Too Faced Chocolate Bar



Czekolada, która nie tuczy? To tylko naiwne marzenie kobiet, które uwielbiają łasuchowanie. Tak było dotąd, aż na rodzimym rynku mogłyśmy powitać markę Too Faced. To co wyróżnia tę markę na tle innych, to podejście pełne humoru i uśmiechu do makijażu i kosmetyków. To kolorowa zabawa pełna apetycznych aromatów, która przenosi nas  do innego, piękniejszego świata. Całkiem możliwe, że odnajdziemy w nim jednorożce czy lukrowane kwiaty, a jeśli z chmur zamiast deszczu, poleci brokat, będę miała pewność, że jestem w niebie.
 


Kiedy widzę toaletkę pełną kosmetyków marki Too Faced, moje oczy zaczynają błyszczeć. Do końca nie wiem czy to za sprawą uroczych opakowań w pastelowych kolorach czy może zasługą tego, jest pyszny i słodki czekoladowy aromat kosmetyków. Czuję się wtedy jak mała dziewczynka, która w jednej dłoni trzyma czekoladę, a w drugiej, ulubioną szminkę swojej mamy. Te dwie rzeczy, łączą się na pulchnej buzi dziewczynki, a ja prawie czuje ich smak.
 


Czekolada Too Faced, to paleta 16 pięknych cieni o przeróżnych wykończeniach, od matowych przez satynowe, perłowe aż do opalizujących. Too Faced Chocolate Bar (179zł), to z całą pewnością jeden z najbardziej kultowych kosmetyków tej marki. Niezwykła gama kolorów cieni do powiek wzbogaconych prawdziwym kakao. W palecie Chocolate Bar poza 16 smakowicie wyglądającymi cieniami o pysznie brzmiących nazwach, znajdziemy średniej wielkości lusterko oraz instrukcję do wykonania krok po kroku, trzech looków w stylu glam.
 


Chocolate Bar od Too Faced, w metalowej paletce wzorowanej na tabliczkę rozpływającej się w ustach czekoladę, to produkt, który nie od razu mnie oczarował. W zasadzie jak dotąd, nigdy nie lubiłam tak dużych palet i wam także, dałam się poznać, jako wielbicielka pojedynczych cieni w kremie, zamkniętych w słoiczkach, bądź wygodnej formie kredek. Nie wiem co tak naprawdę pchnęło mnie do zakupu Chocolate Bar, ale bardzo możliwe, iż dałam się uwieść dziewczęcej magii Too Faced. To zestawienie pełne naturalnych odcieni brązów, delikatnych róży oraz wibrujących śliwek. Gratka na fanek naturalnych makijaży, choć nie tylko. Myślę, że nie będzie kłamstwem, jeśli powiem, iż Chocolate Bar to paleta cieni dla każdej z nas, nienależnie od typu urody czy wieku. Każda z nas znajdzie w niej odpowiednie dla siebie odcienie, które zaskoczą dobrą pigmentacją, jakością i przede wszystkim wyśmienitą trwałością, nawet na tak zwanych trudnych, opadających i szybko przetłuszczających się powiekach.  
 

Kolory jakie znajdziemy w paletce Chocolate Bar różnią się nie tylko samym kolorem, ale również wykończeniem i pigmentacją, choć na tą ostatnią trudno narzekać. Zaczynając od pierwszego rzędu od górny, znajdziemy takie cienie jak:
  • Gilged Ganache, to ciemny brąz pełen połyskujących, złotych drobinek, wpadający w zieleń.
  • White Chocolate, jeden z dwóch bazowych cieni, a tym samym największych w palecie. Jasny, matowy beż.
  • Milk Chocolate, nazwa idealnie oddaje jego kolor, ma matowe wykończenie.
  • Black Forest Truffle, ciemny, brąz zakrawający o bordo, posiada cudowne migoczące drobinki.
  • Triple Fudge, to ciemny matowy brąz.
 
