Ulubieńcy kwietnia'15

Na swojej kosmetycznej półeczce mam takie produkty, których nie wymieniłabym na żadne inne. Oczywiście zdarzają się okresy, w których akurat używam czegoś innego. W końcu każda z nas uwielbia zmiany i to  nie tylko w szafie.  Mimo to, są to takie kosmetyk,i do których wracam i wiem, że mnie nie zawiodą. Z drugiej strony, ulubione kosmetyki tego miesiąca to również nowości. Aż dwie z nich, pokazywałam dopiero co w zakupach. A już, zasłużyły na miano ulubieńców. Oby to się nie zmieniło i dalej trzymam za nie mocno kciuki. Tak czy inaczej, z pewnością są to te kosmetyki, po które sięgałam w kwietniu najczęściej.  A dzięki nim, czułam się pewnie, świeżo i pięknie.


 Nie mogło być inaczej. Starzy ulubieńcy, który są ze mną od wielu lat. Zdarzały się nam, i te krótsze i te dłuższe przerwy, ale powroty zawsze były ciepłe. Perfectly Clean oraz Advanced Time Zone to moje ukochane kosmetyki spod szyldu Estee Lauder. To właśnie do tej marki mam największy sentyment, a stary i dobry Time Zone, od którego zaczęła się moja kosmetyczna przygoda, pomimo zmian, w dalszym ciągu zachwyca mnie przy każdym otwarciu słoiczka. Advanced Time Zone, to krem, któremu poświęciłam już post na blogu. Dodam tylko, że mogę liczyć na niego w każdej sytuacji. Genialnie sprawdza się jako krem na dzień i pod makijaż, a gdy moja kapryśna cera ma gorszy okres przynosi jej ukojenie. Drugi kosmetyk, o którym pragnę wspomnieć to niezawodna pianka do oczyszczania twarzy, Perfectly Clean. O niej również znajdziecie informacje na blogu. Bardzo dobrze sprawdza się solo, jak i ze szczoteczką oczyszczającą Clarisonic. Ideał dla mojej tłustej cery.


Kosmetyki Marc Jacobs to właśnie te produkty, które w bardzo  niedługim  czasie zasłużyły na miano ulubieńców. Marka dostępna jest w Polsce od niedawna, lecz już zdążyła zapracować na całkiem sporą liczbę niepochlebnych opinii. Szczęśliwie dla mnie, okazało się, że w trakcie zakupów postawiłam na dobrych zawodników. Podkład Genius Gel, ładnie dopasowuje się do skóry i daję radę w czasie cieplejszych dni. Twinkle Pop to ten rodzaj kolorowego kosmetyku do makijażu oczu, który lubię najbardziej. Szybki w aplikacji, trwały, a co najważniejsze, robi wrażenie.


Tusz do rzęs Diorshow Iconic, jest ulubieńcem także wielu z was. Widziałam jego zniewalające efekty i czytałam wiele pozytywnych słów na jego temat. Kiedy jeszcze w poprzednim roku, pojawił się w limitowanym zestawie wraz z mini paletką, skorzystałam z atrakcyjnej oferty. Bez zbędnych słów, mogę podpisać się pod wszystkimi zachwytami związanymi z tuszem Diora. Lekka, pięknie pachnąca i skuteczna mgiełka fixująca marki Clarins, miała swoją premierę na blogu w tym miesiącu, a do tego jest jednym z postów, który zainteresował was najbardziej. Jeśli jeszcze nie czytałyście pełnych zachwytu ochów i achów, odnajdziecie je kilka notek niżej. Na deser zostawiłam kosmetyk, który mógłby nosić miano ulubieńca roku, taki post jednak nie pojawił się do tej pory. Transparents Loose Face Powder towarzyszy mi przy każdym makijażu, tworząc prawdziwą magię. Możecie mi uwierzyć, jeśli tylko dacie mu szansę to zapomnicie o innych podobnych mu pudrach. Ten niepozorny sypaniec marki Sisley to mój absolutny ulubieniec.
A wy jakich macie ulubieńców kosmetycznych? 
Pozdrawiam

58 komentarzy

  1. Niestety nie miałam nigdy żadnego Twojego ulubieńca, może kiedyś uzbieram na coś pieniążki :D Najbardziej ciekawi mnie tusz do rzęs Diorshow Iconic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sprawdzać oferty promocyjne bo można znaleźć perełki w niskich cenach :) o tuszu pojawi się post :)

      Usuń
  2. Właśnie używam tuszu Diora, jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy podkład ten podkreśla suche skórki? Polecasz go do cery suchej? Bo mam wiele jego próbek, ale jakoś sama nie wiem, co mam o nim myśleć i czy pokusić się o zakup pełnowymiarowego opakowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam akurat tłustą cerę więc ciężko mi powiedzieć jak sprawdzi się na suchej. Ze skorkami także nie mam problemów, od kiedy używam szczoteczki Clarisonic, a nawet jeśli coś się pojawi to fixer Clarinsa załatwia sprawę :) Suchą skórę ma Agata z bloga agata ma nosa i już jakiś czas temu poświęciła mu post. Może zajrzyj też do niej :) Myślę, że najwazniejsze to próbować, próbować i jeszcze raz próbować. Mimo, iż typów skóry jest zaledwie kilka, to tak naprawdę każda jest zupełnie inna. Nigdy nie będziesz mieć gwarancji, że kosmetyk zachowa się u Ciebie identycznie, jak u osoby nawet z tym samym typem skóry :)

      Usuń
    2. Mowa o tym fixerze ze zdjęcia? Serio pomaga na suche skórki? A jak spisuje się ta szczotka? Ja się zdecydowałam, przynajmniej tak mi się wydaje, na lunę mini :-) Dziękuję za informację, zajrzę do niej zaraz :-)

      Usuń
    3. Tak, tak o nim :) pomaga delikatnie na suche skórki, oczywiście jeśli buzia będzie ich pełna to cudów nie zrobi. Z Clarisonica jestem bardzo zadowolona, o lunie nie mogę nic powiedzieć, oprócz tego, że wydaje mi się delikatniejsza w oczyszczaniu i może być lepsza przy cerze suchej, z pewnością naczynkowej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ten podkład też przypadł mi do gustu :) a tuszu używam dopiero drugi dzień i też muszę przyznać, że zapowiada się obiecująco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład to bardzo dobry produkt, myślę, że wielu osobom przypadnie do gustu :)

      Usuń
  5. Ten podkład wyglada na prawdę pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  6. Żadnego z produktów nie miałam, ale ostatnio faktycznie głośno o kosmetykach MJ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka pojawiła się w Polsce i postawiła na reklamę, stąd taki wysyp ;)

      Usuń
  7. Zastanawiam się właśnie nad tym podkładem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz leciutkie krycie będziesz zadowolona :)

      Usuń
  8. Jestem pewna, że każdy z nich byłby także moim ulubieńcem :) Już sobie na nie ostrzę zęby :)) Kosmetyków Sisleya trudno nie kochać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sypaniec jest boski! Pokochałabys go :))

      Usuń
  9. Muszę koniecznie przetestować podkład MJ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze warto :) chociaż po to aby wyrobić sobie o nim zdanie :)

      Usuń
  10. Ja kosmetyków z Estee Lauder jeszcze nie miałam, ale podobno wypuścili świetny rozświetlacz, chociaż nie wiem, czy kiedykolwiek pojawi się coś lepszego niż Mary Lou:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ten od EL ma jeden minus, dostępny jest wyłącznie w salonach firmowych :)

      Usuń
  11. Niestety nie miałam nic z Twoich ulubieńców :( Ostatnio bardzo sobie cienię tonik Pat&Rub. Z kolorówki jeszcze niedawno powiedziałabym, że jest to Rollerlash z Benefit, ale teraz nie jestem tego taka pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomik jest rewelacyjny!:) czym podpadl Ci ten tusz? Miałam na niego ochotę bo lubię tusze Benefitu :)

