11/09/2015

Laura Mercier Second Skin Cheek Colour



Zdarza się, iż makijaż zamiast podkreślać kobiecą urodę, zwyczajnie zmienia się w kurtynę, za którą staramy się ukryć. To normalne, że chcemy być perfekcyjne w każdym calu. Idealne panie domu, kochające matki, wspaniałe żony i pewne siebie, kobiety biznesu. W każdej dziedzinie jesteśmy nastawione na sukces. Nie znosimy porażek, nawet tych najmniejszych. Roztrząsamy je do niebotycznych wręcz rozmiarów, wmawiając sobie, że to one świadczą o naszej wartości. Często zapominając przy tym, jak ważne jest to jakie jesteśmy naprawdę.



Dni, kiedy nic nie musimy. Gdy to zwykłe przyjemności są dla nas najważniejsze. To właśnie w takich chwilach przestajemy przybierać sztywne pozy. Podobnie być powinno z makijażem, często zbytnia perfekcja, tłamsi  naszą naturalność. Warto podkreślać to co w nas najpiękniejsze, tuszować to co niekoniecznie nam się podoba, ale i nie ukrywać nas samych. Kilka szybkich ruchów pędzlem, może dodać nam pewności siebie i podkreślić urodę. Tajnikiem makijażu dopasowanego na miarę jest nieskazitelna cera. To co jednak nadaje całej buzi blasku, to róż do policzków. Taki świeży rumieniec, odejmie nam lat, uwypukli policzki i rozpromieni twarz.


Laura Mercier to kobieta, dla której płótnem stała się skóra kobiety. Marka sygnowana jej nazwiskiem, to przede wszystkim kosmetyki, których zadaniem nie jest stworzenie lepszej Ciebie, a wydobycie i podkreślenie Twojej urody. Niezaprzeczalnymi bestsellerami marki, stały się korektory, podkłady oraz pudry. To one niezauważalnie wręcz niewidocznie na skórze, potrafią ukryć to czego na co dzień  nie chcemy pokazywać. Aby makijaż wyglądał świeżo i promiennie, warto dodać twarzy kropli koloru. Lekki róż Second Skin Cheek Colour (148zł) natychmiast ożywi cerę, a przy tym nada jej zdrowego koloru. Kosmetyk dostępny jest w szerokiej gamie kolorystycznej, znajdziemy w niej, aż 15 pięknie wyglądających odcieni. Wild Bouquet to matowa, delikatna i lekko przybrudzona brzoskwinia z nutą różu. Kolor jest piękny i niespotykany. Róż mimo, iż matowy, nie wygląda płasko i nudno na policzkach. Dzięki swojej konsystencji łatwo się go aplikuje, wystarczy kilka krótkich ruchów pędzlem, by twarz nabrała nowego wyrazu. Puder jest niesamowicie drobno zmielony, dzięki czemu znakomicie się go rozprowadza na skórze i zapewnia piękny, jednolity efekt końcowy. Róż od Laury Mercier nie podkreśla niedoskonałości czy rozszerzonych porów, lecz trwa na policzkach cały dzień. Wild Bouquet to kolor, który subtelnie konturuje policzki, nadaje zdrowego kolorytu, a przede wszystkim wygląda naturalnie.





24 komentarze:

  1. no cudnie, cmoook, mam podobny cień z Bobbi Brown, który używam czasami na policzki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te pomarańczki rzucają sie w oczy :)) Miłego poniedziałku kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknymi zdjęciami ozdobiłaś post, aż mi się pomarańczy zachciało ,a wczoraj wycisnęłam cała do herbatki ;) podoba mi się ten odcień ,ale nie wiem czy by mi pasował ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia! Jak zwykle w sumie ;)
    Puder prezentuje się na tobie równie pięknie, ale na mnie pewnie wyszedłby żółto :c i chyba jestem skazana na NYX Taupe do końca życia

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny odcień, który kojarzy mi się z brązerem, taki ciepły jest i daje efekt opalonej skóry:) bardzo Ci w nim ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, ze bym go polubiła ;) Sauri mi kiedyś powiedział o jednych z pomadek i są piękne także myślę, ze kiedyś sobie sprawię jedną Laurę :D ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor na Tobie wygląda pięknie, powinnaś go nosić jak najczęsciej :) chociaż dla mnie to on zupełnie się nie nadaje w sensie nie moja tonacja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy odcien - szczerze mowiac, gdy go zobaczylam na zdjeciu, pomyslalam, ze to bronzer ;) :Pasuje Ci do Twojej cudnej oliwkowej karnacji, Soniu :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny kolor! Mnie by chyba też pasował <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny kolor, chociaż może zbyt wpadający w brąz. Jestem bardzo ciekawa pozostałych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  11. Róż to dla mnie podstawa makijażu. Kiedyś go nie używałam wcale, odkąd nauczyłam się go używać, jest obecny zawsze. Jest taką przysłowiową kropką nad i.

    OdpowiedzUsuń
  12. ślicznie wygląda...zdjęcia bardzo klimatyczne

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne zdjęcia! :-)

    Kolor też mi się podoba i pasuje Ci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Róż jak róż ale jakie Laura ma produkty do kąpieli...oszaleć można z zachwytu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Róż jak róż ale jakie Laura ma produkty do kąpieli...oszaleć można z zachwytu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. super kolorek :*** pieknie Ci w nim i mnie tez sie bardzo spodobal <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne opakowania, podobnie z resztą do zawartości :) Dla mnie to mógłby być bronzer nawet :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny jest ten róż i jak ładnie wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.