3/14/2016

Phenome Exfoliating Facial Paste


Marki kosmetyczne coraz częściej inspirują się naturą, nie zapominając przy tym o najnowszych technologiach. To niezwykłe, iż często w tak niewielkim słoiczku czy zgrabnej, aluminiowej tubce, kryje się kosmetyk, za którym stoi wieloletnie doświadczenie, innowacyjne technologie, ale przede wszystkim moc natury, która otacza nas na każdym kroku. Czerpanie dobra, poszukiwanie równowagi i najwyższej harmonii dla piękna naszej skóry.


Nikt nie jest idealny, każdy ma na sumieniu swoje małe grzeszki, to nic złego. Warto jednak być odpowiedzialnym, to właśnie tą ideą, podąża marka Phenome. Kosmetyki Phenome produkowane są z poszanowaniem naturalnego środowiska, tak aby nie wyrządzić krzywdy nikomu i niczemu, aby były skuteczne i jednocześnie bezpieczne dla naszej skóry. Produkty wykorzystywane do produkcji kosmetyków marki, rosną na organicznych i certyfikowanych uprawach. Bez pośpiechu, dzień po dniu, nabierają mocy, aby jak najskuteczniej wpłynąć na zdrowy i piękny wygląd naszej skóry.
Phenome Exfoliating Facial Paste (125ml/119zł) to kosmetyk, którego celem jest dogłębne oczyszczenie skóry. Peelingująca pasta do twarzy to prawie w 99% surowce naturalne, w lekkiej i kremowej konsystencji, pełnej nawilżających ekstraktów i olejków znajdziemy niewielkie drobinki zmielonego kwarcu oraz organiczny puder ryżowy, które doskonale radzą sobie z usuwaniem zbędnego, zrogowaciałego naskórka. Exfoliating Facial Paste to mechaniczny peeling do twarzy o wielkiej mocy, dlatego śmiem twierdzić, iż nie będzie on odpowiedni do cer wrażliwych, delikatnych. Pasta peelingująca zawiera również lubianą i popularną białą glinkę, dzięki czemu scrub, dobrze oczyszcza skórę, usuwa zgromadzone zanieczyszczenia i martwy naskórek oraz odblokowuje pory.  Skóra jest rozjaśniona, czysta i gładka, a dzięki odpowiednio dobranym aktywnym składnikom roślinnym i nawilżającym olejom ze słodkich migdałów, jojoba i kokosowemu, skóra nie jest ściągnięta, a  miękka w dotyku i odżywiona. Pasta Phenome jest bardzo wydajna, a jej intensywny, świeży ziołowy aromat dodatkowo wzmacnia uczucie czystej, odświeżonej skóry. Dzięki regularnym zabiegom złuszczania martwego naskórka, skóra nabiera blasku, może głęboko odetchnąć i cieszyć się w pełni kolejnymi etapami w naszej pielęgnacji. To o czym często zapominamy w przypadku naturalnych kosmetyków, to fakt, iż one tak jak każde inne mogą, nie być odpowiednie dla naszej skóry. Nigdy nie można wykluczyć, że naturalny składnik kosmetyku nie wywoła podrażnienia czy reakcji alergicznej na skórze, mimo to warto próbować, testować i poznawać.

35 komentarzy:

  1. Kocham takie naturalne kosmetyki, właśnie zabieram się już od jakiegoś czasu za dogłębne oczyszczenie mojej skóry po zimie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz już konkretny plan działania? :) Ja ciągle walczę z niedoskonałościami i przebarwieniami, których dorobiłam się na przełomie roku.

      Usuń
  2. lubie naturalne kosmetyki, działają na mnie bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakieś ulubione naturalne marki kosmetyczne? :)

      Usuń
  3. Dzień dobry Soniu:). Jak tam Twoje kociątka?Czują wiosnę:)? Peelingi , scruby, pasty...co ja bym zrobiła bez nich? Właśnie po tych kosmetykach widzę najbardziej jak firmy udoskonalają formuły i jakie cuda działają na mojej skórze-czysta , zmniejszone na stałe pory , blask , mniej podrażnień i lepsze działanie pielęgnacji to wszystko zasługa dogłebnego oczyszczania. Obecnie używam Filorgii Srub&Mask i nie jest to czyścidełko dla mięczaków hehe ale efekty są rewelacyjne:).Moim ulubieńcem jest też peeling Colline Pharma z 12% kwasem glikolowym bo naprawdę wygładza nierówności i małe blizny . Cudo za 40 zł. No i muszę dać upust swojej radości -trafiłam na weekendowe zniżki i drogą kupna nabyłam nową pomadkę Guerlain w której jestem absolutnie zakochana:). I choć nie pałam sympatią do Lancome to Juicy Shaker mnie urzekł i też trafił do mojej kosmetyczki zamiast olejku do ust Clarinsa:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie peelingi, maseczki i drapaki to dla cer takich jak nasze zbawienie! Efekt wow po niektórych kosmetykach jest niewiarygodny :)
      Jestem ogromnie ciekawa na jaki kolor się zdecydowałaś tej pomadki?:) Juicy Shaker to taka kwintesencja lata, podobają mi się kolory i cala reklama, na Clarinsa i ja ciągle się ne zdecydowałam ;)
      Kociaki ciągle są pilnowane przez psiaki, które nie chcą odstąpić ich na krok.
      Miłego wieczoru :)

      Usuń
    2. Super miec taką gromadkę:). Zwierzaki są fajne ale to też odpowiedzialność i koszty , dlatego mam tylko Feliksa choć chciałabym jeszcze jednego kota ...może na emeryturze jak będę mieć duuużo wolnego czasu:)? Kolor który wybrałam w ciągu 5 sekund , bez wahania i na pewniaka to Mauve Gloves:). Dla mnie -najcudowniejszy:).

