12/06/2015

Guerlain Rouge G L'Extrait

Czerwień to kolor magiczny. Kolor, do którego często trzeba po prostu dorosnąć i odnaleźć odcień, który jak żaden inny podkreśli naszą urodę. Śmiem twierdzić, że czerwień to najbardziej kobiecy kolor. Jest zmienny, gorący, odważny i tak samo pełen temperamentu, jak my, kobiety. Często trudno odnaleźć ten idealny dla nas odcień czerwieni, jednak część z was, doskonale już wie, że nie wszystko przychodzi z łatwością. Warto szukać, próbować i poznawać.
Magia i niezwykła siła zaklęta w czerwieni dodaje odwagi, drapieżności. Gdy mówię o czerwieni, w mojej głowie przewija się niezliczony wachlarz odcieni, tych figlarnych i psotnych, słodkich jak pole rozgrzanych truskawek i cierpkich w smaku jak dojrzałe wiśnie. Raz lekka, młodzieńcza z kroplą soczystej pomarańczy, by za chwilę stać się bardziej mięsistą, ciężką i głęboką. To kolor tak nieoczywisty i zmienny, jak kobieta. Piękna, intrygująca i spełniona, elektryzująca pewnością siebie. To ona jest na pierwszym planie, nie daje przejść obok siebie obojętnie, tak jak nie pozwala o sobie zapomnieć.
Czerwień potrzebuje partnera równie silnego, takiego który dotrzyma jej kroku, nie zniknie w jej cieniu. Płynna, kremowa czerwień Guerlain Rouge G L'Extrait, zamknięta w zimnym, metalowym uścisku, tworzy harmonijną całość. Chłodna, ciężka stal, którą czuć w dłoni, niemal natychmiast pozwala uwierzyć, iż jest idealnym partnerem pulsującej czerwieni. Rouge G L'Extrait marki Guerlain to kosmetyk stworzony bez kompromisów, elegancki, luksusowy. Jedno przelotne spojrzenie w jego niewielkie lusterko, pozwala by w głowie, jak echo, bez ustanku, z siłą i pewnością w głosie, szumiały słowa zapewniające o Twoim pięknie i niezwykłości.
Bogata, kremowa formuła Rouge G L'Extrait zawiera składniki odmładzające usta i wygładzające, co przy takim wykończeniu zdaje się być niezbędne. Rouge G L'Extrait to płynna, niesamowicie kremowa formuła, która nie przypomina świetlistych błyszczyków. Tutaj jedno pociągnięcie ust, miękkim aplikatorem zapewnia trwały, bardzo intensywny i równomierny kolor. Rouge G L'Extrait otula spragnione koloru wargi, mocno kryjącą, aksamitną, a przede wszystkim matową czerwienią. Kolor wgryza się w wargi głęboko na wiele, długich godzin. Otula je, swoją kremową teksturą. Czerwień nie jest płaska i nijaka, poprzez swoje niestandardowe wykończenie. Pamiętajcie, że taki kolor, jak i wykończenie, wymagają idealnie wypielęgnowanych ust. Zdradzą i po stokroć podkreślą najmniejszą niedoskonałość czy suchą skórkę.  Mocny, gęsty, kremowy pigment spaja się ze skórą warg, pozostawiając usta w matowym, acz lekko lepkim wykończeniu. Gdy po kilku godzinach, pierwsza warstwa zniknie z ust, nie pozostają one nagie. Pigment tak mocno wnika w skórę, iż staje się nie do zdarcia. Nie straszne mu gorące pocałunki, on będzie trwać na ustach całą noc.



31 komentarzy:

  1. On jest taki piękny, och brak mi słów *.* Pięknie opisałaś, truskawki, wiśnie pocałunki um ... Soniu ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*:) Przekonałam Cię do matow? Dasz im jeszcze szanse?:)

      Usuń
  2. Spodziewałam się chłodnego odcienia, a tu piękna ciepła czerwień :) Slicznie ci w niej!
    Ja bardzo lubię czerwień... w ubraniach ;) Jeśli chodzi o ustach, czerwień nie do końca mi pasuje... A może nie odnalazłam jeszcze swojego odcienia... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Justynko :)
      Może warto zacząć od pomadek typu sheer? Efekt będzie delikatniejszy i lepiej będziesz się w niej czuć:)

