11/27/2015

Benefit They’re Real! Remover



Każda z nas ma swój codzienny rytuał piękna. To jak dbamy o swoją skórę, przekłada się na jej wygląd. Nie ma jednej odpowiedniej drogi, jest za to ten sam cel. Aby cera była promienne, jędrna i przede wszystkim zdrowa, musimy poświęcić jej trochę swojej uwagi. Nauczyć się odczytywać jej sygnały i potrzeby, a wtedy z całą pewnością, cera przestanie kaprysić i odwdzięczy się nam, swoim pięknym wyglądem. Gdy cera będzie zdrowa, na twarzy częściej będzie gościł uśmiech, a to skutkować będzie z kolei bijącym od nas blaskiem i szczęściem.



Moja codzienna pielęgnacja zmienia się, a z czasem kształtuje na nowo. Istnieją jednak pewne punkty, które są niezmienne, a ja kurczowo się ich trzymam. Oczywiście drobne zmiany, a może i wielkie rewolucje w pielęgnacji są czasem nieuniknione. Przy mojej wrażliwej, acz tłustej cerze dużą uwagę poświęcam właśnie na dokładne oczyszczenie skóry twarzy. To tutaj pragnę dzisiaj się zatrzymać. Moim zdaniem, nieważne jaką masz cerę i jakie problemy z nią związane, to oczyszczanie potrafi odmienić wszystko. Nie przywiązując odpowiednio dużo uwagi to tego kroku w codziennej pielęgnacji, skóra nie będzie gotowa na przyjęcie dalszej pielęgnacji. Stanie się poszarzała, brzydka i szybko zacznie chorować. Pierwszym etapem skutecznego oczyszczania jest demakijaż, zarówno ten, którego celem jest usunięcie makijażu oczu, jak i twarzy.




They’re Real! Remover (50ml/89zł) to kosmetyk, stworzony przez markę Benefit, którego na celu jest usunięcie już w kilka chwil, nawet wodoodpornego makijażu oczu. W niewielkiej, czarnej tubie kryje się formuła kremowego żelu. Kosmetyk jest całkowicie bezzapachowy. Aby skutecznie usunąć wodoodporny tusz do rzęs i najbardziej trwałe eyelinery, należy wycisnąć na płatek kosmetyczny odpowiednią ilość produktu. Tutaj, metodą prób i błędów, po pewnym czasie można określić jaka to ilość. Gdy porcja będzie zbyt mała, szybko wchłonie się w płatek, a ten będzie suchy i cały proces demakijażu będzie przechodził opornie. Z kolei zbyt duża ilość kremowego żelu sprawi, iż wzrok zajdzie mgłą. Kiedy wreszcie uda nam się określić jaka ilość kosmetyku jest dla nas odpowiednia, nie napotkamy więcej problemów. They’re Real! Remover jest skuteczny, szybko usuwa, nawet najtrwalszy makijaż, a przy tym nie podrażnia delikatnej skóry oczu. Sprawnie rozpuszcza również wodoodporne kosmetyki, możemy zapomnieć o tarciu i naciąganiu skóry wokół oczu. Skóra jest dobrze oczyszczona i bez podrażnień.




Znacie kosmetyki pielęgnacyjne marki Benefit? Jestem ciekawa jakie wrażenia na was wywarły?
Pozdrawiam

35 komentarzy:

  1. Z Benefitu właściwie znam tylko kolorówkę:) do demakijażu używam najczęściej dwufazy:) chyba, że mam jakiś oporny tusz to jeszcze wcześniej muszę żelem albo pianką;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory również sięgałam tylko i wyłącznie po płyn dwufazowy, kiedyś HR, teraz Chanel. Właściwie to byłam zdziwiona, że ten kosmetyk działa i to tak sprawnie :) Tym bardziej po ostatnich wpadkach marki.

      Usuń
  2. Bardzo lubię benefit szczególnie kolorówkę, miałam w tamtym roku kalendarz adwentowy i znalazłam w okienkach 24 cacka ;p żel pod oczy też ostatnio polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa też miałam na niego chęć!:)

      Usuń
  3. Kompletnie nie znam ich asortymentu jednak ja niepotrzebję takiego produkrtu aż tak trwałego makijażu nie robię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma potrzeby się z gagatkiem męczyć skoro na rynku tyle innych dobrych kosmetyków :)

      Usuń
  4. Benefit cenię za Noelle ;). to dla mnie perełka , co prawda opakownie jest zupełnie nie w moim guście ale zawartośs jak najbardziej:).Kolorówka tej marki wydaje mi się dziewczyńska i radosna ale na temat jakości sie nie wypowiem bo nigdy nic nie miałam . Zgadzam się si z Tobą i podpisuje pod Twoimi słowami o oczyszczaniu twarzy obiema rękami-prawidłowe oczyszczanie to punkt wyjścia do zdrowej i ładnej cery. Innej opcji nie ma , nie pomoże najdroższy podkład czy krem jeśli buzia będzie zapchana , szorstka, podrażniona...Nie lubię dwufaz i miceli. Oczy zmywam gęstymi , przeznaczonymi dla alergików mleczkami do demakijażu. Nic co wodniste tu się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka razy obiło mi się o uszy, że perfumy są grzechu warte :)
      W tym roku poznaje nowe formuły demakijażu, mleczka, micele, olejki i masełka. Do oczu zawsze wybieram płyn dwufazowy HR lub Chanel i choć ten żel Benefitu daje radę to jednak ciężko się z nim dogadać.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Benefit znam tylko z kolorówki, słyszałam też o ich kremie pod oczy, który podobno jest niezły:) Tego produktu nie znam. Ja teraz używam dwufazy Vichy, która jest naprawdę godna polecenia, działa natychmiast i jest łagodna dla oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna obiecuje sobie spróbować szerzej pielęgnacji Benefit, a że w perfumerii nie jest dostępna to jakoś ciężko mi to wychodzi. Vichy ma w swojej ofercie kilka perełek :)

