7/07/2015

Dior Diorshow Iconic Overcurl


Kobiety najczęściej pragną, aby ich ciało było szczupłe, jędrne i młode. Dążymy do tego celu na wiele sposobów. Poprzez różnorodne diety, mordercze ćwiczenia, a nawet kosmetyki, które obiecują, iż przy regularnym stosowaniu ubędzie nam tu i ówdzie kilka centymetrów, a może nawet pozbędziemy się cellulitu. Ale przecież nie wszystko chcemy wyszczuplić, są takie miejsca, gdzie marzy nam się ciupkę więcej, a nawet jeszcze więcej. Cóż, kobieta zmienną jest. Lecz mimo to pewne sprawy są niezmienne. Kobiety od lat pragną uwodzić spojrzeniem. A temu dopomóc mogą piękne, czarne, długie i grube rzęsy.


Nieczęsto możecie zobaczyć u mnie prezentacje tuszu do rzęs, jednak ten zasłużył sobie na taką. Tusze do rzęs marki Dior w większości cieszą się bardzo dobrą opinią, a ja wcale się temu nie dziwię. Każda z nas ma jakiś ulubiony typ szczoteczki. Czasem jest to tradycyjna, prosta szczoteczka, a innym razem krótka i silikonowa. Niezależnie od  preferencji w tym temacie, zdarza się nam zboczyć ze znanej dotąd ścieżki. Diorshow Iconic Overcul (155zł/10ml) to połączenie specjalnie zakrzywionej szczoteczki, stworzonej na kształt profesjonalnych akcesoriów wywijających rzęsy oraz formuły z polimerami K, dzięki czemu tusz ma zapewnić zwiększoną objętość oraz trwały efekt podkręconych rzęs.  Twórcy Iconic Overcurl zaczerpnęli inspiracji od przyciągających spojrzeń gwiazd światowego kina, dzięki czemu  tusz gwarantuje teatralne wręcz podkręcenie rzęs. Maskara Diorshow Iconic Overcurl dostępna jest w trzech podstawowych odcieniach: czarnym, brązowym oraz niebieskim. Iconic Overcurl nie jest tuszem wodoodpornym, lecz jeśli szukacie  długotrwałej maskary, ta jest stworzony dla was. Czerń jest elegancka i nieprzytłaczająca, a konsystencja idealna już od pierwszego użycia. Zakrzywiona w łuk szczoteczka bardzo ładnie i bez najmniejszych problemów sięga nawet do najkrótszych rzęs.  Rzęsy są podkreślone i uniesione już przy pierwszej warstwie i to bez zbędnych grudek. Używając maskary Iconic Overcurl z rodziny Diorshow możemy pożegnać zalotkę. Jest ona całkowicie zbędna, nawet przy z natury prostych rzęsach. Sam tusz w delikatny sposób podkreśla spojrzenie, a my możemy być spokojne. Iconic Overcurl nie osypuje się i nie kruszy.




Lubicie tusze do rzęs marki Dior? Jak sprawdza się u was Iconic Overcurl? Czy latem sięgacie także po inne kolory, niż klasyczna czerń?
Pozdrawiam

44 komentarze:

  1. Uwielbiam efekt jaki daje, a i podkręcenie ładnie i długo się utrzymuje. Udał się Diorowi ten tusz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no udał :) moje rzęsy są krótkie i proste, a przy nim wyglądają całkiem nieźle :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię ten tusz, innego od nich nie miałam, ale moja koleżanka miała Diorshow (tą starszą wersję) i mówiła, że się straszliwie osypuje w ciągu dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osypywania tutaj na szczęście brak :) ale wiem, że to także zależy od ilości warstw.

