3/11/2016

Moja Aktualna Pielęgnacja Włosów



Od jakiegoś już czasu dostaje wiele pytań odnośnie pielęgnacji włosów, nie ukrywam, schlebia mi to i to mocno. Właśnie z tego powodu, postanowiłam opowiedzieć wam, w jaki sposób dbam o swoje włosy i pokazać te kosmetyki, po które aktualnie sięgam. Zebrałam wszystkie kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji włosów, które lubię ja i moje włosy. Wierzę również w to, iż ten wpis odpowie na wasze pytania, podpowie to i owo, rozwieje wątpliwości i zainspiruje w tym temacie.





Pielęgnacja włosów, podobnie jak pielęgnacja twarzy czy ciała, także rozpoczyna się od oczyszczania. To ważny krok, przy którym musimy mieć na względzie potrzeby nie tylko włosów, a właśnie skóry głowy. Od razu zaznaczę,  że nie taki diabeł straszny jak go malują, we wszystkim najważniejsza jest równowaga. Dlatego też, uważam, iż całkowite unikanie SLS i silikonów w przypadku pielęgnacji włosów, jest zwyczajnie zbędne. Aktualnie sięgam po Brillant Brunette marki John Frieda (250ml/38zł). Od dawna wybieram szampony tej marki, z uwagi, iż są bardzo łatwo dostępne i dobrze wywiązują się ze swojego zadania, są wydajne, a na plus zasługuje również cena. Zdarza mi się wybierać także szampony innych firm,  ale zdecydowanie rzadziej. Nie mam im nic do zarzucenia, dobrze oczyszczają skórę głowy, włosy nie są splątane, a puszyste i pełne objętości.




W codziennej, takiej zwykłej pielęgnacji nie zapominam o użyciu odżywki do włosów, po każdym ich umyciu. Gdy mam naprawdę niewiele czasu i zależy mi na każdej minucie, moja dłoń szuka na półce  Mending Complex (125ml/165zł) od Bumble and Bumble. To marka, która powstała w 1977 roku, z początku przypominała bardziej warsztat, aniżeli salon. Styliści z całego świata zbierali się w  zakątku Nowego Yorku, aby wspólnie zgłębiać tajniki fryzjerstwa. Zarówno z pasji, jak i potrzeby, powstały pierwsze produkty marki. Mending Complex to odżywka bez spłukiwania i codziennego stosowania, szczególnie polecana jako silnie działająca terapia dla włosów zniszczonych zabiegami fryzjerskimi, jak farbowaniem. Odżywka jest leciutka i naprawdę ciężko z nią przesadzić, mi to się jeszcze nie zdarzyło, więc o sklejonych, przeciążonych pasmach włosów, możemy zapomnieć. Prawda jest jednak taka, że wystarczy minimalna jej ilość, by moje farbowane włosy nabrały połysku i miękkości. Bogata formuła zapobiec ma także wypadaniu, jak również naprawić istniejące już uszkodzenia w strukturze włosów, ja jednak nie wymagam od niej aż tyle.




Równie często moje włosy wspomaga inna odżywka Alterna, Bamboo Luminous Shine Conditioner (250ml/93zł). Zalecana jest przede wszystkim do włosów suchych, zniszczonych, niesfornych, szorstkich i matowych.  Moje włosy z natury lubią się poplątać, a mimo sporadycznego farbowania są również szorstkie. Bamboo Luminous Shine Conditioner to lekka, a jednak silnie nawilżająca i nabłyszczająca odżywka, która zawiera taki zestaw składników, aby móc nadać włosom, gładkości, miękkości bez obciążenia, połysku i dawki nawilżenia. Odżywka wolna jest od parabenów, siarczanów i chlorku sodu, a zawarta w niej formuła Color Hold, obiecuje ochronę włosów przed blaknięciem koloru oraz promieniami UVA/UVB.
 
 



W przypadku masek do włosów, a może i nawet całej mojej pielęgnacji, oczekuję  maksymalnych efektów przy minimalnym wysiłku. W ofercie marki Pat&Rub znalazłam Intensywną Kurację Regeneracyjną (250ml/75zł), właśnie w postaci maseczki. To moje małe, wielkie odkrycie! A jedyne co mogę o niej powiedzieć to słowa pełne zachwytów. Regenerującą maskę Pat&Rub, należy nałożyć na czuprynę i skórę głowy przed myciem włosów, na kilka, kilkanaście czy nawet 30 minut. W tym czasie dzieją się cuda, a to czy maskę nałożycie na mokre czy suche włosy, zależy tylko i wyłącznie od was. Aplikacja raz, maksymalnie dwa razy w tygodniu (właścicielki cienkich włosów, namawiam do wstrzemięźliwości) zapewnia fantastyczny efekt zdrowych, pięknych, błyszczących, gładkich i miękkich włosów. Ja jestem zachwycona za każdym razem, a po cichu powiem wam, że ciężko powstrzymać mi się przed dotykaniem włosów po tej maseczce. Dla fanek aromatu trawy cytrynowej tak dobrze znanej z  marki, to must have.





