2/26/2016

Make Up For Ever Full Cover

 
Każda z nas ma swoje tajemnice, niektóre skrywamy gdzieś głęboko, inne to tylko malutkie i niewiele znaczące grzeszki. Ja sama mam całkiem sporo do ukrycia, ale mam swoje sztuczki, dzięki, którym potrafię ukryć to i owo.  I choć nie mam tutaj namyśli  wstydliwych tajemnic ze swojego życia, to mimo wszystko wolę, aby nie wszystko ujrzało światło dzienne.
 
 
Korektor do twarzy to kosmetyk, po który z pewnością sięga nie jedna z was. Moją największą zmorą są przebarwienia, choć zdarza się, iż walczę także z innymi niedoskonałościami skóry. Kosmetyki Make Up For Ever, to produkty, które z całkowitym spokojem mogę nazwać jednym słowem, długotrwałe. Przy mojej kapryśnej i tłustej cerze to ogromna zaleta.  Full Cover (15ml/159zł) to korektor kamuflujący w kremie, który zamknięty został w wygodnej, miękkiej tubce. 
 
 
 
Korektor od MUFE, to perfekcyjne krycie, bez efektu maski. Full Cover to gęsta, kremowa, lecz niesucha formuła. Bez najmniejszego problemu zamaskuje nie tylko drobne niedoskonałości na buzi, ale i te poważniejsze, jak uszkodzenia, przebarwienia, blizny i znamiona. Tutaj muszę zaznaczyć, iż nie będzie on współgrał dobrze z bardzo lekkimi podkładami, jak Gel Genius od Marca Jacobsa. W tym wypadku korektor może odznaczać się na twarzy, dlatego polecam sięgnąć po delikatniejszą formułę korektora. Full Cover jest niesamowicie trwały i niestraszne mu żadne warunki atmosferyczne, nie zauważyłam także wysuszania skóry. To korektor, na który zawsze można liczyć, nawet w całkowicie ekstremalnych warunkach. Pamiętajcie jednak, iż nie jest to kosmetyk, który można by aplikować na skórę pod oczami, to z pewnością nie skończy się dobrze.
 
 


53 komentarze:

  1. Miałam jego próbkę i uwielbiałam go na niedoskonałości. Pod oczy kompletna porażka. Był po prostu za ciężki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeśli ktoś zakupi go z myślą stosowania pod oczy to mocno się zawiedzie.

      Usuń
  2. U mnie sprawdzil sie w bardzo podbramkowych sytuacjach, jednak to za malo by go kupic, bo predzej skonczylaby sie data waznosci, niz zdolalabym go zuzyc :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat masz rację, nie sposób zużyć go przed końcem daty. Dla mnie to jednak nie jest minus, bo wole wyrzucić zbędny,stary kosmetyk niż gdyby miałoby mi go zabraknąć któregoś ranka :)

      Usuń
  3. Jak maskuje blizny i przebarwienia to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto Dorotko, ale pamietaj, że warto sprawdzić jak dogada się z podkładem :)

      Usuń
  4. Jeśli będę poszukiwać dobrego korektora do twarzy, będę pamiętać o tym gagatku :-) Kosmetyki MUFE coraz bardziej mnie kuszą! Mam jedynie puder wykończeniowy, który jest świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym pudrze słyszę same dobre słowa :) Justynko, z Mufe polecam również cienie w kredkach, są fenomenalne :)

      Usuń
  5. Wiele dobrego już słyszałam o tych korektorach, ale jeszcze go nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo wydajny, ta tubka jest ze mną od roku i wcale nie muszę rozglądać się za jego następcą :)

      Usuń
  6. Na moje niedoskonałości w zupełności wystarcza korektor Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz o tym mocnym kamuflażu ?:)

      Usuń
  7. Ciekawy produkt, wezmę pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, ale tylko w przypadku, gdy potrzebujesz bardzo mocnego krycia :)

      Usuń
  8. Markę lubię, ale jak nie nadaje się pod oczy to mi się nie przyda bo ja korektorów używam głównie pod oczy na cienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest to produkt dla Ciebie, ale postaram się pokazać szybko rozswietlajacy pisak La Prairie :)
      A jeśli wolisz Givenchy to także znajdziesz u mnie jego recenzje :)

      Usuń
  9. To ryże , cudne kociątko z instagrama to chłopak czy dziewczynka?Ja mam łaciatą kotkę która czuje się kocurkiem i ma na imię Feliks:).
    Marki nie znam a mój korektor to kamuflaż od Estee Lauder , nie do ogarnięcia ze swoją wydajnością:P. Pod oczy rozświetlacz YSL póki co wystarcza:). Miłego weekendu wszystkim:))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziewczynka, ma jeszcze siostrę w tym samym kolorze :) U mnie w domu bogato w zwierzaki, mam jeszcze boksera i yorka. To mieszanka wybuchowa!
      Twoja kotka musi być urocza :))
      Kamuflaż z Estee Lauder znam, natomiast YSL nie miałam jeszcze okazji. Pod oczy lubię Givenchy i La Prairie :)

