Organique Cukrowe Pianki Peelingujące

Kąpiel w soczyście egzotycznym musie, orzeźwiającej słodkiej herbacie czy musującym owocowym drinku. Brzmi przynajmniej niewiarogodnie, a na pewno nieziemsko przyjemnie. Gdyby tak zanurzyć się w soczyście owocowym raju. Wskoczyć w kolorowy basen, pełen jędrnych owoców. Skakać wysoko na smakowicie pachnącej galaretce. Wysoko aż do puszystych, pastelowych chmurek, o smaku najsłodszej i największej cukrowej waty. Słodkie jak duże lody w gorący, letni dzień. Orzeźwiające jak dzban lodowatej herbaty, pełen krystalicznych kostek. Puszyste jak mus zmiksowanych owoców czy mała kłębiąca się na niebie chmurka.
Niewielkie, a do tego lekkie, bo plastikowe słoiczki skrywają w sobie cukrową piankę, na wskroś przypominającą lekki deser, zmiksowaną owocową galaretkę ze słodką i puszystą śmietaną. Te urocze, nisko kaloryczne słodkości dostępne są w dwóch pojemnościach (100ml/19,90zł 200ml/34,90zł) oraz trzech świdrujących nozdrza zapachach. Kąpielowa zabawa dla wielbicielek delikatnie musującego soku z ananasa, chłodzące rozgrzane od słońca krople mrożonej herbaty, a nawet kolorowe smoothie. Wspaniały gadżet umilający, dotąd nudne i rutynowe kąpiele pod prysznicem, zaskakuje malutkimi drobinkami prawdziwego cukru. Puszysta, a przy tym dość zwarta konsystencja pianek pod wpływem kontaktu z mokrym ciałem przyjmuje postać delikatnej pianki, a cukrowe drobinki delikatnie masują skórę.



A jaki owoc byłby waszym ulubionym kąpielowym umilaczem? Lubicie te słodkie, przepełnione cukrem pianki? Jakie inne gadżety znajdują się pod waszym prysznicem?
Pozdrawiam

66 komentarzy

  1. Podobnie jak Ty miałam wszystkie zapachy;) Lubię je i w miarę regularnie do nich wracam:) Najczęściej sięgam po Pinacoladę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie przyjemne gadżety :) mi najbardziej odpowiada herbatka i koktajl owocowy :)

      Usuń
  2. O Boziu, one są takie piękne! :D Nie miałam jeszcze, ale na pewno się skuszę. To coś dla mnie, ponieważ uwielbiam mocno słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak wyglądają fantastycznie :) aż chciałoby się wziąć łyżkę i spróbować :)

      Usuń
  3. Kusisz Soniu tymi piankami :)) Dopisałam je na swoja chciejlistę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi bardzo się cieszę i czekam na Twoje kąpielowe wrażenia :)

      Usuń
  4. Mam cukrowa pastę peelingującą Organique o zapachu Pinacolada i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie skuś się na pozostałe zapachy :)

      Usuń
  5. pianek nie znam do tej pory ;p :)) u mnie ostatnio taka śmieszna galaretka LUSH ze świątecznej serii :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galaretki znam z Bomb Cosmetics :) fajne zabaweczki :))

      Usuń
  6. Jeszcze ich nie używałam, ale muszę się w końcu na jakąś skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, to takie owocowe przyjemniaczki :)

      Usuń
  7. Ja bym sie bała, ze zjem haha takie to piękne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha wyglądają jak słodki deser ;)

      Usuń
  8. Niebieską z chęcią bym przygarnęła:) Spróbuję o niej nie zapomnieć jak wybiorę się do nich na zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj również olejek o zapachu mrozonej herbaty, jest świetny :)

      Usuń
    2. Dziękuję za informację o olejku:) Na pewno o niego zapytam:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Takie marzenie zawsze warto spełnić :)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą niebieską chętnie się skuszę :) A która jest Twoją ulubioną? :)

      Usuń
    2. Aromat mrozonej herbaty jest boski! Ideał :)

      Usuń
  11. Miałąm Pinacoladę - piękny zapach aż chce sie jeść ale dla mnie są przereklamowane - wolę trochę mocniejsze zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdzieraki to to nie są, ale lubię je :) do codziennego stosowania są bardzo dobre, gdy mam ochotę na peeling sięgam po cos innego :)

