7/15/2015

Chanel Les Beiges Healthy Glow Multi-Colour


To co jest najpiękniejsze w czasie gorących, letnich dni to słodka beztroska. Figlarny uśmiech i wesoło tańczące iskierki w oczach bliskiej nam osoby, to coś magicznego. Chwile, na których wspomnienie chce nam się śpiewać, a buzia uśmiecha się od ucha do ucha. Wakacje to czas, kiedy wszystkie codzienne problemy i troski, możemy zostawić w domu i głęboko odetchnąć. To właśnie wtedy, lody smakują najlepiej, a my nie zaprzątamy sobie głowy liczeniem kalorii. Piasek parzy stopy, a zimne morze chłodzi rozgrzane od słońca ciało. Wszystkie problemy są tak bardzo odległe i  jakby wcale nie nasze, a zupełnie obce. I gdyby tak tylko, te chwile mogły trwać wiecznie.



Zawsze spoglądając na wakacyjne zdjęcia, czy te pozowane czy też nie, to właśnie na nich skóra wygląda najpiękniej, włosy układają się w delikatne fale, a twarz nabiera promiennego uśmiechu. To wcale nie długie godziny spędzone przed lustrem, czy też u kosmetyczki sprawiają, iż jest w nas coś szczególnego. Warto uwierzyć, że piękno jest w nas! I to wcale nie są puste słowa, powtarzane w kółko, w telewizyjnych i radiowych sloganach. Piękna jesteś każdego dnia. Budząc się rano rozczochrana, bez grama makijażu. Biegnąc po parku, z uśmiechem na ustach, wiedząc, iż w tej właśnie chwili pokonujesz swoje największe słabości. W dresie, w osiedlowym sklepiku, kupując zwykłe bułki na śniadanie dla osób, które tak kochasz.





Aby podkreślić prawdziwe kobiece piękno i choć na moment uchwycić mijającą chwilę, marka Chanel stworzyła wyjątkowe kosmetyki. Naturalny, promienny blask zamknięty w eleganckiej puderniczce, do której dołączony został półokrągły pędzel, wykonany z naturalnego włosia. Kolekcja Les Beiges to hołd dla naturalnego piękna. To kosmetyki stworzone po to, aby w delikatny i subtelny sposób upiększyć kobiecą skórę. Podkreślić to co wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju i czarujące. Subtelna gra światła. Bez zbędnych papuzich piór i całego blichtru. Les Beiges to ukoronowanie nas samych i tego jakie naprawdę jesteśmy. Chanel budzi ukryte w nas piękno!




Klasa. Elegancja. I delikatność. Te trzy słowa w najlepszy, a zarazem w najprostszy sposób, opisują dwa tegoroczne paseczkowe pudry. Zabawa świetlistymi promieniami słońca.  Odpowiednio dobrane dwa odcienie brązu lub beżu z różem. Dwa pudry i dwa całkowicie inne efekty, jednak idealnie zharmonizowane. Subtelne rozświetlenie i podkreślenie kości policzkowych to zasługa zmieszanych ze sobą odcieni beżu i różu. Puder cudownie wygląda na twarzy, tworząc skórę po prostu piękniejszą. Dodatkowo aplikacje uprzyjemnia piękny zapach kosmetyku. Z pewnością to ten kosmetyk będzie towarzyszył mi podczas tegorocznych wakacji. Trzymam kciuki, aby przyniósł mi szczęście, i w dzień i w nocy!





45 komentarzy:

  1. Jets piękny!

    Nie nasypałaś chyba sobie piachu w niego?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi to wiatr, ale udało się wszystko wyczyścić :)

      Usuń
  2. Ale cudne zdjęcia :). Chanel to jednak nie moja półka cenowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... Aż się rozmarzyłam... :) niestety i dla mnie Chanel jest nieosiągalny.

      Usuń
    2. Dziękuję wam :*
      Takie małe marzenia są łatwe do spełnienia :)

      Usuń
  3. Kusicielka :P jak nie spodnie na insta to cacka kosmetyczne na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pięknie go opisałaś! :) zdjęcia i efekt przepiękne, uwielbiam tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Kosmetyki Chanel tworzą magię :)

      Usuń
  5. Nie pogardziłabym nim, prezentuje się bardzo elegancko;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja uwielbiam zapach tych pudrów :-) Miałam kiedyś klasyczny les beiges i domyślam się, że paseczkowy pachnie tak samo :-)
    Nie mogę przestać zachwycać się twoimi zdjęciami! Uczta dla oka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wygląda, aż żal topić go w piasku :D Niestety to firma na razie nie w moim zasięgu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny. Podoba mi się efekt na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezentuje się świetnie <3 Gdyby nie cena , już byłby mój :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny! Ja się niestety spóźniłam i już nie miałam jak go kupić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat trafiłam w dzień dostawy :)

      Usuń
  11. śliczne zdjęcia, a sam produkt podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjne zdjęcia, świetny kosmetyk i piękna Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia,piękny Chanel,piękna TY !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny puder i jeszcze piękniejsza Ty! Do twarzy Ci w nim bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest przepiękny, chyba się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia! Oj ten Chanel <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne zdjecia i ciesze sie ze ich tyyyyle <3 <3 Super <3
    Pienie Ci w nim i puder sam w sobie tez jest piekny <3
    Cuuudownie Wam razem <3 trzymam ksciuki zeby przynióls Ci szczescie hyhyh :*****
    Co masz za piekny rozjasniac na buzce ?
    Buziole :****

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudnie Ci w nim, Soniu Kochana :) Akurat z tej kolekcji nie mam pudru Chanel, ale mialam puder z ich regularnej oferty i byl swietny :) Bardzo mi sie rowniez podobaja zdjecia :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest piękny! aż żal byłoby mi go tarzać w tym piachu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prześlicznie u Ciebie wygląda :) bardzo lubię te Chanelowe Les Beiges :D
    buzialek na miły dzionek :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne zdjęcia.Produkty nie używała;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudownyyyyyyyy i Ty taka piękna! Masz promienną cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ładnie na Tobie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po zeszłorocznej edycji letniej Les Beiges nie mam ochoty na więcej, więc w tym roku odpuściłam ten wydatek, natomiast zdjęcia zrobiłaś piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  25. wygląda świetnie...zdjęcia kapitalne

    OdpowiedzUsuń
  26. piękna puderniczka i zdjęcia, na twarzy wygląda bardzo ładnie. właśnie z klasą i elegancko.

    OdpowiedzUsuń
  27. Aleś Ty zalotna i figlarna! <3 :*
    Uwielbiam linię Les Beiges! Jest klasyczna i ponadczasowa! Pasuje zawsze i wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten puder jest cudowny! :)
    Kusisz... :))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.