      Usuń
  12. bardzo fajni ulubieńcy, nic z tego nie miałam, ale może w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością masz pełną kosmetyczke innych wspaniałości :)

      Usuń
  13. Ostatnio byłam na konsultacji Sisley i Pani "sypnęła" mnie tym puder, bardzo mi się spodobał. trochę nie widzi mi się to opakowanie, a raczej wzorki na nim :). Czuję się zaintrygowana mgiełką Clarins, lubię takie cudaki, sprawdzja się genialnie w makijażu mineralnym:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę się koniecznie wybrać do Sephory po próbkę tego podkładu, wydaje mi się, że latem może się świetnie u mnie sprawdzać. Pianka EL to już klasyka, świetny kosmetyk, który nigdy nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyki MJ mają tak świetne opakowania, że kurcze kuszą mnie już choćby dla samej chęci posiadania :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też polubiłam ten podkład 😊👍🏼 Tusz jest u mnie taki sobie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie stosowałam żadnych kosmetyków z wymienionych przez Ciebie. Mam ochotę na krem Estee Lauder :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajni ulubieńcy :) Podkład kusi mnie baaaaaardzo !

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecnie używam tego podkładu i sprawdza się bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja jestem z niego zadowolona :)

      Usuń
  20. Dla mnie ten podkład jest za mało kryjący, za to oglądałam ostatnio błyszczyki MJ i są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest leciutko kryjacy i myślę, że z tego powodu wiele dziewczyn nie będzie zadowolonych. Błyszczyki również polubiłam :)

      Usuń
  21. Och ten Marc Jacobs, kusi z każdej strony! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Overcurl jest u mnie na liscie mascar do przetestowania, bardzo ciekawa jestem jak sie u mnie sprawdzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny post :) Niestety kosmetyki nie na moją kieszeń ;/
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Same przyjemniaczki! Znam jedynie tusz, jest to także i mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  25. w jakom odcieniu masz podkład Marc Jacobsa?? Szukam czegoś bardzo jasnego i w żółtych tonach..

    OdpowiedzUsuń
  26. Sypaniec Sisley brzmi mega kusząco! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oczyszczanie twarzy z EL bardzo i służy :) lubię i tą piankę, właśnie ją zdenkowałam i żel peelingujący , o którym już też kiedyś pisałam :) Cudowni ulubieńcy :) ja jeszcze na nic się nie skusiłam od MJ ale mam chęć na początek na kredki do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten podkład z Marc Jacobs wygląda rewelacyjnie, ale pewnie kosztuje fortunę :(( Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców, ale wszystko prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam okazji używać żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie Marc nie sprawdził się do końca - nie uważam, że jest zły - uważam, że jest ok.
    A w gąszczu podkładów bycie ok to trochę za mało:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzje :)
      Niestety jednego idealnego kosmetyku dla wszystkich nie ma.

      Usuń
  31. Sypaniec z Sisley jest genialny, uwielbiam go:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tusz do rzęs Diorshow Iconic od Ciebie - jest prze - prze wspaniały :) Piękni ulubieńcy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i Tobie przypadł do gustu :)

      Usuń
  33. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale po takich rekomendacjach mam ochotę sięgnąć po Time Zone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest to jeden z najlepszych kremów! Poleceń :))

      Usuń
  34. Kiedyś zastanawiałam się nad zakupem tego tuszu, jednak pozostałam wierna Lancome, a jakiś czas temu przerzuciłam się na Yves Rocher, być może wypróbuję tym razem specyfik, który oferuje nam Dior.. :)

    Pozdrawiam gorąco, shslove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusze Lancome są bardzo popularne i lubiane, choć ja akurat nie miałam ani jednego :) z YR znam żele pod prysznic :)

      Usuń
  35. Bardzo chciałam się polubić z podkładem MJ, ale na mojej skórze jest fatalny ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma jednego, uniwersalnego kosmetyku dla wszystkich :)

      Usuń
  36. Wspaniala gromadka Soniu <3 cala bym przygarnela hihi :*****

    OdpowiedzUsuń