz, na gorsze dni jest idealny. Do tego można go mieszać z innymi podkładami a nawet z kremem do twarzy. Da sie go ładnie nałożyć tyle ze należy odpowiednio przygotować cerę. :-)
    Buziole Kochana ma :-****

    OdpowiedzUsuń
  24. Uzywałam go daawno temu i wygladał wspaniale. To podklad na wielkie wyjscia wg mnie, po kilkudniowym nakladaniu za mocno mnie przesuszał,choć efekt był czasami wart poświecenia:)
    ps. pieknie wyszlas na pierwszej fotce !

    Weronika_wro

    OdpowiedzUsuń
  25. słyszałam o nim same superlatywy, ale jak wzięłam próbkę to mi wyparowała po dwóch tygodniach i nie zdążyłam wypróbować :D wydaje się trochę ciemny jak na moja cerę :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś mając większe problemy z cerą był to jeden z moich ulubionych podkładów :) Teraz nie potrzebuję już tak mocnego krycia na co dzień, ale dobrze sprawdza się u mnie stosowany na jakieś większe wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny makijaż, ostatnio malowała mnie kosmetyczka właśnie tym podkładem, dotrwał od rana do poranku następnego dnia, aż żal mi było go zmywać. Wyglądał idealnie całą noc a świetnie bawiłam się na weselu. Zamierzam go kupić

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.