Yonelle H2O Infuzyjne płatki S.O.S pod oczy



Będę pisać o tym bez przerwy. Będę przypominać, upominać, namawiać i ostrzegać. Jak mantrę powtarzać będę, do znudzenia i bez ustanku to, iż powinnyśmy zacząć myśleć o sobie. Kawa wypita w pośpiechu, naprędce tylko przekartkowane strony ulubionego magazynu i nadzwyczaj minimalistyczny makijaż, to już stałe elementy w naszej codzienności. Dbamy o innych, mamy dla nich czas. Pamiętamy o bliskich, rodzinie i znajomych. Nie zapominamy o projektach w pracy, niemiłej koleżance czy zbyt wścibskiej sąsiadce. To zaskakujące, jak mało czasu poświęcamy jednak sobie. Myślę, że warto się zatrzymać. Spojrzeć czasem na wszystko z boku i zacząć myśleć także o sobie. Nie, nie chodzi tutaj o czysty egoizm i samouwielbienie. To normalne, że martwimy się o swoją rodzinę, o ich zdrowie, przyszłość. To całkowicie normalne, to po prostu miłość.


Wszystkie jesteśmy piękne. Niezależnie od wieku czy statusu społecznego. I nie są to puste słowa, nie powinny odbijać się one bez echa. Powinnyśmy nauczyć się przyjmować komplementy i cieszyć się z nich. Tak wiele kobiet, słysząc dobre słowo na temat swojej urody, inteligencji czy nawet wspaniale upieczonego ciasta, najzwyczajniej zaprzeczy. Czasem wydaje mi się, że kobiety lubią być niedoceniane, tak samo jak uwielbiają martwić się o wszystko i wszystkich. Sądzę, iż warto przestać skupiać się na rzeczach mniej ważnych, na tych na które nie mamy wpływu i po prostu się uśmiechnąć.

Wszystkie kobiece zmartwienia z czasem odmalowują się na twarzy. Coraz głębsze smutne bruzdy przy ustach, zdradzają wiele. Cienie pod oczami, których kiedyś przecież nie było, z dnia na dzień i z nocy na noc, zrobiły się coraz ciemniejsze. Zmarszczki, głębokie linie jakby wyryte głęboko w skórze. Nie zapomnimy o zmartwieniach, z nimi trzeba nauczyć się żyć. Nie musimy jednak pielęgnować ich w sobie, może powinnyśmy odłożyć je w kąt, nie przejmować się tym co było i będzie, a jedynie czasem zerkając, przypomnieć sobie, jak bardzo byłaś silna przezwyciężając te chwile. Pielęgnować trzeba dobre momenty, te które rozjaśniają twarz uśmiechem.

Dbajmy o siebie. O to, aby z naszych oczu zawsze biła  radość i młodzieńcze szczęście. Marka Yonelle znając kobiety i potrzeby ich skóry, stworzyła kosmetyk typu S.O.S. Kosmetyk, który w ciągu 15 minut, potrafi rozjaśnić spojrzenie, przywrócić mu blask młodości i odegnać, choć na chwilę kilka trosk. O rodzimej marce Yonelle, wspominałam już nieraz. Za skutecznymi kosmetykami, cudownym desingiem i każdym, nawet najmniejszym szczegółem stoją dwie pełne pasji kobiety. Wśród pięciu produktów dedykowanych pielęgnacji okolic oczu, znajdują się nie tylko kremy czy sera, ale również maseczka w formie wygodnych płatków pod oczy. W niewielkim kartonowym pudełeczku, znajdziemy cztery komplety płatków, zamkniętych w pojedynczych saszetkach. W każdej z saszetek znajduje się nieduże pudełeczko z dwoma płatkami przeznaczonymi do wykonania mini zabiegu upiększającego zmęczoną skórę okolic oczu.

