Paco Rabanne Olympéa


Gdy zamykam oczy i po raz kolejny przykładam do nosa nadgarstek skropiony najnowszym zapachem Paco Rabanne, widzę siebie. Siebie, jeszcze kilka lat temu. Uśmiechniętą, piękną i trochę zadziorną. To co kiedyś uważałam, za coś wyjątkowego w sobie, teraz mogę nazwać po prostu młodością i słodką beztroską. A może zwykłą niewiedzą?


Olympéa to zapach inspirowany charakterystycznym typem młodej, pewnej siebie kobiety. Kobiety, która nie boi się swoich pragnień i śmiało wkracza w dorosłość. To współczesna wersja bogini, która bawi się pożądaniem, kusi i uwodzi całą swoją słodyczą. Olympéa to zderzenie słonej, silnej wanilii,  która rozlewa się na skórze, paruje i poddusza.  To przesyt cielesnej słodyczy, zuchwałych pocałunków i pożądania. 



Niebezpieczny, duszący, suchy, z ogonem. Kompozycja słonej wanilii, cielesnej i zmysłowej. Ułożonej na drzewnej bazie, której tchu dodaje zmysłowy jaśmin. Zapach kobiety, która olśniewa blaskiem, nęci i prowokuje, najmniejszym nawet ruchem. Kobiety, która wciąż nie do końca świadoma jest swojej kobiecości. Bawi się, odkrywa i powoli dojrzewa. Pełna życia, młoda, piękna, trochę zadziorna o figlarnym uśmiechu. Wkracza śmiało w dorosłość, nie obawiając się co czeka za rogiem. Olympéa  to zapach pożądania, pragnienia i młodzieńczej fascynacji. Jest intensywnie, ciężko i parno. Olympéa może drażnić i dusić swoją słodyczą, tak jak przytłaczać może nas czyjeś szczęście lub sama jego obecność, gdy w naszym życiu brak adrenaliny.  




Olympéa to zapach młody i prosty w odbiorze, na próżno doszukiwać się w nim głębi, dostojnych wrażeń czy dojrzałości. Nie okłamujmy się, to zapach bardzo komercyjny, masowy i wtórny. Jednak czy to źle? Takie zapachy na rynku są od lat, a jednak wciąż podbijają dziewczęce noski. Tegoroczna jesień i zima z pewnością należą do bogini Paco Rabanne. Olympéa  trwa na skórze długie godziny, ciągle mocno i intensywnie, nie dając o sobie zapomnieć. Zapach dostępny jest w trzech pojemnościach  30ml/219zł, 50ml/310 oraz 80ml/399zł.

22 komentarze

  1. Powącham przy najbliższej okazji! Przedświąteczny buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. musiałabym obadać go organoleptycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powącham przy kolejnej wizycie w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ubóstwiam go! Jestem dla mnie doskonały, lubię przed snem sobie go wąchać ;D Ale ja mma miniaturę i moja buteleczka wyglada ładniej ;D chociaż kupię większy wymiar ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to 30ml, a te zazwyczaj są najmniej okazałe ;) Twoja miłość do tego zapachu jest cudowna, warto mieć coś czego tak mocno się pragnie :)

      Usuń
    2. Oj tak, mój K powiedział że jak zasłużę to kup mi tą większą pojemność więc wiesz ;D

      Usuń
  5. Jest idealna i jest na mojej liście marzeń;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie ją opisałaś Soniu, bardzo mi się podoba Twoja recenzja:)*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny zapach, wąchałam go w drogerii :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam zapachu ale na pewno zwrócę uwagę choćby z ciekawości:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak , tak ...gdyby młodość wiedziała , gdyby starość mogła:). Niewiedza to czasami błogosławieństwo.Już pisałam że Olympea ma szanse u mnie zastąpić Euphorie ale po pierwszej euforii :P najnowszym zapachem Paco stwierdzam że jednak nie...Nie ta klasa , nie ta liga i to mi właśnie przeszkadza najbardziej choć zapach , buteleczka i cała historia związana z Olympeą bardzo mi sie podoba. Chyba tak już jest że z wiekiem doceniamy jakość , wolimy coś z lepszego gatunku materiału , liczy się komfort użytkowania , trwałe szwy , skórzane rączki w torebkach , bielizna , której sie nie czuje i zapachy które mówią otoczeniu: ja swoje wiem , niejedno widziałam , niejedno przeżyłam i stać mnie na to czym pachnę . A Olympea rozpycha się łokciami , śmieje na cały głos w tramwaju , jest żądna przygód i nie obawia się jutra. Jest urocza i nie sposób jej nie kochać , choć gościć ją w domu nie sposób , bo zamęczy..:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie zdjęcia! :-)

    Wszędzie ostatnio widzę ten zapach, ale jeszcze go nie powąchałam. Kupiłam właśnie kolejne 2 flakony perfum i mam ochotę zakazać sobie wąchania czegokolwiek...

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo podobają mi się zdjęcia produktu:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty jak opiszesz zapach to od razu chciałoby się go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mialam okazje wachac je ostatnio, sa piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny zapach. Jeden z niewielu, które mi się już od jakiegoś czasu spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  15. pieknie pachnie! ostatnio znajoma na spotkaniu miala go na sobie i strasznie mi sie spodobal <3 wiec chyba sie na niego skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładny zapach, ale flakon kompletnie nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń