3/03/2016

Christian Dior Puryfing Foaming Cleaser

Niejedna z nas wie, że pielęgnacja to klucz do pięknej i promiennej cery. Nawet najpiękniejszy makijaż nie ukryje szarej, zmęczonej skóry i wszelkich niedoskonałości. Oczywiście zdarza się, że mimo odpowiedniej pielęgnacji trudno jest uniknąć wszystkich kłopotów z cerą, ale dbać o nią należy zawsze. Z czasem odwdzięczy się nam ona, swoim pięknym wyglądem i dobrą kondycją.
Dior Puryfing Foaming Cleaser (125ml/149zł), to oczyszczająca pianka do mycia twarzy, która dostępna jest w dwóch wersjach, odpowiednio dobranych do różnych potrzeb cer suchych, wrażliwych , jak i tłustych czy mieszanych. Puryfing Foaming Cleaser marki Dior to dawka świeżości i cudownego zapachu irysów o poranku. Perłowa, delikatna w dotyku pianka, bardzo dobrze oczyszcza skórę twarzy z wszelkich zanieczyszczeń, pozostałości makijażu czy nagromadzonego w ciągu dnia sebum. Wyciąg z irysa sprawia, iż skóra jest odświeżona, matowa i czysta, a przy tym gładka. Pianka o perłowym zabarwieniu po kontakcie z wodą zmienia się w obfitą piankę, dobrze współgra ze szczoteczką Clarisonic. Pianka Dior nie powoduje ściągnięcia czy wysuszenia, zapewnia komfort skórze.Dior Puryfing Foaming Cleaser to pianka, która perfekcyjnie oczyszcza skórę, ale jest zdecydowanie delikatniejsza niż Estee Lauder Perfectly Clean.

30 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy produkt i co ważne nie wysusza skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy moim rodzaju cery, zresztą przy każdym, takie produkty są na wagę złota :)

      Usuń
  2. oo jesli nie wysusza skóry to ekstra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żadnym radzie skóra nie jest wysuszona czy ściągnięta :)

      Usuń
  3. OMG jak ładnie, zaraz u Ciebie jestem! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przegapiłam Cię czy zabłądziłaś?:)

      Usuń
  4. Ostatnio bardzo polubiłam się z piankami ale z tą nie miałam nigdy do czynienia. Mam nadzieję, że kiedyś kupię i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wydajna, no i w dwóch wersjach zależnie od typu skóry :) Może akurat Ci podpasuje?;)

      Usuń
  5. z chęcią bym wypróbowała na swojej skórze tą piankę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jej dostępnością w perfumeriach nie ma problemu, więc chyba nic Cię nie powinno ograniczać :)

      Usuń
  6. Zdjęcia są po prostu tak cudowne, że nie mogę przestać na nie patrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ale to nie moja zasługa, a scenerii :)

      Usuń
  7. El u mnie się niestety nie spisała i tej w sumie też bym się trochę bała, bo nie lubię pianek do twarzy, ale Ci powiem, że zdjęcia to w przepiękny miejscu zrobiłaś, aż chce się tam pójść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na EL wiele osób się skarży, że jest zbyt agresywna, ta jest inna :) A czym lubisz myć buzię?:)

      Usuń
  8. Obecnie na rynku jest już tyle podobnych produktów, że nie wiadomo, co wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skakać z kwiatka na kwiatek ;)
      Ja jestem wierna piance EL, ale czasem sięgam po coś innego wieczorem :)

      Usuń
  9. Zbankrutuje chyba ;p Chcę to cudeńko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha! I wcale się nie dziwię, bo jest świetna :)

      Usuń
  10. Chętnie bym ją wypróbowała:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej dostępność nie jest ograniczona, więc jak tylko zużyjesz zapasy możesz lecieć na zakupy ;) Może jeszcze coś ciekawego wpadnie Ci do koszyka :)

      Usuń
  11. Aktualnie mam piankę Clinique i też jest fajna. W tej kusi mnie zapach irysów i marka Dior oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Clinique lubię trzy kroki :) Ta pianka jest bardzo przyjemna, więc namawiam do zakupu :)

      Usuń
  12. Nie dla mnie delikatne pianki...swoją bużkę musze krótko trzymać i pucować porządnymi czyścikami ale jak jest trochę przesuszona od wiatru albo kwasów to sprawdza mi się pianka Kenzoki a w kolejce do użytkowania stoi pianka Filorgi:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och nie znam Twoich pianek... Ja czasem lubie wybrać coś delikatniejszego, a w połączeniu ze szczoteczką sprawdza się bardzo dobrze :)

      Usuń
    2. Dokładnie-bez szczoteczek ani rusz :). Są genialnie:).Filorga to takie moje kosmetyczne szkiełko i oko. Są to mocne kosmetyki i efekty ich działania widać od razu , mam 3 produkty i są mistrzowskie. Z kolei Kenzoki to takie moje zen , gdy moja cera potrzebuje ukojenia.

      Usuń
  13. Fajny kosmetyk :) Nigdy nie miałyśmy żadnej pianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że wolicie żele do mycia twarzy? jakie najbardziej?:)

      Usuń
  14. Ja do oczyszczania twarzy jednak wolę mleczka. Choć skoro taka pianka nie wysusza, to może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.