  • Salted Caramel, to jeden z odcieni po który sięgam najczęściej w swoim makijażu. Ciepły, wyciszony beż z nutą pomarańczy. Bardzo dobrze napigmentowany.
  • Marzipan, to cień o metalicznym wykończeniu. Miękki i gładki jak masełko.
  • Semi- Sweet, idealny brąz o matowym wykończeniu. Piękny!
  • Strawberry Bon Bon, cukiereczek w palecie, o najsłabszej pigmentacji. Słodki róż o matowym wykończeniu.
  • Candied Violet, dość suchy lecz wyjątkowy fiolet z całym mnóstwem różnokolorowych drobinek.
  • Amaretto, to ciepły, średni brąz o czerwonym tonie. Charakteryzuje go bardzo dobra pigmentacja i niesamowita miękkość.
 
  • Hazelnut, pigmentacja tego cienia jest na najwyższym poziomie. To średni brąz z nutą złota.
  • Creme Brulee, to ciemne, płynne złoto tej palety. Tak jak w przypadku poprzedniego cienia, świetna pigmentacja i metaliczne wykończenie.
  • Haute Chocolate, to kubek ciepłej, ciemnej czekolady.
  • Cherry Cordinal, dość suchych brąz w ciepłym tonie. Zawiera drobinki lecz jego baza jest całkowicie matowa. Mimo to, jest jednym z tych po które sięgam z przyjemnością.
  • Champagne Truffle, to kolejny bazowy cień, który jest większy od pozostałych. Rozjaśniający, chłodny róż o metalicznym wykończeniu. Często możecie zobaczyć go w moich makijażach właśnie w roli rozświetlacza, pod łukiem brwiowym i na łuku kupidyna.   
 

72 komentarze

  1. Bardzo lubię wersje Semi Sweet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle nie wiem, którą lubię bardziej. Dobrze, że paleta się sprawdza.

      Usuń
    2. Ja tą lubię na tyle, że tej drugiej chyba już szczególnie nie potrzebuje:) zwłaszcza, że Semi Sweet ma bardziej moje, ciepłe kolory:) ale ta druga z kolei bardziej podoba mi się zewnętrznie ;) mocniej przypomina czekoladę ;)

      Usuń
    3. Jedyne wyjście, to kupić prawdziwą słodką czekoladę!:)

      Usuń
  2. Mam klasyczną wersję i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę się skusić na taką czekoladkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na którą masz największą ochotę? Niedługo pojawi się nowa paleta TooFaced :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. I Semi Sweet niedługo pokaże z bliska :)

      Usuń
  5. Uwielbiam oryginalna Chocolate Bar :) odkąd ja kupiłam, to jest moja paletka po ktora sięgam najcześciej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bardzo uniwersalne, a przecież właśnie po takie sięgamy najczęściej :)

      Usuń
  7. Nie mam, choć paletka mnie kusi (ta bardziej neutralna). Kolor na ustach totalnie mnie zaciekawił - co to za cudo? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pomadka Clinique w kolorze Grape Pop :) znajdziesz o niej post u mnie.

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia! Mam ochotę na te czekoladowe palety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje :) kiedy kilka miesięcy temu robilam te zdjęcia to tez mi się podobały ale teraz oj wiele bym poprawiła ;)

      Usuń
  9. Bardzo ładny makijaż:) Też mam tę paletkę i bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzialas juz najnowszą brzoskwinke? Ta tez jest piękna!:)

      Usuń
  10. Obie sa piekne <3 szkoda, ze u nas nie ma :D
    Przesliczne fotki zrobilas <3
    Buziaczki i milego wieczorku :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa ja znowu myslalam, ze u was jest Too Faced! Gapa ze mnie ;)
      Buziaki :***

      Usuń
  11. W obu jest kilka cieni nie moich ale prezentują się pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed zakupem pierwszej powtarzalam, ze po co mi tyle brązowych identycznych cieni! Hihihi :) ale trwałość mnie przekonała i mam!
      A Ty jakie kolory lubisz na powiekach?:):*

      Usuń
    2. Brązy ;D ;D i zoto i nawet zieleń ;)

      Ale ich brązy są śliczne ;)

