Pat&Rub Hipoalergiczny Scrub Cukrowy

Co roku, gdy nadchodzą wakacyjne dni, kobiety pragną zmienić to i tamto w swoim ciele. Nie przeszkadza nam to, że najzwyczajniej zostałyśmy stworzone, jako istoty doskonałe. Nam, z dnia na dzień marzy się więcej, więcej i lepiej. I właściwie, to nic złego, a nawet można pochwalić, to jak bardzo jesteśmy ambitne w kwestii swojego wyglądu. Kobiety od zawsze chcą być idealne. Naszym celem jest perfekcyjny wygląd, bo przecież cudownymi matkami, żonami i przyjaciółkami jesteśmy już od dawna.
Kobiece ciało muśnięte ciepłym promykiem słońca wygląda niezwykle kusząco. Jędrna, gładka oraz subtelnie opalona skóra to coś magicznego. Dlatego warto, nie zapominać o kilku prostych krokach w pielęgnacji ciała. Krótka chwila relaksu, przyjemnego masażu, a skóra wydaje się być całkowicie odmieniona. Kosmetyk stworzony  nawet dla skóry wrażliwej i bardzo delikatnej zamknięty został w dużym i plastikowym słoju, na którym znajdziemy wszelkie potrzebne nam informacje. Intensywna, a przy tym delikatna pielęgnacja to klucz do sukcesu. Hipoalergiczny Scrub do skóry ciała marki Pat&Rub (500ml/79zł) to nie tyle same drobinki cukru, które mają za zadanie złuszczyć naskórek, co połączenie peelingu z dalszą pielęgnacją, a więc nawilżeniem. Gęsta masa z całym mnóstwem dość sporych kryształków cukru w zaledwie kilka chwil poprawia wygląd skóry całego ciała. Scrub skutecznie, a przy tym bez zbędnych podrażnień złuszcza martwy naskórek, a dzięki wysokiej  zawartości olei, pozostawia ją miękką i nawilżoną. Skóra po użyciu peelingu nie krzyczy o dodatkową dawkę mleczka czy balsamu nawilżającego, choć w czasie zażywania kąpieli słonecznych, warto zadbać o dodatkową porcję odżywienia. Kosmetyk nie bieli skóry, nie pozostawia lepkiego i nieprzyjemnego uczucia. Cały zabieg złuszczania skóry ciała trwa zaledwie kilka chwil, a zapach który mu towarzyszy jest delikatny i świeży. Produkt jest hipoalergiczny, a sam aromat na tyle subtelny, iż może przypaść do gustu właśnie tym osobom, które nie przepadają za  rozpoznawalną wonią trawy cytrynowej, tak dobrze znanej z innych linii tej marki.



A Wy jak dbacie o swoje ciało latem?
Pozdrawiam

35 komentarzy

  1. Cudna konsystencja, uroczo gdy peeling jest zbity i konkretny a nie jest jakimś rzadkim żelem. ja akurat lubię zapach trawy cytrynowej. Teraz używam peelingu Bomb Cosmetics Pink Marmalade, uwielbiam go za zapach, ścieranie i nawilżenie skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aromat trawy cytrynowego i mi przypadł do gustu, choć wiem, że wiele osób na niego narzeka. Seria Hipo jest dla takich osób dobrym rozwiązaniem :) Kąpielowe kosmetyki od Bomb Cosmetics są świetne, wypróbuj galaretke do mycia ciała, uwazaj za to na scrub Pepperland.

      Usuń
    2. ok, dzięki za ostrzeżenie.

      Usuń
  2. Miałam kiedyś ten rewitalizujący i rzeczywiście zapach był mocny;) ale ta linia jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria rewitalizujaca to pierwsza, którą poznałam i bardzo ją lubię :) choć zapach może być przytłaczający :)

      Usuń
  3. fajny! ;D Może sie na niego skusze

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam ale przy okazji chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach scrubu jest delikatny i idealny na aktualne upały :)

      Usuń
  5. nie mialam go:) ja na lato 2 razy w tyg peeling i balsamy codziennie:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym gorącym okresie codzienne nawilżanie ciała to podstawa :)

      Usuń
  6. Ja ostatnio sama sobie robię peelingi cukrowe i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę postawić na gotowe kosmetyki, których jestem pewna :)

      Usuń
  7. Bardzo mnie kuszą kosmetyki P&R ale mało co działa na korzyść dla mnie. Latem zawsze staram sie regularnie robić masaż/peeling rękawicą lub taką "wkładką" do mycia pleców i stosuję lekkie balsamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że słyszałam od wielu osób, że latem rezygnują z peelingow z obawy przed utratą opalenizny?!

      Usuń
  8. Wygląd kosmetyku raczej nie zachwyca, ale najważniejsze, że dobrze dziala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha jakoś nie pomyślałam, że jest brzydki :) ale to scrub i tylko na chwilę, a nie mąż na całe życie ;)

      Usuń
  9. Ja uwielbiam peelingi cały rok:) i ta seria zapachowo przypada mi najbardziej, nie czuć cytryny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdzieraki i mi towarzyszą przez cały rok :) zdecydowanie to mój ulubiony kąpielowy rytuał.

      Usuń
  10. peelingi uwielbiam zawsze i wszędzie, a pat&rub to moje małe marzenie :) ja latem chyba mam taką samą pielęgnację, tylko znacznie częściej używam golarki do nóg ha:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi :) zimą można czasem przymknąć na to oko, latem nie ma zmiłuj ;)

      Usuń
  11. kuszą mnie bardzo te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto polować na liczne promocje :)

      Usuń
  12. Hipo, to moja ulubiona wersja z Pat & Rub pod względem zapachu. Z peelingami jednak lubię się średnio. Za ciężkie i za tłuste (choć zanim poznałam te z Organique czy Collistar mocno je lubiłam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling Collistar muszę wypróbować, tyle dobrego o nim słyszałam!:)

      Usuń
  13. Nie miałam jeszcze z nim do czynienia :) Wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przyjemny i bardzo wydajny, a zapach nie jest męczący :)

      Usuń
  14. Konsystencja już po zdjęciach mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencją jest bardzo bogata. Nie jest kruchy i suchy, więc dobrze trzyma się ciała :)

      Usuń
  15. Ja podobnie jak Marti, nie darzę sympatią peelingów - są ciężkie i pozostawiają koszmarną tłustą, białą warstwę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię to jak otulają ciało, bielenia nie zauważyłam :)

      Usuń
  16. Przydał by mi się taki peeling, często stosuje domowy peeling z kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki brudasek chyba nie? Ja zawsze sięgam po gotowce :)

      Usuń
  17. Z wielką chęcią bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń