5/27/2015

Organique Cukrowe Pianki Peelingujące

Kąpiel w soczyście egzotycznym musie, orzeźwiającej słodkiej herbacie czy musującym owocowym drinku. Brzmi przynajmniej niewiarogodnie, a na pewno nieziemsko przyjemnie. Gdyby tak zanurzyć się w soczyście owocowym raju. Wskoczyć w kolorowy basen, pełen jędrnych owoców. Skakać wysoko na smakowicie pachnącej galaretce. Wysoko aż do puszystych, pastelowych chmurek, o smaku najsłodszej i największej cukrowej waty. Słodkie jak duże lody w gorący, letni dzień. Orzeźwiające jak dzban lodowatej herbaty, pełen krystalicznych kostek. Puszyste jak mus zmiksowanych owoców czy mała kłębiąca się na niebie chmurka.
Niewielkie, a do tego lekkie, bo plastikowe słoiczki skrywają w sobie cukrową piankę, na wskroś przypominającą lekki deser, zmiksowaną owocową galaretkę ze słodką i puszystą śmietaną. Te urocze, nisko kaloryczne słodkości dostępne są w dwóch pojemnościach (100ml/19,90zł 200ml/34,90zł) oraz trzech świdrujących nozdrza zapachach. Kąpielowa zabawa dla wielbicielek delikatnie musującego soku z ananasa, chłodzące rozgrzane od słońca krople mrożonej herbaty, a nawet kolorowe smoothie. Wspaniały gadżet umilający, dotąd nudne i rutynowe kąpiele pod prysznicem, zaskakuje malutkimi drobinkami prawdziwego cukru. Puszysta, a przy tym dość zwarta konsystencja pianek pod wpływem kontaktu z mokrym ciałem przyjmuje postać delikatnej pianki, a cukrowe drobinki delikatnie masują skórę.



A jaki owoc byłby waszym ulubionym kąpielowym umilaczem? Lubicie te słodkie, przepełnione cukrem pianki? Jakie inne gadżety znajdują się pod waszym prysznicem?
Pozdrawiam

66 komentarzy:

  1. Podobnie jak Ty miałam wszystkie zapachy;) Lubię je i w miarę regularnie do nich wracam:) Najczęściej sięgam po Pinacoladę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie przyjemne gadżety :) mi najbardziej odpowiada herbatka i koktajl owocowy :)

      Usuń
  2. O Boziu, one są takie piękne! :D Nie miałam jeszcze, ale na pewno się skuszę. To coś dla mnie, ponieważ uwielbiam mocno słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak wyglądają fantastycznie :) aż chciałoby się wziąć łyżkę i spróbować :)

      Usuń
  3. Kusisz Soniu tymi piankami :)) Dopisałam je na swoja chciejlistę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi bardzo się cieszę i czekam na Twoje kąpielowe wrażenia :)

      Usuń
  4. Mam cukrowa pastę peelingującą Organique o zapachu Pinacolada i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie skuś się na pozostałe zapachy :)

      Usuń
  5. pianek nie znam do tej pory ;p :)) u mnie ostatnio taka śmieszna galaretka LUSH ze świątecznej serii :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galaretki znam z Bomb Cosmetics :) fajne zabaweczki :))

      Usuń
  6. Jeszcze ich nie używałam, ale muszę się w końcu na jakąś skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, to takie owocowe przyjemniaczki :)

      Usuń
  7. Ja bym sie bała, ze zjem haha takie to piękne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha wyglądają jak słodki deser ;)

      Usuń
  8. Niebieską z chęcią bym przygarnęła:) Spróbuję o niej nie zapomnieć jak wybiorę się do nich na zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj również olejek o zapachu mrozonej herbaty, jest świetny :)

      Usuń
    2. Dziękuję za informację o olejku:) Na pewno o niego zapytam:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Takie marzenie zawsze warto spełnić :)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą niebieską chętnie się skuszę :) A która jest Twoją ulubioną? :)

      Usuń
    2. Aromat mrozonej herbaty jest boski! Ideał :)