      Usuń
  12. dzis white chocolate siegnal u mnie dna ;< o marzipan nie wspomne :<

    daj na cala powieke marzipan, rozetrzyj strawberry bon bon a pozniej w zalamanie jeszcze salted carmel. dolna linia amaretto :) moj ulubiony dzienny makijaz ostatnich miesiecy :D jak chce wiecej blysku to w kacik daje jeszcze folie rose gold z mur :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa! Jesteś moją mistrzynią :) Ja chyba nigdy nie wykoncze tych palet ale co tam ;) Myślisz juz nad kolejną czekoladą? Ja czekam niecierpliwie na brzoskwinie :)

      Dzisiaj ja będę podbijać świat w Twoim dzienniaczku ;)

      Usuń
  13. Posiadam SS i kocham. Jeśli miałabym wybrać jedną, jedyną paletę, to byłaby ona. Mimo wszystko nie obejdzie się bez wad, które zauważyłam po kilku miesiącach i które po prostu mi doskwierają. Ale to fakt- opakowania Too Faced są tak urocze, że z chęcią wykupiłabym wszystko. Na szczęście nie wszystkie są warte tego zachodu :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrać tylko jedną paletę to jak strzelić sobie w nogę, bez szans!
      Ja wad na szczęście nie widzę, a i nie poznalam jeszcze kosmetyku od Too Faced, który by mnie zawiódł :)

      Usuń
    2. Hahaha, staram się być minimalistką :D! Choć to oczywiście nie jedyna paleta.

      Usuń
  14. Ja też mam je dwie. Absolutnie kocham i nie wyobrażam sobie makijażu bez nich. Sama nie wiem jaki cień jest moim ulubionych, bo przechodzę różne fazy na inne ;) Uwielbiam z 1 amaretto i cherry cordial. Ja mam jeszcze te wersję bez opisanych kolorów cieni w paletce, jedynie z dołączoną karteczką z ich nazwami. Polecam je wszystkim. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cherry jest absolutnie cudowny! Ale wybrać jeden cień najpiękniejszy jest trudno ;)
      Myślę, ze ta różnica w paletkach nie jest problematyczna. Przeciez nie musimy uczyć się nazw cieni na pamięć :)

      Usuń
  15. Bardziej chyba jak zmacanie tych Too Faced'zików kusi mnie w pierwszej kolejności ich zwąchanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi rozumiem! Sama pierwsze co zrobilam to wsadzilam do nich nos w perfumerii;)

      Usuń
  16. cudowne zdjęcia, te palety są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) cienie są ślicznej i uniwersalne. To fajne podstawowe paletki do makijażu, bo jednak z innych, żywych i intensywnych kolorów trudno mi zrezygnować :)

      Usuń
  17. Paletki czekoladki od dawna za mną chodzą i pewnie niedługo skusze się na wypróbowanie u siebie :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Too Faced ma bardzo ładne opakowania kosmetyków ale na Twoich zdjęciach wyglądają jeszcze ładniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe słowa! :)

      Usuń
  19. Soniu, przede wszystkim bajeczne zdjęcia <3 Aż miałabym ochotę do nich wskoczyć! Co do samej paletki to nie do końca mnie przekonuje i nie ukrywam, że moim marzeniem póki co nadal pozostaje Naked2, ale jak kiedyś będę miała okazję obejrzeć sobie ją na żywo, pomacać to na pewno to zrobię - może wtedy zmienię zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję :) Ja miałam wielką ochotę na Naked 3, ale po zakupie Smoky odpuściłam. Na moich powiekach te cienie zdecydowanie słabiej się trzymają.

      Usuń
  20. Jakie piękne zdjęcia, nic tylko zjeść :) No i oczywiście piękna Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę przyznać, że mnie jakoś szczególnie te czekoladowe palety nie kuszą, tzn. oczywiście jeśli chodzi o opakowania - są cudowne, jednak kolory mnie nie przekonują ;) Podobają mi się jedynie trzy - marzipan, creme brule i black forest truffle, a to za mało żeby kupić paletkę w tej cenie.