Yonelle H2O Infuzyjne płatki S.O.S pod oczy (79zł) to zabieg, który w ciągu zaledwie kilkunastu do kilkudziesięciu minut ma zapewnić skórze wokół oczu spektakularny efekt liftingu i młodzieńczego blasku. Infuzyjna maseczka w formie płatków pod oczy można stosować przy większej i bardziej intensywnej terapii anti-aging przez okres dwóch tygodni, bądź też przed większym wyjściem, jako tak zwana bankietówka. Do pielęgnacji delikatnej skóry okolic oczu przykładam całkiem niemało uwagi, z racji iż moja skóra w tych właśnie okolicach jest wyjątkowo wymagająca. Od lat stosuje różnorodne kremy i to nie tylko te nawilżające oraz wszelkiego rodzaju sera. Nie zapominam także o maseczkach. Nie będę jednak mydlić wam oczu, nie stosuje ich regularnie, 3 razy w tygodniu. O nie, między innymi także z racji swojego wieku, wszelkie maseczki do pielęgnacji okolic oczu stosuję przed większymi wyjściami, właśnie jako bankietówki. Zdarza mi się także sięgać po nie, po większym przeziębieniu, gdy chcę szybko pozbyć się zasinień, cieni i opuchnięć. Taki mini zabieg jest niezwykle relaksujący, bezbolesny i prosty w wykonaniu. Wystarczy delikatnie przykleić nasączone płatki na skórę pod oczami i oddać się błogiemu lenistwu na około 15 do 20 minut. Dzięki składnikom takim jak kwas hialuronowy, kwas alginowy, glicerynie, 3 peptydom przeciwzmarszczkowym oraz tak dobrze znanej z kosmetyków marki Yonelle, zasadzki na wodę, umieszczonej w trójwymiarowej siateczce bio-włókien, zdolnych infuzyjnie nawadniać naskórek efekt jest natychmiastowy. Po minionym czasie słodkiego lenistwa, wystarczy w delikatny sposób zdjąć płatki ze skóry, a ewentualne resztki wmasować w skórę wokół oczu, aż do wchłonięcia. Po takim zabiegu, wykonanym w zaciszu własnego domu, skóra jest nawilżona, rozjaśniona i napięta. Wszelkie oznaki zmęczenia znikają, nie musimy zamartwiać się cieniami pod oczami, czy opuchnięciami.




Jestem ciekawa w jaki sposób wy dbacie o niezwykle delikatną i wrażliwą skórę wokół oczu? Jakich produktów używacie? Stosujecie maski pod oczy? A czy wasze kosmetyczki również podbiła marka Yonelle? Jesień i zima to czas, w którym coraz częściej i chętniej wykonujemy makijaż smoky, jednak przy tego typu makijażach ważne jest aby skóra pod oczami wyglądała jasno i promiennie. Warto właśnie przed wykonaniem takiego makijażu skorzystać z infuzyjnego zabiegu S.O.S marki Yonelle.
Pozdrawiam.

40 komentarzy

  1. Przydały by mi się takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o takie myślenie chodzi!:)) To teraz marsz na zakupy :)

      Usuń
  2. Zapisuję sobie, nawet nie wygórowana ta cena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się!:) Warto czasem sobie przeliczyć cenę np. na ilość takich mini zabiegów, wtedy okazuje się, że nie jest wygórowana :)

      Usuń
  3. Stosuje peeling enzymatyczny, serum, czasami maske. Bez kremu pod oczy nie zasne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem gdy jestem już bardzo zmęczona i wydaje mi się, że nie mam siły na demakijaż i pielegnacje, to mysle sobie, ze przeciez nie chce stracić tych wszystkich dni kiedy to dbalam o skórę tylko z powodu swojego lenistwa, działa!:)

      Usuń
  4. Jak Ty coś opiszesz to od razu się człowiekowi zachciewa :P Miałam coś takiego z Prestige czy jakoś tak;) fajna rzecz, ale zbyt często nie pamietam żeby użyć:) to aż dziwne bo zwykle jestem bardzo regularna w pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, dziękuję za miłe słowa :))
      Może po prostu masz tak sliczne spojrzenie, że nie musisz stosować takich produktów regularnie :)
      Ja również nie używam maseczke pod oczy z wielką regularnością, może to jeszcze z racji wieku? Ale przed większymi wyjsciami czy dla rozpieszczenia ciała i ducha, czemu nie?:)

