5/08/2015

Clarins Extra-Comfort Anti-Pollution Cleansing Cream

O tym jak bardzo ważny jest demakijaż nie muszę przekonywać chyba już żadnej z Was? Ten wieczorny rytuał wpisany jest, jako obowiązkowy krok wieczornej pielęgnacji. To właśnie wtedy, mogę odetchnąć. Zmyć makijaż, całe zmęczenie i stres. Czysta skóra, która może oddychać i przyjąć bez najmniejszych problemów, dobro płynące z troski o nią oraz dalsze etapy pielęgnacji. Demakijaż to także odpowiedni krok do utrzymania czystej, zdrowej i pięknej cery.




Każda kobieta ma swój ulubiony i  odpowiednio dobrany do swoich potrzeb, rodzaj kosmetyków, pomocny przy usunięcia makijażu.  Od kilku lat, prym wiodą płyny micelarne, które wyparły lubiane wcześniej mleczka. Od niedawna natomiast coraz większą popularnością cieszą się oleje, masełka i kremy, stworzone z myślą o skutecznym, szybkim i wygodnym demakijażu.  Właśnie takim produktem jest krem marki Clarins. Extra- Comfort Anti-Pollution Cleasing Cream (200ml/ 95zł) to krem przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy z kosmetyków kolorowych, jak i zanieczyszczeń nagromadzonych na naszej skórze przez cały, energiczny dzień. Krem wzbogacony został w wyciąg z nasion Moringi,  eliminujący zanieczyszczenia z powierzchni skóry i działający detoksykująco. Masło shea oraz masło z mango zapewniają działanie odżywcze i kojące. Niewielka ilość subtelnie pachnącego kremu dobrze rozpuszcza makijaż, a przy delikatnym masażu odpowiednio oczyszcza skórę. Z początku nie polubiłam się z tym kosmetykiem. Nie mogłam przyzwyczaić się do tej formy usuwania makijażu, która wydawała mi się nieskuteczna. Jednak szybko zauważyłam, że krem w zaledwie kilka chwil oczyszcza buzię, a do tego w sposób niezwykle łagodny. Skóra jest dokładnie oczyszczona, a wszelkie podrażnienia złagodzone. Krem nie powoduje uczucia ściągnięcia czy przesuszenia, a wręcz odwrotnie. Skóra jest aksamitnie miękka i nawilżona.



Znacie kosmetyki do demakijażu marki Clarins?
Pozdrawiam



28 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale pewnie dlatego, że wolę dwufazy, żele, pianki i micele;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z płynów dwufazowych i żeli również nie mogę zrezygnować :)

      Usuń
  2. Ja wlasnie nie przepadam za forma kremow do demakijazu, wole olejki i plyny miceralne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem do demakijazu? Pierwszy raz spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki kolejny gadżet ale ciekawy :)

      Usuń
  4. nie znam, ale kusi mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny kosmetyk, a do tego skuteczny i bardzo, bardzo wydajny :)

      Usuń
  5. Nie jestem fanką takiej metody demakijażu. Jestem chyba staroświecka, bo najbardziej lubię opcję dwufaza + micel ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś w miniaturce ale nie pamiętam jak się spisał, pewnie dobrze bo nie mam złych skojarzeń . Lubię pielęgnację Clarins i pewnie skuszę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że polubiłabys bardzo ten kremik :) Hihihi i ja często zapominam czy coś lubiłam czy wręcz odwrotnie :)

      Usuń
  7. używałam jego wczesniejszej wersji -extra comfort- i trochę się męczyłam. sama idea produktu na plus, ale nie bardzo odpowiadała mi ta powłoka, którą zostawiał na skórze- miałam po prostu wrażenie, że mam nieumytą twarz i zawsze sięgałam po piankę lub mydło.no i ten zapach.... niezbyt relaksujący:) Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale z tego co piszesz chyba lepiej:)
    jeżeli toniki według Ciebie należą do artylerii demakijazowej to polecam spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty miałaś wersję w słoiczku, tak?:) ja zawsze po demakijazu, myje jeszcze twarz żelem czy pianką, później tonik, a na koniec sera i kremidła. Chyba trochę inaczej niż Ty :)

      Usuń
  8. Ciekawa alternatywa:) Nie mam nic przeciwko takiej metodzie demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z takim kosmetykiem i choć z początku nie byłam zadowolona, to kiedy krem się skończył bardzo mi go brakowało :)

      Usuń
  9. ja najbardziej lubię balsamy do demakijażu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich używałaś? Ja dumam co wybrać ;)

      Usuń
  10. pierwszy raz o nich słysze ale wole tonik do demakijażu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tonik nie służy do demakijażu , a dopiero po usunięciu makijażu i umyciu twarzy żelem do przywrócenia równowagi skórze :)

      Usuń
  11. Bardzo lubię clarinsa ale tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clarins ma świetne kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe :)

      Usuń
  12. Kosmetyków do demakijażu tej marki nie znam, ale z pielęgnacją ostatnio bardzo się polubiłam :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wcale nie jestem zdziwiona! To świetna marka, a dotąd raczej słabo doceniana :)

      Usuń
  13. Miałam tylko tonik i lubiłam..
    W ogóle lubię wszystko do mycia twarzy do czego potrzebny jest kontakt z wodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po demakijazu zawsze myje twarz, nie wyobrażam sobie nie używać wody!:)

      Usuń
  14. najwazniejsze ze nie wysusza! nie ma nic gorszego jak wysuszenie po umyciu twarzy ;D
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Przy tłustej cerze często dziewczyny wyruszają cerę na wiór.
      Buziaki :*

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.