9/08/2015

Make Up For Ever Aqua Matic

Co tu dużo mówić, kredkowa ze mnie dziewczyna. Kredki, cienie w formie kremu, musu czy sztyftu, wiodą prym w moim codziennym makijażu. Na ich korzyść przemawia wiele. Zaczynając od wygody i szybkości w wykonaniu makijażu, poprzez trwałość, a kończąc na nieskończenie bogatej kolorystyce i rodzaju wykończeń. To właśnie one potrafią skutecznie i w zaledwie krótką chwilę odmienić cały makijaż, nadając mu zupełnie innego charakteru i tego czegoś. To często właśnie takie kosmetyki ułatwiają zwykłym dziewczynom stworzenie kolorowego i wyrazistego makijażu.




Aqua Matic to nic innego jak cienie do powiek, zamknięte w wygodnej formie sztyftu. Jest to o tyle wygodne, iż bez problemu pozwala na szybkie użycie kosmetyku w dwojaki sposób, jako tradycyjnego cienia, bądź w formie popularnych i szybkich w aplikacji kredek. Te kolorowe sztyfty od Make Up For Ever miały już swoją premierę na blogu w ubiegłym roku, kiedy to dopiero co pojawiły się na rynku klik. Wtedy też mogłyście zobaczyć z bliska soczystą limonkę oraz romantyczny róż, o numerach I-30 Iridescent Lime Green i M-54, czyli Metallic Pinky Beige. W tym roku dołączył do nich wibrujący fiolet I-90, lecz z całą pewnością z biegiem czasu dokupię pozostałe kolory.  





Kremowe cienie w sztyfcie Aqua Matic (1,4g/105zł) marki MUFE prezentowałam już na blogu, przypomnę zatem tylko po krótce najważniejsze informacje. Aqua Matic to gama 15 niezwykle intensywnych odcieni  kremowych cieni do powiek, zamkniętych w wygodnej formie sztyftu. Kolorystyka z roku na rok rozrasta się o nowe i interesujące odcienie, które dostępne są aż w 4 rodzajach wykończeń.  Odcienie w stylu pop lub klasyczne o ultra kremowej teksturze pozwalają na wykonanie makijażu już jednym szybkim gestem. Wbudowana temperówka umożliwia wykonanie precyzyjnej kreski za każdym razem, gdy mamy na to ochotę. Jednak przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, co najważniejsze w makijażu, a mianowicie trwałość. To właśnie trwałość oczarowała mnie w tym kosmetyku marki Make Up For Ever. Moje powieki należą do kategorii tych trudnych, z którymi współpraca czasem nie układa się tak jakbym tego do końca sobie życzyła. Opadające i mocno przetłuszczające się powieki nie nastrajają pozytywnie do wymyślnych i pracochłonnych makijaży. Ja sama przez wiele lat raczej stawiałam na minimalizm w makijażu oczu, właśnie z uwagi na te trudności. Aqua Matic cieszą się moją dobrą opinią, właśnie z uwagi na wodoodporną formułę, a więc podwyższoną trwałość. Jest to produkt, który już sam bez użycia bazy trwa na powiece przez wiele godzin, nie zbierając się w załamaniach i nie blaknąc. Aqua Matic w zasadzie same mogą służyć jako baza przedłużająca trwałość lub podbijająca kolor innych kremowych czy też tradycyjnych cieni w kamieniu. Doskonale łączą się z nimi, pozwalając tym samym na stworzenie wielu makijaży w zaledwie kilku krótkich chwil i to bez szczególnych umiejętności.



Znacie kosmetyki MUFE? Co myślicie o wodoodpornych, automatycznych cieniach Aqua Matic?
Pozdrawiam

54 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam kosmetyków MUFE :) ale kolory mają piękne ;) ja znowu powieki mam bezproblemowe, wszystko trzyma sie na nich caly dzień, ale za to usta dają mi popalić... Nie ma nic za darmo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a w jaki sposób dokuczają Ci usta? Masz problem z pękaniem? Używasz regularnie peelingów do ust i balsamów?:)

      Usuń
    2. Bardzo wysychają i pękło mi na ich powierzchni naczynko (przez co mają lekko nierówny koloryt) byłam z nimi u dermatologa, ale w gruncie rzeczy niezbyt pomógł ;)

      Usuń
    3. Niestety tak bywa, długo bezskutecznie próbowałam wyleczyć z dermatologiem trądzik.
      Mam nadzieję, że do wielkich mrozów usta będą w lepszej kondycji :):*

      Usuń
  2. Jeszcze nie trafiłam na cień w sztyfcie, który wytrzymałby u mnie cały dzień. Zawsze muszę nakładać na bazę, bo po kilku godzinach zazwyczaj rolują się w załamaniu. Jednak przekonałaś mnie do wypróbowania MUFE, może tym razem się uda ;) Miałam tej marki eyeliner w płynie, który również dostępny jest w szerokiej gamie kolorystycznie i ogólnie miło go wspominam - był bardzo dobry oraz trwały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką bazę używasz? Ja używam bazy Dior, jest dobra ale najlepiej współpracuje z kremówkami tej samej marki. Mufe pięknie daje solo :) Linera nie znam, lubię także tradycyjne kredki Make Up For Ever. Bardzo fajne są cienie w sztyfcie MJ. Trzymam kciuki, aby się wam udało polubić :)

      Usuń
    2. Obecnie mam The Balm, którą bardzo polubiłam i świetnie sprawdza się an moich powiekach. Miałam w planach sztyft MJ, ale spotkałam się z różnymi opiniami, więc odpuściłam.