      Usuń
  5. Ale to pięknie napisałaś :)
    Zdecydowanie zgadzam się, że trzeba czasem zwrócić uwagę na siebie i nie ma w tym nic złego, należy się nam :)
    O okolice oczu dbam bardzo, mam nadzieję, że zaowocuje to w przyszłości. Stosuję kremy pod oczy obowiązkowo [ lżejszy rano i bogatszy wieczorem ], mam też serum pod oczy, z któego jestem bardzo zadowolona, sięgam też po takie maseczki w płatkach. Ostatnio miałam te z Sephory, całkiem przyjemne, bardzo ładnie wygładziły i rozjaśniły skórę. Ale moim hitem są płatki z Sesdermy, chyba z linii z witaminą C - byłam zachwycona efektem ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję Madziu za miłe słowa :) to dla mnie ważne, bo wiem, że moje starania wkladane w taki post nie idą na marne :)
      Bardzo dobrze, że przykladasz tyle uwagi do pielęgnacji okolic oczu. Myślę, że czekanie aż pojawią się pierwsze duże zmarszczki to już za późno! Wiele słyszałam dobrego o markach do twarzy z Sephory, o tych pod oczy czytam pierwszy raz. Wypróbuj kiedyś i te z Yonelle, sądzę że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  6. Lubię tego typu płatki, ale muszę uważać, bo niektóre mnie podrażniają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jakiś składnik Cię podraznia? Warto przyjrzeć się co zawierają w sobie takie płatki. Yonelle nigdy mnie nie podraznily, są delikatne :)

      Usuń
  7. Bardzo jestem ciekawa tych płatków :) Miałam serum pod oczy z tej serii i było naprawdę świetne, więc myślę, że i z płatkami byśmy się polubili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz z kolei ja nie miałam okazji poznać serum, choć mam ogromną nadzieję, że uda mi się to zmienić :)
      Aniu, platki polecam Ci z całego serca :) Myślę, że będziesz zadowolona, a słyszałaś już radosną nowinę? Yonelle wprowadza nowe maski do twarzy :))

      Usuń
  8. Ciekawy produkt, na pewno zrobiłby dobrze mojej skórze pod oczami :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to świetny kosmetyk :) warto skusić się na niego i przekonać się na własnej skorze. Uzywalas już kiedyś produktów Yonelle?:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Aga, wiesz gdzie je znaleźć. Polecam Ci zastosowanie kuracji przez 2tygodnie, wtedy zauważysz najlepsze rezultaty :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bardzo! Koniecznie spraw sobie taki zestawik, myślę że na okres karnawału sprawdzi się świetnie :)

      Usuń
  11. Masz rację - nie zapominajmy o samej sobie! właśnie dziś pisałam o płatkach pod oczy, ale tych tańszych. Na płatki Yonellowskie mam straszną ochotę, jak na razie czytałam same pochlebne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, podzielam wszystkie zachwyty jakie czytałaś na ich temat do tej pory, a przy tym namawiam Ciebie na ich zakup :)