      Usuń
  10. mam go od niedawna i go bardzo lubię, choć zastanawiałam się również nad tym nowym korektorem hd :) teraz myślę tylko czy dokupić do niego podkład face&body z tej samej marki, bo podobno to świetny duet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam podkładów MUFE, daj znać jak się sprawdza po zakupie :)

      Usuń
  11. Kurcze, drogi ale też mamy taką kapryśną cerę więc może warto zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wychodzę z założenia, że lepiej troszkę zaoszczędzić i kupić dobry kosmetyk :)

      Usuń
  12. ja zawsze szukam korektorów pod oczy takich "cieniożerców", bo na reszcie twarzy zazwyczaj ich nie potrzebuje także nie on Ci dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. u nie na szczęście nie ma niedoskonałości więc nie muszę sięgać po mocno kryjące produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz powodów do katowania skóry to lepiej omijać takie produkty :) Jeszcze jakiś czas temu również mogłam zapomnieć o istnieniu korektorów.

      Usuń
  14. Miałam kiedyś kilka razy jego próbaski, bo intensywnie nad nim dumałam.. miałm skubaniec moc! Ostatecznie jednak nie kupiłam, bo stwierdziłam że go tak naprawdę nie potrzebuję, ale gdy najdzie mnie kiedyś chęć na mocno kryjący korektor, to uśmiechnę się do niego właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzymam kciuki, abyś nie musiała się do niego uśmiechać zbyt szeroko ;)

      Usuń
  15. Mam kilka korektorów: EL Double Wear, Catrice w słoiczku, Be You w sztyfcie, Bourjois, który ma za ciemny odcień;), a niedawno pod oczy kupiłam Clinique z pędzelkiem;) Na zmiany skórne i przebarwienia najlepsze są dla mnie trzy pierwsze, bo są gęste i kryjące.
    MUFE kiedyś pewnie chętnie wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twoich korektorów znam jedynie Estee Lauder, a z pędzelkowych to bardzo polubiłam Givenchy i oczywiście La Prairie :)

      Usuń
  16. Taki mocno kryjący korektor nie znalazłby u mnie zastosowania, ale słyszałam, że niektóre dziewczyny nakładają go pod oczy, chociaż na intensywnie nawilżającym kremie może nie byłoby tak źle, o ile byłby nałożony w minimalnej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również o tym słyszałam, dlatego wspominam w tekście, że to zły pomysł. Sama nigdy nie wpadłabym na ten pomysł :)

      Usuń
  17. Kiedys o nim myslalam... Ale - ja uzywam korektora prawie wylacznie pod oczy, nie mam problemu z wypryskami, jesli juz mam jakies niedoskonalosci to podklad sobie radzi z nimi, wiec doszlam do wniosku, ze nie mam potrzeby zeby kupic tego gagatka ;) Acz marke MUFE bardzo lubie, mialam pare produktow i wszystko bylo bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod oczy mogę polecić Ci La Prairie korektor w pisaku, bardzo ładnie rozświetla spojrzenie :)

      Usuń
  18. luty a ty takie kwiaty masz nono:P a korektora nie znam;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lutym to ja jedynie mam zdjęcia z tamtego roku ;) a wtedy każda z nas miała dostęp do takich polnych kwiatków :)

      Usuń
  19. póki co stawviam na revlon, podobno ciężki ale jedyny ma idealny dla mnie kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie znam korektorów tej marki.

      Usuń
  20. prezentuje się rewelacyjnie, chętnie się mu bliżej przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknąć i poprosić o próbkę zawsze warto, chociaż po to aby poznać coś nowego :)

      Usuń
  21. Dużo słyszałam o tym produkcie ale jego cena zabija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tak wydajny i duży pojemnosciowo korektor to rozsądna cena, ale rozumiem, że nie każdy chce tyle wydać :)

      Usuń
  22. Dobrze, że trafiłam na tego posta bo chciałam kupić ten korektor z myślą o zakryciu moich cieni pod oczami. Już go nie kupię :) Na zakrycie niedoskonałości stosuję kamuflaż z Catrice :)

    http://dressed-in-makeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mufe wprowadziło teraz nowy korektor właśnie pod oczy, może ten będzie odpowiedni dla Ciebie :)

      Usuń
  23. Jeżeli nie wysusza, to jest naprawdę dobry;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Akurat sięgam po lżejsze korektory, nie lubię ciężkich kosmetyków, czuję się z nimi na twarzy jak w masce.

    ---------------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam przyjemności używać tego korektoru i chyba jednak zostanę wierne swojemu obecnemu.
    Dziękuję, że obserwujesz mojego bloga. Odwdzięczam się tym samym :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przerażają mnie aż tak kryjące korektory. Mi na co dzień wystarcza lekki, rozświetlający korektor pod oczy, a w ewentualnych sytuacjach awaryjnych sięgam po kremowy kamuflaż z Catrice. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przy zakupach internetowych muszę go chwycić do koszyka ;D Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
    Jedynie daj znać że zaczęłaś :))
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam ! Byłoby miło gdybyś zaobserwowała:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.