      Usuń
    3. Ja nie spotkałam się jeszcze ze złą opinią na ich temat. Od siebie mogę je polecić jeśli chodzi o trwałość :) minusem natomiast jest krótki okres przydatności.

      Usuń
  3. Limonkowa i fioletowa kredka od razu mi się spodobały i ten duet bardzo dobrze by się u mnie sprawdzał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te sztyfty były nawet teraz w dużej promocji w Sephorze, a kolory są świetne:)

      Usuń
    2. Dlaczego mi umykają takie promocje?:/ :) A tak na serio, naprawdę wpadły mi w oko te kredki i przy najbliższej okazji sprawdzę je w perfumerii:)

      Usuń
  4. Jestem w szoku - normalnie nie lubię takich kosmetyków, ale u Ciebie wyszło to tak szałowo, że spróbuję;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo,bardzo dziękuję! :) Próbować zawsze warto :)

      Usuń
  5. lubie kremowe formuły <3
    MUFE nie znam ale te kolory szalone jak dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojne kolory także znajdziesz w ich ofercie.

      Usuń
  6. o jakie one radosne! ja lubię mufe, ale kredki miałam te normalne do temperowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną taką! Także radosną, różową :))

      Usuń
  7. Z MUFE miałam okazję używać jedynie ich podkładu HD który nie do końca mi się sprawdził ale za to miał rewelacyjny odcień.
    Automatyczne kredki wyglądają fajnie a w szczególności ten limonkowy.
    Cały makijaż bardzo mi się podoba i żałuję że osobiście tak rzadko stawiam na kolory w makijażu oka;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkładów akurat nie znam, ale pamiętam że były dość popularne swojego czasu. Zresztą podobnie jak slynne farbki do brwi.
      Naturalny, spokojny makijaż to nic złego :) sama bardzo dobrze właśnie w takim się czuje, nie zawsze szaleństwo jest odpowiednie ;)
      Jeśli masz ochotę na przemycenie odrobiny koloru w makijazu to może chociaż kolorowa kreseczka na górnej powiece? To proste i efektowne :)

      Usuń
  8. Przyznam się szczerze, że w życiu tylko raz miałam cień w sztyfcie i raczej nie wspominam tej znajomości zbyt dobrze. Na codzień preferuję jednak tradycyjne cienie prasowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wszelki zależy od marki, naszej skóry i preferencji. Na szczęście wybór kosmetyków jest teraz ogromny :)

      Usuń
  9. fajne kolory :) na lato bomba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może faktycznie mogłam pokazać je troszeczkę wcześniej :)

      Usuń
  10. Ciekawe sa te cienie, ale jakos formula mnie nie przekonuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czemu? Wypróbuj je w perfumerii chociaż na ręce, trwałość jest świetna :)

      Usuń
  11. Pięknie się prezentują na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Orety jaka Ty opalona :D
    Fioletowa kredka piękna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha opalenizna jest naturalna, polska i filtrowana spf50 :)

      Usuń
  13. świetne kolorki! i to połączenie fioletu i limonki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mega kolory! Podzielam zachwyt Saurii - to połączenie fioletu i limonki jest super i genialnie ci w takim makijażu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Dumałam jakiś czas nad publikacją, zdjęcia były gotowe już w lipcu :D

      Usuń
  15. fantastyczne kolory! limonke mam dzieki Tobie i uwielbiam ten koor , aplikacje i trwalosc <3
    przepieknie Ci w zestawieniu tych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff! Odetchnelam z ulgą wiedząc, że jesteś zadowolona :))
      Dziękuję :***

      Usuń
  16. podoba mi się to połączenie limonki i niebieskofioetowego ;)
    super zdjęcia ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)
      Połączenie kolorów może odważne, ale ciekawe prawda?:)

      Usuń
  17. kolory bardzo wesołe i śmiałe. nie miałam jeszcze nigdy żadnego cienia w kremie. z tej firmy miałam podkład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który, który?:) byłaś zadowolona?:)

      Usuń
  18. Ten limonkowy odcień jest świetny, ale cienie w sztyfcie nie wytrzymują u mnie długo nawet na bazie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich uzywalas do tej pory? Moje powieki są trudne a te dają radę :) jakiej bazy używasz?:)

      Usuń
  19. Nie kojarzę tych produktów, ale kolorki mają kuszące :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka dostępna jest na wyłączność w Sephorze, choć nie jest tak popularna jak inne to ma ciekawe kosmetyki w ofercie :)

      Usuń
  20. Mam z tej firmy eyeliner, ale te cienie są cudowne!!! Jak tylko będę miała jakiś przypływ gotówki to na pewno kupię!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.