    PS. Jak zawsze przepiękne zdjęcia! Piękne opakowania Too Faced w tej kompozycji wyglądają jeszcze lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czyli mamy podobnie, a raczej miałyśmy ;) To też nigdy niebyła moja kolorystka ale przekonałam się, polubiłam i kupiłam drugą :) Jeśli nie jesteś przekonana, to lepiej odpuścić znaleźć coś co bardziej Ci się spodoba :)

      Jej! Dziękuję ogromnie :)

      Usuń
  22. Jestem ogromną miłośniczkom tych palet, ostatnio Too Faced bardzo często gości na moich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jest już nas kilka ;)

      Usuń
  23. Bardziej podoba mi się paletka w zimniejszych kolorach:)Miałam na te cienie olbrzymi apetyt, ale do tej pory ich nie kupiłam - i już wiem dlaczego - bo większość cieni jest ciemna lub brązowa, a ja lubię pastelowe cienie i to chyba jest główny powód:) choć za paletkami też ogólnie nie szaleję, ale tu czuję, że mógłby być wyjątek - podobnie jak u Ciebie. Są jeszcze mniejsze zestawy Too Faced, może na mały się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, a widziałaś zapowiedzi najnowszej palety TF? Może ta przypadnie Ci do gustu :) Ja przyznaję, że kupiłam pierwszą paletkę na pocieszenie, bo to nigdy nie były moje klimaty. I rozmiarowo i kolorystycznie :)

      Usuń
  24. Nie da się ukryć, że apetycznie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak też pachnie! Szaleństwo :)

      Usuń
  25. Rzeczywiście kosmetyki wyglądają bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i są dobre jakościowe choć wyglądają jak zabaweczki!:)

      Usuń
  26. mam czekoladkę ciemną i namiętnie używam :P a widziałaś brzoskwiniową paletkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam! *.* A Ty pewnie już miałaś ją w rękach?

      Usuń
  27. Cukierki , ciasteczka , orzeszki, czekoladki , cud i miód :). Czekoladowo a więc brązowo czyli nic dla mnie...
    Chociaż sam pomysł na paletę wyśmienity. Czemu nie ma takich palet w samych fioletach na przykład? Od jaśniutkiej lawendy po prawie czarną śliwkę węgierkę...marzenie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo widzisz! Może akurat z czasem i taka paleta pojawi się w tej czy innej marce :) Trzymajmy kciuki ;)

      Usuń
  28. Cały czas nad nią myślę, ale ostatnio urzekła mnie wersja Peaches i jak wejdzie to sprzedaży to mam nadzieję, że zdążę ją kupić :) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te palety zawsze wchodzą do stałej sprzedaży więc z zakupem problemów nie powinnaś mieć nawet najmniejszych :)

      Usuń
  29. Too faced to marzenie - nie tylko paletka, ale i róże czy bronzery. Kusi mnie strasznie, ale nie daje się póki co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już sporo na sumieniu! ;) Ale jakość, kolory i forma podania trafia w moje serce :)Róż do policzków już pokazywałam na blogu, niedługo przyjdzie pora na paletkę róży!

      Usuń
  30. Wyglądają przepięknie i smakowicie, choć ja bronię się przed paletkami, bo jeszcze nigdy nie trafiła mi się taka, gdzie odpowiadałyby mi wszystkie kolory. W efekcie zawsze część lądowała w koszu, co trochę bolało.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam ją i jest to moja ulubiona paletka, którą wykonuję codzienny makijaż "go to" do pracy :) PS: Bardzo podoba mi się Twój styl pisania, zostanę na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kochana , paletki znam i bardzo żałuję że żadnej z nich nie mam , choć zdania co do zachwytu nad nimi sa podzielone, ja chyba jednak bym się nie wahała gdybym miała którąś kupić :) piękny kolor na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Paletka idealna dla makijazowego lasucha :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Paletka idealna dla makijazowego lasucha :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow te czekoladowe opakowanie wygląda smakowicie :D Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z tymi cieniami.

    OdpowiedzUsuń