Estee Lauder Double Wear Zero-Smudge Liquid Eyeliner

Zawsze powtarzam, że moje powieki nie są stworzone do kresek, mocno opadające, a do tego szybko przetłuszczające się. Ale mogę się założyć, iż nie jestem w tym osamotniona. A jednak każda z nas ma czasem ochotę ozdobić swoje powieki kreską, która doda makijażowi odrobiny zadziorności. Najczęściej, gdy mam ochotę sięgnąć po eyeliner, wybieram ten kolorowy, a moje kreseczki są cienkie i subtelne. Grube, czarne krechy ostatni raz gościły na moich powiekach chyba jeszcze w czasach liceum. Oczywiście kwestia rodzaju kresek, koloru czy aplikatora jest sporna. Każda z nas lubi i czuje się dobrze w czymś zupełnie odmiennym, lecz chyba każda z was, zgodzi się ze mną, że makijaż wykonany przy pomocy tego kosmetyku jest szybki, a do tego efektowny. Czyli dokładnie taki, jaki powinien być makijaż wakacyjny.



Marka Estee Lauder przyzwyczaiła swoich klientów do pewnych standardów. I tak, jak można nie przepadać za podkładami linii Double Wear i nie zgadzać się na codzienne ich stosowanie, tak trwałości oraz krycia odmówić im nie sposób. Zero- Smudge Liquid Eyeliner (3ml/ 125zł) nie jest tutaj wyjątkiem. Producent obiecuje 15 godzinna trwałość i niezmącony niczym spokój. To kosmetyk, na którym zawsze możemy polegać. Bez względu na warunki, czy to deszcz, czy łzy, a może szalone tańce do białego rana, on będzie trwał na miejscu nienaruszony. Duża rolę w tego typu kosmetykach odgrywa także aplikator. Ma on być przede wszystkim wygodny, co dla każdej z nas może oznaczać co innego. Dla mnie wygodny aplikator, to nie cieniutki pędzelek, a właśnie gąbeczka. Odpowiednio giętka i cienka, która sama sunie po powiece, malując prostą kreskę. Moim absolutnym ulubieńcem jest Artliner, natomiast Liquid Eyeliner marki Estee Lauder wyposażony został w bardzo podobny aplikator. Jest on jedynie krótszy i nieco grubszy, co sprawia wrażenie mniej giętkiego i twardszego. W dalszym ciągu jest jednak wygody i gładko sunie po powiece, nie tworząc strzępiastej, rozlanej kreski. Liner nie kruszy się i nie rozmazuje, a w czasie rysowania kreski zasycha szybko. W ciągu dnia nie blaknie i nie odbija się na powiece. Przy demakijażu warto sięgnąć po płyn dwufazowy, który szybko i skutecznie rozpuści kosmetyk, nie podrażniając wrażliwych oczu. W ofercie marki dostępne są tylko dwa kolory, czarny oraz brązowy. Ten drugi pełen jest maleńkich, złotych drobinek, które tworzą kolor jeszcze ciekawszym i mniej oczywistym. Niestety, aby kolor był intensywny, potrzebne są dwie warstwy kosmetyku, jednak przy jednej również wygląda ładnie. W makijażu możecie zobaczyć jedną, jak i dwie warstwy linera.




Znacie linery Estee Lauder? Po jakie kolory sięgacie najchętniej? Aktualnie Douglas online oferuje Liquid Eyeliner w promocyjne cenie.
Pozdrawiam

34 komentarze

  1. Wygląda bardzo ładnie :) ja używam właściwie wyłącznie super liner gel intenza L'oreal w kolorze pure black, tak się do niego przykleiłam, że już żaden inny liner mi nie odpowiada ;) a tego estee lauder nigdy nie miałam okazji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siła przyzwyczajenia czasem bywa ogromna :) ale rozumiem sama uwielbiam Artliner i ciężko mi nawet kupić inny :)

      Usuń
  2. Szkoda, że kolor jest tak mało intensywny.. Ale masz rację, i tak wygląda ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda, mimo że tak mało intensywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że mimo braku tej intensywności wygląda całkiem całkiem:)

      Usuń
  4. Szkoda że jest brak intensywności, ale tak ładnie wygląda ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to aplikator nadrabia te braki ;)

      Usuń
  5. Tworzysz efektowne makijaże;) Ja z Estee Lauder testowałam jedynie podkłady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) dla mnie Estee Lauder to przede wszystkim wspaniala pielęgnacja :) jakie testowałaś podkłady?

      Usuń
  6. Pięknie sobie wyrysowałaś ..wiesz, ja nie przepadam za taką mega intensywnością - czasem te kreski u dziewczyn przypominają mi takie wroniska - kra kra :D a tutaj ładny, subtelny efekt..
    Ostatnio byłam w szoku bo odkryłam, że Mac to koncern EL ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to całkowita prawda! Ja i tak nie umiem malować takich grubaśnych kresek...EL i Loreal mają wszystko pod swoimi skrzydłami :)

      Usuń
  7. Wydaje mi się, że kreski są idealne po co takie czarne...takie wyglądaja delikatniej mi się efekt bardzo podoba. Ja używam kredek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, czarne często wydają mi się zbyt ciężkie. Za to kolorowe to fajny wakacyjny akcent w makijazu :)

      Usuń
  8. Nigdy nie używałam eyelinera innego niż czarny, ale ten brązowy też fajnie wygląda na oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam kolorowe kreseczki!:) czarne często są przytłaczające i zasłaniają cały makijaż oka.

      Usuń
  9. Jakie ładne kreseczki można nim wyczarować :) Generalnie nie jestem fanką takich aplikatorów w eyelinerach, ale ostatnio sprawiłam sobie eyeliner z właśnie takim aplikatorem od Stila i nawet całkiem wygodny jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nim poznałam ten rodzaj aplikatora moje kreski były dość słabe i przede wszystkim całkowicie od siebie różne :))

      Usuń
  10. Sliczne kreseczki nim wyczarowalas :) EL ma fajna kolorowke :) Kupilam mamie roz na imieniny z tej marki, mam nadzieje ze bedzie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością! EL to jedna z tych marek, na które można liczyć :)

      Usuń
  11. przepiekne zdjecia <3 a eyeliner bardzo mi sie podoba! cudowny ma kolor!
    pieknie Ci w nim :) i piekna kreseczka :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku Karuś, tyle miłych słów! :** kredeczki tymi gabeczkami robią się praktycznie same, dziękuję:)

      Usuń
  12. Mam w kolorze czarnym i lubię :) Twój odcien podoba mi się i piękna kreska Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguś :* ten brązik jest lagodniejszy od czerni :)

      Usuń
  13. piękny kolorek i przy jednej warstwie też daje fajny, delikatny efekt :) nie znam i nie skuszę się, nie mogę polubić się z takimi gąbeczkami, zdecydowanie wolę cieniutkie precyzyjne pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znowusz nie radzę sobie z pędzelkami ;) Twoje kredeczki są piekne, trzymaj się ich :)

      Usuń
  14. Bardzo podoba mi sie kolor, nadaje oku wyrazistosci, ale jednoczesnie jest bardzo delikatny (albo to takie swiatlo). Ja niestety jestem niezdolna do zrobienia kreski eyelinerm..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest delikatny, a dodatkowo zawiera złote drobinki, które ładnie odbijają światło :) polecam Ci wypróbować ten rodzaj aplikatora, bardzo ułatwia namalowanie kreski :)

      Usuń