      Usuń
  3. Mam go i bardzo lubię:) nie wiem tylko czy z moim aparatem uda mi sie zrobić jakieś miarodajne zdjęcie do recenzji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trenuj i podglądaj najlepszych :)

      Usuń
  4. Widać, że tusz ładnie podkręca rzęsy. Mnie się marzy fioletowy tusz i znalazłam taki - ,,Vamp" marki Pupa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusze do rzęs Pupy często są w świetnych cenach promocyjnych w Douglasie, warto poczekać :) i ja jestem ich ciekawa, czekam na Twoją opinię :)

      Usuń
  5. Bardzo polubiłam ten tusz :) Ma piękne opakowanie i pięknie wygląda na rzęsach, więc stosowanie go to czysta przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynym problemem może być z początku wygięta szczoteczka, ale po kilku uzyciach ręka jest już przyzwyczajona :)

      Usuń
  6. Lubię tusze Diora, każdy, który miałam daje dobry i trwały efekt. Twoje rzęsy pięknie się orezentują;) Ostatnio kupiłam na próbę Maxi Lash Guerlain i chyba się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją recenzje tego tuszu :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Zasługa tuszu :) moje rzęsy są chyba najkrótsze w całej blogosferze :D

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze tuszu tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poczekać do zimy, wtedy dostępny jest w zestawie z mini paletą cieni :)

      Usuń
  9. Nie przepadam za tuszami Diora, ale wlasnie tego nigdy nie mialam i chyba sie niebawem skusze, bo slyszalam same dobre opinie :) Cudnie wygladasz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ten tusz jest świetny! Będziesz zadowolona :)

      Usuń
  10. Za nic w świecie nie pominę postu na temat mojego ukochanego tuszu :-)
    Odkąd go odkryłam w kwietniu 2014, stał się on moim absolutnym ulubieńcem. Nie znalazłam lepszego! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi pamiętam, że to Twój ulubieniec! Jeden z najlepszych na rynku :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że i Tobie efekt przypadł do gustu :)

      Usuń
  12. Miałam klasyczną wersję Overcurl i nie byłam z niej zadowolona. Dużo osób jednak polecało mi tą i chyba się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie słyszałam złych słów o tym konkretnym tuszu :)

      Usuń
  13. Nie używałam jeszcze tego tuszu :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jestem z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  15. Uwielbiam go! Jeden z moich ulubieńców ever! Mam nawet zapas w szufladzie i chyba go otworzę lada chwila, bo mocno się stęskniłam! :)

    Piękny pulasek! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti :* moje rzęsy przy Twoich to małe kiełki ;) co nie zmienia faktu, że to jeden z lepszych tuszy do rzęs :)

      Usuń
  16. Ja niestety nie lubie tuszy Diora, mialam kilka ( tego akurat nie ) i osypuja sie, szybko wysychaja , nie...zdecydowanie ich wiecej nie kupie ;D wole tusze chanela :) a mój Nr.1 to Le Volume De Chanel
    Buziaczki :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem! I ja nie lubię inwestować w kosmetyki z których mogę nie być zadowolona. To nic złego, a jedynie zdrowy rozsądek :)
      Z Chanel znam tylko jeden tusz i to mini, niestety osypywal się i sklejal rzęsy, nie mam jednak pojęcia co róża tusz.
      :*

      Usuń
  17. Podobny efekt daje mój Loreal, dlatego nie sądzę, aby było warto wydawać trzy raz więcej na tusz do rzęs, który - bądź co bądź - z kolorówki trzeba wymieniać w zasadzie najczęściej.
    Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś z niego zadowolona to faktycznie ::) u mnie natomiast drogeryjne tusze wypadają bardzo słabo.

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. O tak, tak! Choć gdyby tak sprawił, że moje rzesy by troszkę urosły ;) hihi

      Usuń
  19. Ja mam krótki rzęsy i te wygięte szczoteczki w moim przypadku wymagają nie lada zręczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z taką szczoteczką, było straaaasznie ;) po kilku dniach było już lepiej :)

      Usuń
  20. Nie znam tuszów Dior. Lubię za to L'Oreal So Couture :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Loreal znam jedynie taki podwójny tusz z bazą, uzywalam go jeszcze w szkole :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.