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Hihihi do emerytury to jeszcze masz trochę czasu ;) ale to prawda, dla zwierzakow trzeba mieć czas..
      Ja jeszcze nie miałam okazji przyjrzeć się dokładnie odcieniom :) a zerkalas juz na letnie kolekcje?

      Usuń
    6. Poniekąd :) ale już wiem że jak tylko się pokażą to pójdę z torbami i póóóóóóóóóóóóóójdę booooooso:P.
      To czarno -białe zdjęcie na instagramie to jak z reklamy J.P Gaultiera:). Tak mnie sie skojarzyło:)

      Usuń
  4. Troszkę przypomina mi w opakowaniu z konsystencji peeling z YR brzoskwiniowy. Bardzo podoba mi się idea firmy o kosmetykach zgodnych z naturą. Zaciekawiłaś mnie bardzo i będę musiała bliżej przyjrzeć się marce i ich produktom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam wielu produktów Phenome ale to co mam akurat sprawdza się na mojej skórze bardzo dobrze :) Ciesze się, że wzbudziłam Twoją ciekawość do firmy :)

      Usuń
  5. Ale kusisz Kochana, już czuję zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie aromat jest przyjemny i taki świeży :)

      Usuń
  6. Uwielbiam takie naturalne kosmetyki, a jeszcze bardziej lubię sobie sama zrobic;D
    Mogę prosić o kliknięcie w linki?? Bardzo mi pomożesz ;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/03/wish-lista-dresslink-cndirect.html ?? Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie wolę zostawić tworzenie kosmetyków ekspertom :)
      Proszę Cię natomiast o nie zostawianie linków, ok?:)

      Usuń
  7. Mam tę pastę od dawna na swojej wishliście i mam na nią ogromną ochotę, ale muszę najpierw wykorzystać kosmetyki z tej kategorii, które już mam w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed wiosną albo chociaż latem warto troszkę się odgruzować z zalegających kosmetyków :)

      Usuń
  8. Z racji takiej, ze mamy podobną cerę to wierzę Ci na słowo ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam peelingi do twarzy i do ciała też;) Z tych do twarzy używam na zmianę Juvenę oraz Tealogy, ale ten został mi dosłownie na jedno użycie, i szkoda, bo był cudowny... inny niż wszystkie i już nawet oszczędzałam tę końcówkę;). Mam jeszcze kremowy Christian Breton oraz żelowy Clareny;) Kocham to uczucie idealnie gładkiej cery, bo na takiej każdy podkład ładnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Juveny poznałam jak dotąd jedynie tonik do twarzy, natomiast pozostałe marki są mi obce ;) Tym, że się kończy to się nie martw, będą nowe, może lepsze?;)

      Usuń
  10. Cenię sobie kosmetyki Phenome właśnie za te świetne składy :-) Aczkolwiek mnie osobiście nie wszystko podeszło, ale.to już kwestia indywidualna. Tak jak napisałaś Soniu, warto próbować! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podchodze z mocną rezerwą do produktów Phenome ale ten peeling jest bardzo fajny :)
      Powiedz mi czego powinna unikać?:)

      Usuń
  11. Miałam kiedyś jeden peeling do twarzy Phenome - cukrowy - i fajny był. Teraz byłby mi za tłusty i bogaty, więc zdecydowanie z taką pastą byloby mojej skórze bardziej po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cukrowych scrubów Phenome mam taki pomarańczowy do skóry dłoni, ale cukrem w twarz to jakoś tak mnie nie kusi ;)

      Usuń
  12. Ja chcę od niech peeling enzymatyczny, bo Organique trochę mi się znudził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingi enzymatyczne wybieram rzadko, zdecydowanie królują u mnie drapaki )

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Jest fajna, kremowa i nic nie ścieka z dłoni :)

      Usuń
  14. Jestem ciekawa czy ta pasta przypadłaby do gustu mojej cerze :)Bardzo mi się podoba Twoja recenzja..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to miłe :) Sklep oferuje również mniejsze pojemności, 10ml w niskich cenach. To fajne rozwiązanie, aby poznać markę :) sama zastanawiam się nad zamówieniem kilku takich mini produktów :)

      Usuń
  15. Pierwsze co rzuca się w oczy na Twoim blogu to piękne zdjęcia ♥
    Fantastyczne recenzje
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooooo super cos i dla mnie :)
    a wiesz, ze jeszcze z tej firmy nic nie mialam ;D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.