      Usuń
  11. Miałąm Pinacoladę - piękny zapach aż chce sie jeść ale dla mnie są przereklamowane - wolę trochę mocniejsze zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdzieraki to to nie są, ale lubię je :) do codziennego stosowania są bardzo dobre, gdy mam ochotę na peeling sięgam po cos innego :)

      Usuń
  12. Miałam mrożoną herbatę ale nie przypadła mi do gustu na tyle by wrócić..owszem sympatyczna odmiana pod prysznicem ale niestety trochę mnie przesuszała :/ a tego nie lubię ...uroku im odmówić nie można, to pewne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze nie dla Ciebie te zabawki ale nie ma co skory katowac :)

      Usuń
  13. woooow:) zjadłabym te pianki haha;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię te pianki , moją ulubioną jest PInacolada :) ja uwielbiam słodkie, owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze i wszędzie wygrywa herbatka ;)

      Usuń
  15. mrozona herbate mialam 2 i ananasa tez mam , niestety wysuszaja mnie one i to bardzo...chociaz zapachy sa bardzo przyjemne :) piekny opis i fotki kochana :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo :):*
      Jeśli wysuszaja to nie widzę potrzeby, żeby się z nimi męczyć. U mnie nic takiego nie zauważyłam ale rozumiem :) miałam kiedys żel Balea i juz po jednym użyciu dostalam wysypki, mimo iz zapach przyjemny to nie dla mnie.

      Usuń
    2. Dokladnie! jedna mrozona herbate wykonczylam ale sie umeczylam :D naprawde, nic dla mnie.wole te tradycyjne! z tych kocham pomaranczowa!
      buziole :****

      Usuń
  16. Wlasnie bardzo mnie kusza te pianki z Organique, sadze ze niebawem sie na nie skusze ;) Sliczne zdjecia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, to mile :)) szczególnie polecam herbatę i koktajl :)

      Usuń
  17. Uwielbiam je! Wszystkie trzy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak pojawiły się nowe zapachy ...;)

      Usuń
    2. ... byłoby bosko! :)

      Usuń
  18. Mrożona herbata to jest to co najchętniej widziałabym pod swoim prysznicem:)
    Miałam kiedyś taką piankę tylko w wersji greckiej (o ile się nie mylę) i choć konsystencja i działanie miała genialne tak zapach sprawił, że nie mogłam jej używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycyjne pianki dostępne są w wielu różnych zapachach, te peelingujace tylko w tych trzech :) Rozumiem, nie ma nic gorszego niż kosmetyk, którego zapach przyprawa o bol glowy.

      Usuń
  19. No nie idzie się im oprzeć, wyglądają wspaniale, jak pycha desery ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś od nich pianki do mycia ciała i bardzo polecam;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te starsze pianki bez drobinek są równie świetne :)

      Usuń
  21. Mialam jedna z tych pianek (herbaciana) i bylam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na wersję peelingującą mam ogromną ochotę, ale póki co zachwycam się wersją standardową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinki nie są mocno zdzierajace ale całkiem przyjemne :)

      Usuń
  23. Miałam wersję różowa, bardzo lubiłam. Teraz jednak unikam SLS w produktach myjących i wolę olejki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ze pianki zawierają SLS, producent nawet podaje na opakowaniu, ze produkt wolny jest od takich składników. Jest inaczej i Organique oszukuje?

      Usuń
    2. Nie, nie, źle mnie zrozumiałaś :) Chodziło mi o to, że teraz używam głównie olejków bez SLS :)

      Usuń
  24. peelingujących jeszcze nie miałam, ale zwykłe mnie nie powaliły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko kolejny gadzet, ja akurat lubię takie bajery ale rozumiem :)

      Usuń
  25. Niesamowicie mnie ciekawią i kusza.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie no konsystencję mają obłędną, nie wspomnę już jak pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. jak pysznie wyglądają !! kojarzy mi się z jakimś deserem :D

    OdpowiedzUsuń
  28. niesamowicie kuszą wyglądem.. kojarzą mi się z watą cukrową :D chciałabym wszystkie! zostaję na dłużej i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie przygarnęłabym jedną z nich pod swój prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mrożona herbata śni mi się po nocach :) Ciekawe czy Organique wypuści jakieś bardziej jesienne zapachy. Szczególnie korzenna kusiłaby wtedy mój nos!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.