      Usuń
  12. Kremów pod oczy używam odkąd skończyłam 20 lat i zawsze był to kosmetyk niezbędny na mojej półce.Moim mistrzem w tej dziedzinie jest Anew Clinical Eye Lift z ....Avonu. Tak, tak...wiem że brzmi to niewiarygodnie ale nie ma dla mnie lepszego kremu pod oczy.A używam go nieprzerwanie od 6 czy 7 lat. Efekt liftingu jaki daje górnym powiekom jest nieosiagalny dla innych kosmetyków. Nie radzi tylko sobie z cieniami pod oczami ale od tego jest Youth Grather Powercell HR. Genialny i efekty widac po kilku dniach stosowania:). Działającą cuda maska na oczy(dosłownie) jest maska w proszku do rozrabiania z woda firmy Biocosmetics.Opakowanie które spokojnie wystarcza na rok kosztuje 20 zł:).Prewencyjnie używam też maseczki Clarins ale jakoś działania specjalnego nie zauważyłam...No i najważniejsza inwestycja w dbaniu o okolice oczu-dobre , z wysokim filtrem okulary przeciwsłoneczne. Latem i zimą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo ważne jest dbanie o nasze oczy nie tylko poprzez kremy, sera czy maski ale także tak jak wspominasz poprzez noszenie okularów z odpowiednim filtrem. Często okulary z sieciówek, nie wspominając nawet o tych z bazarków i ulicznych straganów, wcale takiego nie mają, dlatego najlepiej wybrać się do optyka. No i oczywiście okulary lub soczewki korekcyjne, które często są nie lubiane przez kobiety! W innym przypadku niszczy się wzrok, my mrużymy oczy i pogłębiamy zmarszczki. Co do kosmetyków Avon, nie mogę zbyt wiele powiedzieć, natomiast HR i jej pielęgnacja nie sprawdza się u mnie. Wypróbuj kiedyś Yonelle, myślę, że możesz być zdziwiona jak bardzo fajny jest efekt po tych kosmetykach :)

      Usuń
    2. Myslę że prędzej czy pózniej sie skusze:)

      Usuń
  13. Świetna recenzja! Normalnie chciejstwo mi sie załączylo! Rewelacja ta maseczka<3
    Buziaki :-******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Jeśli będziesz miała ochotę mogę przesłać Ci takie płatki, są rewelacyjne :)
      Buziaki :):*

      Usuń
  14. Cudny wpis. Mam nadzieję, że przypomni on o swoim małym egoizmie wszystkim kobietkom żyjącym tylko dla innych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niektórych sprawach warto mówić głośno! Tak niewiele kosztuje chwila dla siebie :)

      Usuń
  15. Ja jakoś szczególnie nie dbam o okolice oczu bo nie mam takiej potrzeby, skóra w tym miejscu jest w bardzo dobrym stanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że o skórę należy dbać właśnie teraz, gdy wygląda dobrze, aby zachować jej młodość i witalność. Gdy skóra będzie miała już duże widoczne i głębokie zmarszczki o wiele więcej trudu będziesz miała, aby je wyprasować.

      Usuń
  16. Nigdy jeszcze nie stosowałam maski pod oczy. Aż wstyd się przyznać. Chyba zacznę się za czymś rozglądać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żaden wstyd :) Ciesze się natomiast, że tym postem dałam Ci do myślenia:)

      Usuń
  17. Nie znam tej marki póki co, ale takie relaksacyjne, upiększające zabiegi uwielbiam! Zawsze staram się wygospodarować choć troszkę czasu, choć nie zawsze jest to łatwe. Jednak chcieć to móc przecież :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy będziesz w Polsce to koniecznie zakup sobie te płatki wraz z nanomaską i kremem do buzi o którym także już pisałam :)

      Usuń
  18. Takie płatki muszą być genialne szczególnie po nieprzespanej nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! To szybki sposób, aby wyglądać dobrze ;))

      Usuń
  19. Maseczek pod oczy nigdy nie stosowałam jedynie płatki kolagenowe które niestety nie dawały spektakularnych efektów. kremu pod oczy nadal poszukuje;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię takie płatki, chociaż już dawno nie miałam okazji ich używać. Tak jak piszesz - nie ma czasu, a jak jest, to jakoś nie myślę wtedy o płatkach i chwili celebrowania zabiegu. Tych z Yonelle jeszcze nie miałam, ale może kiedyś się skuszę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie napisane Soniu :-) Skóra pod oczami to moja zmora, a Yonelle uwielbiam, więc chyba się skuszę i wypróbuję te płatki :-)

    OdpowiedzUsuń