Drugą maską jaką polubiły moje włosy, jest niedawno prezentowana na stronie Sublime Oil (200ml/89zł) od Collistar. Maseczka bogata w oleje i witaminę E, jest gęsta i należy aplikować ją z dużą rozwagą. Aplikacja raz w tygodniu, na krótką chwilę, tylko i wyłącznie na gęste, grube lub zniszczone włosy. W innym przypadku Sublime Oil może przeciążyć pasma włosów, problem może rozwiązać podobny sposób stosowania, jak maski naszej rodzimej marki.  



 Pewnie zauważyłyście, że niestosuje olejowania i choć próbowałam, a w pewnym momencie chwaliłam sobie tę metodę pielęgnacji, to na dłuższą metę nie jest to dla mnie komfortowa opcja. Jedyny olejek, po który sięgam z ochotą, to także produkt Bumble and Bumble,  Hairdressers Invisible Oil (100ml/179zł) . W energetycznej, pomarańczowej buteleczce, znajduje się mieszanka sześciu, lekkich olejków. Hairdressers Invisible Oil szybko się wchłania, nadaje niesamowitego blasku, wygładza niesforne kosmyki i zapobiega elektryzowaniu się włosów. Olejek zawiera filtry UVA/UVB. Może być stosowany na wilgotne, jak i suche włosy. Ułatwia rozczesywanie i chroni kosmyki włosów. Bez względu na to czy użyję jednej czy nawet cztery pompeczki, fryzura nigdy nie sprawia wrażenia przeciążonej, tłustej czy sklejonej. Hairdressers Invisible Oil stosuję na końce włosów i delikatnie po ich długości.



Kondycja moich włosów od kilku już miesięcy  uległa olbrzymiej poprawie. Włosy przestały wypadać, jest ich więcej i co najważniejsze są mocniejsze. Kiedyś miałam problemy z utrzymaniem w dobrym stanie końców włosów, nieważne czy były one krótkie czy długie. Aby łatwiej było mi o nie dbać zdecydowałam się na cięcie na prosto, jedynie przód jest trochę dłuższy oraz całkowicie zrezygnowałam z cieniowania włosów. Po kilku tygodniach byłam już pewna, że to dobra decyzja, zdecydowanie łatwiej jest dbać o końce włosów, gdy są one równej długości. Kolejną sprawą jest to, iż uwielbiam wszelkiego rodzaju upięcia, koczki i warkocze. Rozpuszczone włosy mam jedynie do zdjęć. Odpowiednia pielęgnacja dostosowana do potrzeb swoich włosów, dobra szczotka i delikatne gumki, spinki i szpilki oraz odrobina cierpliwości, mogą sprawić, iż będziecie cieszyć się pięknymi, zdrowymi włosami.

42 komentarze:

  1. Niestety nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To identycznie jak ja ;) ale najbardziej zaciekawił mnie szampon Brillant Brunette :)

      Usuń
    2. Kinga, wlasnie po to napisałam ten post, aby podpatrzeć i znalezc cos co mogłoby sprawdzić sie na Twoich wlosach: )

      Usuń
    3. Aga, szampony tej marki sa dobre, ale nie poprawia koloru ciemnych włosów: )

      Usuń
  2. Już myślałam, że John Frieda to odżywka, bo ma identyczne opakowanie i bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywki i szampony tej marki mają takie same tuby: )

      Usuń
  3. Bardzo lubię szampon i odżywkę marki John Frieda, z tymże zawsze decyduję się na srebrne tubki:). Po zastosowaniu tego duetu włosy są błyszczące i wygładzone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tych srebrnych nie znam ale skoro chwalisz, to przy nastepnym zakupie wybiorę tę wersję : )

      Usuń
  4. Maska Collistar mi się podoba ale niestety nie jest ona dla moich włosów. Ciekawa jestem tej z Pat&Rub. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parkowa maseczke polecam z ręką na sercu! Jest świetna i nie mogę powiedzieć o niej złego słowa :)

      Usuń
  5. Dziekuję Soniu!
    Maskę P&R i olejek B&B chętnie przetestuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta maska Pat&Rub to moje odkrycie! Uwielbiam ją bez dwoch zdań!: )

      Usuń
  6. ha ha właśnie dziś mój dzień jest na temat pielęgnacji włosów bo skończyły mi się szampony i wybieram się na mały shopping:). Moje dziecko używa od dawna produktów Friedy dla brunetek i bardzo je sobie chwali , ja próbowałam kiedyś serii dla blondynek ale jakoś nie bardzo mi pasowała. Za to Alterna stoi u mnie na najwyższym podium i naprawdę niczego więcej mi nie trzeba-szampon z bambusem i szampon z kawiorem używane na zmianę sprawiają że moje delikatne , cienkie i ciągle rozjaśniane włosy są zdrowe , błyszczące , jest ich dużo i nie wypadają:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo wstrzeliłam sie idealnie; ) Dziękuję Ci bardzo za polecenie tych szamponów. Moja mama rowniez ma rozjasniane wlosy i używa pielęgnacji John Masters ale nir jest calkiem zadowolona, moze podpowiem jej kosmetyki o ktorych wspominasz: )

      Usuń
    2. Proszę bardzo:). Za Alternę ręczę a i szampony Shiseido się u mnie sprawdziły choć tak spektakularnych efektów jak po Alternie nie było.

      Usuń
    3. No właśnie tych z Shiseido nie znam ani trochę, i Alternę dopiero poznaję :)

      Usuń
  7. Widać, że bardzo starannie dobrałaś pielęgnację włosów!
    Ja mam zupełnie inny typ włosów - cienkie, z natury gładkie, błyszczące i niskoporowe. Dlatego żadnego z twoich cudenek nie znam. Miałam krótką przygodę z tą maską P&R, ale nie dla mnie ona ;-)
    Cieszę się, że znalazłaś odpowiednią pielęgnację, która tak dobrze służy twoim włosom :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! Sama ogromnie bardzo się cieszę, tym bardziej, ze moje włosy są teraz w doskonałej kondycji :)

      Usuń
  8. Same fajne kosmetyki <3 Też uważam, że nie ma co przesadzać z tymi składami. Moje włosy lubią silikony i raczej się z nimi nie rozstaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś sama szalałam i moje włosy, potrzebują jednak małą dawkę "zakazanych składników' ;)

      Usuń
  9. Teraz wiem dlaczego masz takie piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha tajemnica rozwiązana! ;):*
      A ile ja bym oddała za loki!!

      Usuń
    2. Cóż życie nie jest sprawiedliwe w kwestii preferencji włosowych ;D

      Usuń
    3. Oj bardzo ;) Ja to nawet wiele razy dumałam nad trwałą na włosy!

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia i świetnie napisany tekst, ja też uważam że kilka dobrze dobranych kosmetyków to klucz do sukcesu. Czasem nadmiar nie jest wskazanych, a najlepszy dowód to wygląd twoich włosów. Zaciekawiła mnie maseczka PAT&RUB :-) Czy mógłbyś napisać o niej jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :) To prawda, mniej często znaczy więcej. Trudniej też zauważyć co tak naprawdę służy włosom :)
      O masce Pat&Rub postaram się napisać jak najszybciej :) Widzę, że cieszy się zainteresowaniem :)

      Usuń
  11. Piękne włosy masz Soniu :) I bardzo ciekawe kosmetyki...prędzej czy później na pewno skuszę się na Collistar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :) Pamiętam, że ta linia bambusowa bardzo Ci odpowiadała ale ta z 7 olejkami, którą tutaj pokazuje, wydaje i się, że może obciążać Twoje włosy. Sprawdź, bo mogę się mylić i będzie idealna :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. W takim razie postaram się szybciutko napisać o niej jeszcze więcej :)

      Usuń
  13. Na szampon JF z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są bardzo łatwo dostępne, znajdziesz je w Sephorze, Douglasie ale i Rossmanie :)

      Usuń
  14. Z twoich zbiorów nie miałam okazji testować żadnego produktu, jednakże mam gdzieś próbkę odżywki Bamboo. Przy następnym myciu włosów muszę jej wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jakie wrażenia masz po tej próbce, no i jakie masz włosy :) Jestem bardzo ciekawa :)

      Usuń
  15. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale wypróbuję sobie coś chętnie. Ja mam grube i sztywne włosy, więc łatwo z nimi nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztywne włosy ciężko zdyscyplinować ale z pewnością znajdziesz na nie jakiś sposób :) Polecam Ci Patkową maseczkę, ja jestem pod jej wielkim wrażeniem!

      Usuń
  16. Marka Bumble and Bumble kusi mnie od dłuższego czasu jestem ciekawa jakby te kosmetyki sprawdziły się na mojej czuprynie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oferta Bumble and Bumble jest spora, najważniejsze to znaleźć te linię, które dedykowane są do Twoich włosów :) z większość produktów BB jestem zadowolona, no oprócz serii kokosowej. O niej również już kiedyś pisałam :)

      Usuń
  17. Masz śliczne włosy, wyglądają zdrowo:)
    Ja bardzo lubię kosmetyki do włosów z marek Alterna, Collistar oraz John Frieda:) Teraz zaczęła używać szamponu z BioIQ i też mi się podoba, ale jeszcze krótko go używam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, przez długi czas mocno je rozjaśnialam i wyglądały naprawdę bardzo źle.
      Co z tych marek najbardziej polecasz? Które linie?:)

      Usuń
  18. tak się składa, że wszystkie produkty znam, ale żadnego nie używałam oprócz JF tyle, że dla blondynek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu ja unikam produktów dla blondynek, ale to chyba oczywiste ;)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.