      Usuń
  7. Nie znam pielęgnacji Benefit, ale Sugarbomb uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. ja znam ich też tylko z kolorówki , dodatkowo nie miałam nic więc ciężko mi się nie powiedzieć. Używam płynów dwufazowych ale mam zamiar to zmienić bo nieraz jednak mam oczy jak panda gdy rano wstanę. Niestety doprowadziłam się też chyba do tego czego dowiedziałam się na szkoleniu a mianowicie podrażnienia oczu w wyniku niedokładnego zmywania makijażu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny dwufazowe powinny najlepiej rozpuszczac makijaż ale wiadomo, że z tym różnie bywa. Czego dokładnie uzywalas i na co masz zamiar postawić teraz? W jaki sposób walczysz z podraznieniem?

      Usuń
  9. Dosc drogi jak na produkt to demakijazu no ale coz, marka robi swoje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rynku kosmetycznym jest wiele dużo droższych kosmetyków do demakijażu.

      Usuń
  10. Dobry pomysł, niektóre kosmetyki do oczu bardzo ciężko zmyć. Choć mój standardowy zestaw : olejek, czarne mydło i potem micel domywa wszystko w całości w 99% przypadków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też stawiasz na kilka etapów oczyszczania, super :) Po jaki olejek siegasz najczęściej?

      Usuń
  11. Muszę przyznać, że o nim nie słyszałam :D Po pierwszym zdjęciu pomyślałam na szybko, że to jakaś baza ;) Nie wiedziałam, że Benefit ma takiego cudaka do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, marka trochę wycofała się z reklamy na blogach i jest o niej dosc cicho, a to demakijaż wprowadzony do sprzedaży chyba nawet w tym roku :)

      Usuń
  12. Miałam kiedyś próbkę tego zmywacza, ale nie powalił mnie ani on, ani eyeliner w pisaku, który się łamał. Z tej marki jedynie co mnie zachwyca to maskara Roller Lash oraz wszelkie róże, i Easy podkład BB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Roller Lash, za to o wadach kremu Bb Big Easy pisałam na stronie wraz z jego pojawieniem się w perfumeriach. Sądzę, że wadą linera jest zbyt sucha konsystencja, bardziej przypomina kremową kredke. Ciekawa jestem jak sprawa się ma w przypadku nowych kolorów.

      Usuń
  13. z pielęgnacji Benefit znam tylko filtr i Bathinę jeśli można ją zaliczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że się błyszczy a czy pielęgnuje to inna sprawa :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. To w takim razie cieszę się ogromnie, że to właśnie u mnie choć po części możesz poznać interesujące kosmetyki :)

      Usuń
  15. Bardzo lubię ich tusz They are real, ale o tym produkcie do demakijażu jeszcze nie słyszałam ;)
    Oczyszczanie to podstawa każdej pielęgnacji. Cieszę się, że ten żel nie zawiódł. I choć pewnie sama nieprędko go poznam, bo wierna jestem płynom micelarnym, to jednak zapamiętam sobie tego gagatka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jestem fanką tuszu!:) Justynko, tylko przemysł dokładnie czy chcesz się męczyć z tym żelem, bo z początku ciężko się z nim zgrać, choć domywa ładnie. Probowalas może kiedyś dwufazy HR i Chanel? :)

      Usuń
  16. Dobry demakijaz to podstawa :) Nie moge zrozumiec dziewczyn, zwlaszcza tych uchodzacych za "guru" urodowe, ktore "promuja" demakijaz przy uzyciu chusteczek :P Tego produktu nie mialam, z Benefit bardzo lubie maskare Roller Lash :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna chusteczka, a potem paćkajmy się kremem, a fe!
      Pamiętam, że polecasz ten tusz i mam go na liście zakupów :)

      Usuń
  17. Nie znam go ale jakos mniedo niego nie ciagnie, moze dlatego ze mam juz swoich ulubienców i trzymam sie ich mocno :)
    Buziaczki i milego dnia Soniu :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, zbyt dużo z nim zachodu. Ja dama wole wybrać sprawdzone dwufazy HR czy Chanel :)
      Buziaki :***

      Usuń
  18. Nie znam produktu, ale polecam Glov! Mój jedyny i niezawodny sposób na demakijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz widzę ten produkt. Ja wciąż eksperymentuję z preparatami do demakijażu, ponieważ niestety nie wszystkie radzą sobie z moimi malunkami na oczach.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.