      Usuń
  3. Ten odcień jest przepiękny, taki nieoczywisty :) Sama nadal szukam idealnej czerwieni dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Ci ładnie w takiej ciepłej czerwieni. Ja mogę tylko malinkową chłodną mieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) szukałam, szukałam i nie znalazłam u siebie takiej chłodnej czerwieni, pora to zmienić ;)

      Usuń
  5. Ole seniorita:)! Tak mi się skojarzyło od razu ale to pewnie z racji tego że godzine temu wróciłam z koncertu Madonny:).Piękny kosmetyk-bez dwóch zdań. Jakoś jeszcze nie szukałam dla siebie czerwonej szminki ...póki co starczają mi wisienki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAaa zazdroszczę wspaniałej zabawy! :))

      Usuń
  6. Pięknie Ci w tym odcieniu! Znakomicie! Ja wole sie w czystych czerwieniach i tych z lekkim odcieniem pomarańczki unikam. Słabo u mnie wygladaja :-D
    Opakowanie tez robi wrażenie <3 Lubie takie :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :* aaa dobrze wiedzieć! hihihi

      Usuń
  7. Patrzac na zdjecia produktu myslalam, ze kolor bedzie klasyczna, chlodna czerwienia, a tu taka lekko ciepla, bardziej pomaranczowa czerwien :) Ja unikam takich odcieni, ale Tobie, przy Twojej karnacji w takim odcieniu bardzo ladnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja nie lubię na zdjęciach uciapanych aplikatorow i zawsze je przecieram, to co widać na zdjęciach to czerwony plastik, który akurat przy każdym odcieniu jest czerwony :)
      Dałaś mi do myślenia i takiej chłodnej czerwieni to chyba nawet nie mam!:):*

      Usuń
  8. Jakie świetne fotki. Kolor wydawał się na początku taki mocny i chłodny. A tu taka fajna papryczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor plastiku i gąbeczki nie oddaje koloru produktu, w każdym odcieniu jest dokładnie ten sam :)

      Usuń
  9. Mimo że jestem od Ciebie ciutkę starsza to jeszcze chyba nie dorosłam do czerwieni no!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dziecku zobaczysz jak szybko można się starzeć i dojrzeć :)

      Usuń
  10. O tak, to zdecydowanie najbardziej kobiecy kolor. A nam brunetkom pasuje niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwień to jeden z tych kolorów, które potrafią odmienić cały charakter makijażu, a nam dodać klasy :)

      Usuń
  11. Jestem chyba jakaś dziwna, bo nie przepadam za czerwienią :p wolę czarny ;) a na ustach jakiś delikatny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnym połączeniem dla Ciebie będą pomadki i błyszczyki Givenchy! Czarny sztyft i delikatny efekt na ustach :)

      Usuń
  12. Wow, uwielbiam twoje opisy, zapragnęłam! Zakochałam się w tej czerwieni, no i zdjęcia... czerń i czerwień to idealne połączenie! Z bielą też idealnie ;) Wiesz, początkowo myślałam, że będzie chłodnym odcieniem, ale na twoich ustach jest zupełnie inna, ciepła, makowa, truskawkowa :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie Ci dziękuję! Czasem miło jest przeczytać takie słowa :):* Twoja uroda jest niesamowita, znalazłaś swoją czerwień?:)

      Usuń
  13. Trwałość i odcień zdecydowanie zachęca do zakupu. Ostatnio maty mnie oczarowały i zazwyczaj wybieram właśnie takie wykończenie. Ma w sobie niezwykłą elegancję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo długo unikalam matow, teraz sięgam po nie zdecydowanie częściej, choć to pomadki kocham najbardziej :)

      Usuń
  14. Zgadzam się, że do czerwieni trzeba dorosnąć i trzeba ją dobrze dobrać. Tobie się udało - ten kolor jest stworzony dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Czerwień to kolor, którego często kobiety obawiają się w makijażu, a wystarczy tylko znaleźć odpowiedni odcień.

      Usuń
  15. Pasuje Ci zarówno chłodna, jak i ciepła tonacja w makijażu. Ach ten Guerlain, porywa i uwodzi. Uwielbiam tę markę:).

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.