3/08/2016

Estee Lauder Pure Color Envy Shine Sculpting Lipstick

Jeszcze kilka lat temu, o potężną dawcę koloru i prawdziwym, głębokim nawilżeniu w jednym produkcie wcale nie było tak łatwo. Dziś marki kosmetyczne co rusz prześcigają się w coraz to lepszych pomysłach i produktach, które mogą spełnić niewielkie kobiece marzenia.  Sama już nie raz i nie dwa, dawałam wyraz mojemu uwielbieniu do tego typu kosmetyków.
Pomadki, które dodają koloru, pięknego blasku i nawilżają skórę naszych ust, to produkty, po które zawsze sięgam z nieukrywaną przyjemnością. Komfort jaki dają mi takie właśnie pomadki jest nieporównywalny, z wszelkimi innymi kosmetykami przeznaczonymi do makijażu ust. Pure Color Envy Shine Sculpting Lipstick (137zł)  to nowoczesne oblicze klasycznej szminki Estee Lauder Pure Color Envy.

Gama odcieni Pure Color Envy Shine to 16 niezwykłych, wibrujących odcieni, które pomimo tego, iż zdecydowanie łagodniejsze od klasycznej wersji szminki, potrafią pokazać na ustach intensywną moc koloru. W granatowo-złotej oprawie, ukryty został gruby, ścięty na prosto sztyft, który dodatkowo zabezpieczony jest zamykaniem na magnes. Dzięki temu zabiegowi, pomadka bezpiecznie może przetrwać nawet na samym dnie kobiecej torebki, zamykanie jest przyjemne i szybkie.
Pure Color Envy Shine Sculpting Lipstick to doskonałe połączenie blasku, który optycznie powiększa usta, trwałych i wielofunkcyjnych pigmentów, które nadają niesamowity kolor oraz kompleksu nawilżającego, dzięki któremu nasze usta stają się gładsze, bardziej sprężyste i miękkie. Jedno pociągnięcie nawilżającą pomadką Estee Lauder wystarczy, by wymodelować kształt ust i nadać wargom, równomiernej otulającej warstwy połyskującego światłem koloru.  Blossom Bright nadaje kremowe, a przy tym błyszczące wykończenie, na nic doszukiwać się w niej wykończenia typu sheer. Formuła jest także bezzapachowa. Kremowa pomadka nadaje wargom nawilżenia, a przy tym zachwyca swoją lekkością. Nie obkleja ust, a otula je bezpieczną woalką koloru. Jedna warstwa subtelnie koloruje wargi, ale wystarczy nałożyć kolejną, aby kolor był jeszcze bardziej widoczny.


44 komentarze:

  1. Kolor bardzo ładny. Ja rzadko maluję usta pomadkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W takim razie po co najchętniej sięgasz w makijażu ust?

      Usuń
  2. Wyglądasz w niej fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany mój kolorek! Taki seksowny ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś musi być w Twoich słowach! ;)

      Usuń
  4. cudo, zęby przy tym kolorze wydają się być jeszcze bielsze. piękny uśmiech, wszystkiego najlepszego w dniu kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przy takich kolorach należy uważać, albo po prostu uśmiechnąć się i nie przejmować ;)

      Usuń
  5. Piękny kolor.I znów trzeba wybrać się na zakupy,kisisz,oj kusisz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi :) w takim razie daj znać na jaki kolor się skusiłaś :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dodaje mi energii, jest idealny na nadchodzącą porę roku :)

      Usuń
  7. Prawda-firmy kosmetyczne nas rozpieszczają coraz to doskonalszymi pomadkami:).Od kiedy poznałam Chanel Coco Shine nie spojrzałam nawet na błyszczki, choć w porównaniu z nowościami produkt Chanel zaczyna trącić myszką:P. Nigdy nie sądziłam że porzucę błyszczyki na rzecz pomadek a jednak...:). Kocham cała moja gromadkę i z chęcią przygarnę nowość od Estee:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie miłością do Coco Shine zaraziła mama :) Formuła, zapach i efekt na ustach jaki dają te pomadki jest cudowny! Mam do nich ogromny sentyment i chyba dlatego nie nudzą mi się :)
      Envy Shine od EL to już nie taka nowość, bo na rynku już od około roku ale są bardzo fajne, podobnie jak Popy od Clinique :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Tez mam ogromny sentyment do Coco Shine bo to była mój pierwszy kosmetyk od Chanel:). Odcień wybierałam chyba z 2 tygodnie hehe...

      Usuń
    5. Widzę wiec, ze zaczynalysmy podobnie :)
      Jaki odcień wtedy wybralas?

      Usuń
    6. Bez niespodzianek -legendarny odcień Boy bo chciałam żeby do wszystkiego mi pasował hihi. A Ty Soniu?

      Usuń
    7. Hahaha doskonale to rozumiem :) Ja wybrałam Fiction ;)

      Usuń
  8. Przepiękny odcień na równie pięknej osobie ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam pomadki EL, używam uch od lat i wszystkie bez wyjątku są/ były cudowne. Envy też mam, ale w wersji klasycznej. Ta Shine też ślicznie wygląda na ustach:) i pasuje Ci ten śliczny kolorek;)Jesteś cudownie radosna na tych zdjęciach, ale z tą pomadką to naturalne, prawda;)? buziaki Soniu***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, klasycznej wersji nie miałam okazji poznać ale mam nadzieję, że i to szybko się zmieni :) Envy Shine i błyszczydła EL są piękne i bardzo ładnie prezentują się na ustach.

      Usuń
  10. Piękny kolor... taki mój :)
    A Ty? No przecież wiesz... ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajj aż się czerwienię! :*
      Tobie byłoby w niej pięknie!

      Usuń
  11. Śliczny kolor i śliczna ty ♥ Zwłaszcza to drugie zdjęcie ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Od kiedy pojawiają się formuły o których mówisz, wyraziste kolory, ale nie kosztem kondycji ust to zdecydowanie chętniej sięgam po czerwienie w makijażu codziennym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, tym bardziej, że często taka odrobina mocnego koloru wspaniale podkreśla cały makijaż :)

      Usuń
  13. Ładny kolor, chyba nawet bym użyła haha:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna, a ja lubię Estee Lauder (pomadki od nich nie miałam), teraz używam MAC "speak lauder" jest obłędna! Dodaje mi pewności siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co lubisz od EL? :)
      Super, ze tal dobrze czujesz się w tym Maczku!

      Usuń
  15. piękna odcień :) mam 2 pomadki z EL i obie uwielbiam te serie wyjątkowo idealnie im wyszły :) odcień inspiring noszę prawie codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny odcień! A drugi to jaki?:)

      Usuń
  16. Mrrraaaaał <3 jak Ci w niej pięknie!
    Uwielbiam te pomadki, szczególnie w wersji Shine właśnie. Świetnie wyglądają i super się noszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haahaha dzięki! :* nie znam klasycznej Envy ale Shine jest bardzo komfortowa :)

      Usuń
  17. Jak Ty pięknie wyglądasz w czerwieni! :)
    Nie znam tej serii, póki co zachwycam się szminką Pure Color Envy Sculpting:), ale być może skuszę się kiedyś na wersję Shine:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iwonko!
      Twoja klasyczna szminka Envy zapadła mi w pamięć, właśnie ze względu na cudowny odcień :)

      Usuń
  18. kocham się po cichu w takich odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.