      Usuń
  12. Miałam mrożoną herbatę ale nie przypadła mi do gustu na tyle by wrócić..owszem sympatyczna odmiana pod prysznicem ale niestety trochę mnie przesuszała :/ a tego nie lubię ...uroku im odmówić nie można, to pewne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze nie dla Ciebie te zabawki ale nie ma co skory katowac :)

      Usuń
  13. woooow:) zjadłabym te pianki haha;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię te pianki , moją ulubioną jest PInacolada :) ja uwielbiam słodkie, owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze i wszędzie wygrywa herbatka ;)

      Usuń
  15. mrozona herbate mialam 2 i ananasa tez mam , niestety wysuszaja mnie one i to bardzo...chociaz zapachy sa bardzo przyjemne :) piekny opis i fotki kochana :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo :):*
      Jeśli wysuszaja to nie widzę potrzeby, żeby się z nimi męczyć. U mnie nic takiego nie zauważyłam ale rozumiem :) miałam kiedys żel Balea i juz po jednym użyciu dostalam wysypki, mimo iz zapach przyjemny to nie dla mnie.

      Usuń
    2. Dokladnie! jedna mrozona herbate wykonczylam ale sie umeczylam :D naprawde, nic dla mnie.wole te tradycyjne! z tych kocham pomaranczowa!
      buziole :****

      Usuń
  16. Wlasnie bardzo mnie kusza te pianki z Organique, sadze ze niebawem sie na nie skusze ;) Sliczne zdjecia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, to mile :)) szczególnie polecam herbatę i koktajl :)

      Usuń
  17. Uwielbiam je! Wszystkie trzy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak pojawiły się nowe zapachy ...;)

      Usuń
    2. ... byłoby bosko! :)

      Usuń
  18. Mrożona herbata to jest to co najchętniej widziałabym pod swoim prysznicem:)
    Miałam kiedyś taką piankę tylko w wersji greckiej (o ile się nie mylę) i choć konsystencja i działanie miała genialne tak zapach sprawił, że nie mogłam jej używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycyjne pianki dostępne są w wielu różnych zapachach, te peelingujace tylko w tych trzech :) Rozumiem, nie ma nic gorszego niż kosmetyk, którego zapach przyprawa o bol glowy.

      Usuń
  19. No nie idzie się im oprzeć, wyglądają wspaniale, jak pycha desery ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś od nich pianki do mycia ciała i bardzo polecam;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te starsze pianki bez drobinek są równie świetne :)

      Usuń
  21. Mialam jedna z tych pianek (herbaciana) i bylam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na wersję peelingującą mam ogromną ochotę, ale póki co zachwycam się wersją standardową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinki nie są mocno zdzierajace ale całkiem przyjemne :)

      Usuń
  23. Miałam wersję różowa, bardzo lubiłam. Teraz jednak unikam SLS w produktach myjących i wolę olejki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ze pianki zawierają SLS, producent nawet podaje na opakowaniu, ze produkt wolny jest od takich składników. Jest inaczej i Organique oszukuje?

      Usuń
    2. Nie, nie, źle mnie zrozumiałaś :) Chodziło mi o to, że teraz używam głównie olejków bez SLS :)

      Usuń
  24. peelingujących jeszcze nie miałam, ale zwykłe mnie nie powaliły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko kolejny gadzet, ja akurat lubię takie bajery ale rozumiem :)

      Usuń
  25. Niesamowicie mnie ciekawią i kusza.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie no konsystencję mają obłędną, nie wspomnę już jak pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. jak pysznie wyglądają !! kojarzy mi się z jakimś deserem :D

    OdpowiedzUsuń
  28. niesamowicie kuszą wyglądem.. kojarzą mi się z watą cukrową :D chciałabym wszystkie! zostaję na dłużej i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie przygarnęłabym jedną z nich pod swój prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mrożona herbata śni mi się po nocach :) Ciekawe czy Organique wypuści jakieś bardziej jesienne zapachy. Szczególnie korzenna kusiłaby wtedy mój nos!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń