1/05/2015

Yes to Blueberries Smoothing Daily Cleaser

Kosmetyki Yes to mimo, iż niedostępne już w Polsce, ciągle ciekawią i kuszą. Produkty tej marki są naturalne i bezpieczne dla cer wrażliwych. Firma oferuje kosmetyki w kilku liniach, dostosowanych do potrzeb różnych rodzajów skóry. Kosmetyki bogate są w wyciągi z marchwi, dyni, słodkich ziemniaków, czy rumianku. Ponadto zawierają witaminę C, beta-karoten oraz enzymy.



W skład serii kosmetyków Yes to Bleuberries wchodzi pięć produktów do oczyszczania i pielęgnacji skóry twarzy.  Smoothing Daily Cleanser to produkt, który służy do bardzo delikatnego oczyszczania buzi. Jego konsystencja jest zupełnie inna od Soothing Daily Gentle Facial Cleaser z linii Ogórkowej. Jego konsystencja jest lekko tłusta, kremowa i dość rzadka, przypominająca mleczko do demakijażu. Zapach nie jest mocno owocowy, ale osoby, które miały okazję poznać te kosmetyki zdają sobie sprawę, że zapachy nie są takie oczywiste. Zapach jest delikatny, wyczuwalny jest aromat kokosowy, który dzięki połączeniu z owocami jest świeży i nie męczący.


Kosmetyk zawiera wyciąg z borówki, który przyśpiesza gojenie ran i stanów zapalnych, działa bakteriobójczo, przeciwobrzękowo i antyseptycznie. Dodatkowo odżywia, rozjaśnia i ujędrnia suchą skórę. W składzie znajdziemy również skórkę cytryny, która pomaga utrzymać zanieczyszczenia z dala od powierzchni skóry. Jak również kwas jabłkowy oraz olej kokosowy, które dzięki silnym antyoksydantom pomagają w odświeżeniu i rozjaśnieniu skóry oraz dogłębnym nawilżeniu. 

Skład: Aqua, Ethylhexyl Palmitate, Cocos Nucifera Oil, Glycerin, Beeswax, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii*, Glyceryl Stearate Citrate, Helianthus Annuus Seed Wax, Phenethyl Alcohol, Xanthan Gum, Glyceryl Caprylate, Cetearyl Glucoside, Vaccinium Cyanococcus Fruit Juice, Parfum, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Pyrus Malus Fruit Extract, Limonene, Linalool. *Certified Organic Ingredient / Ingredients Certifies Biologiques



Smoothing Daily Cleaser używałam raz dziennie, z reguły rano do oczyszczania skóry twarzy. Kosmetyk jest niezwykle delikatny, a przy tym skuteczny. Biały krem w kontakcie z wodą nie pieni się, lecz tworzy troszkę tłustą emulsje. Buzia po jego użyciu jest niewiarygodnie miękka, nie daje uczucia ściągnięcia skóry, a wręcz odwrotnie. Skóra jest nawilżona przez długi czas i nie domaga się od razu po umyciu, codziennej  dawki kremu. Jest to kosmetyk, który dzięki swoim nawilżającym właściwościom świetnie sprawdza się na podrażnionej skórze, przynosząc ulgę i poczucie komfortu.


 Znacie kosmetyki Yes to? Jestem strasznie niepocieszona, iż marka Yes to jest niedostępna w Polsce, ponieważ mam na oku kilka innych produktów.
Pozdrawiam

49 komentarzy:

  1. Kurczę nie ma SLS w składzie co bardzo mnie cieszy, ale szkoda, że są niedostępne w Polsce. Właśnie szukam jakiegoś nowego produktu do mycia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie znam się na składach, za to ślepo wierzę w to co producent podaje :) z cech młodości pozostała mi naiwność ;)

      Usuń
  2. Spotykam pierwszy raz :) Szkoda, ze zapach nie owocowy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy Yes to są dość specyficzne, naturalne kosmetyki często pachną nieco inaczej niż przyzwyczaił nas Organique czy Pat&Rub :)

      Usuń
  3. znam je, wiele youtuberek zagranicznych je poleca i chętnie bym je wypróbowała, zaraz sobie zobaczę gdzie są i może w wakacje uda mi się zaplanować jakiś wyjazd i przy okazji ich zdobycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, aby i wakacje i zakupy się udały ;)

      Usuń
  4. Znam i większość lubię:) Najczęściej siegałam po marchewkę, ale i inne chętnie bym przetestowała u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam chęć na grejpfruta i kokoska :)

      Usuń
  5. Mogła bym sobie rękę uciąć, że widziałam produkty tej marki w Sephorze ( na stronie internetowej niestety nie widzę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś były :) przynajmniej seria marchwkowa, którą kupowałam :)

      Usuń
    2. Tak jak napisała Ines, marka od wiosny 2014 roku zaczęła wycofywać się z Polski i niestety już nie jest dostępna. :)

      Usuń
    3. A to się spóźniłam :/ Co rusz kusiły mnie różne produkty, ale zawsze jakoś o nich zapominałam, no i teraz już po ptokach. Zamiast kosmetyków czas kupić Bilobil :D

      Usuń
    4. AHA czyli miałam rację, że były :P Nie wiedziałam jednak że zostały wycofane.

      Usuń
  6. A nie ma ich w Sephorze? Jakiś czas temu na pewno były. Słynna u nas była seria z pomidorem chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście udało mi się poznać garstkę produktów z każdej z czterech dostępnych kiedyś w Sephorze linii :) Marka z początkiem ubiegłego roku zaczęła się wycofywać z rynku, no chyba że coś tam zostało i leżakuje :) Możesz sprawdzić przy okazji wizyty w perfumerii czy jeszcze coś jest dostępne?

      Usuń
  7. nie znam ich i szkoda że te kosmetyki nie są dostępne w Polsce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla chcącego nic trudnego, jak to mówią ;) zawsze jakieś wyjście się znajdzie :)

      Usuń
  8. A ja jakoś nigdy nie miałam okazji używać nic z tej serii. Niby kuszą, ale nie na tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet dobrze, tym bardziej, że jednak zdobyć je teraz będzie trudniej :)

      Usuń
  9. Szkoda ,że nie jest dostępna ubolewam nad tym razem z Wami :( Chętnie bym wypróbowała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( a wszystkie zapasy, które zrobiłam już się skończyły.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w stałej cenie 69 zł, w promocji około 20-30

      Usuń
  11. Nie znam tej serii ale musi być świetna. :) Borówki i jeżyny mniammm. :))

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do serii yes to. myślałam nawet, że wciąż są dostępne w Sephorze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli marka nie jest dla Ciebie to akurat rozumiem doskonale, że nie zauważyłaś jej braku na półkach :)

      Usuń
  13. Nie znam tego! Chcę to! To jest for me! Na bank!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, a nawet jestem pewna, że byłabyś zadowolona :)

      Usuń
  14. A co to za żołty owoc Poniuś? Nawet Mamie pokazałam ale też nie wiem? myślałam że karambola ale nie bo nie ma gwiadek.. opuncja jakaś?
    Z tej serii miałam roll on pod oczy - przyznam, że nie zachwycił mnie szczególnie ale był kupiony na przecenie i jakoś dziwnie pachniał :D
    Z serii ogórkowej mam natomiast ten żel do mycia od CIebie i jeszcze krem pod oczy - czekają grzecznie w lodówce :)
    Szkoda, że się wycofali ...miałam ochotę na marchewkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas nazywa sie to figa kaktusowa w PL pewnie owoc kaktusa!
      pycha! uwielbiam <3

      Usuń
    2. Karuś ma rację, to kaktusik :) Esku, a Ty się troszkę nie boisz, że Ci się to wszystko popsuje? :)

      Usuń
    3. Nieee bo w lodówce czekają :) termin jest okej :)
      Jak smakuje kaktus ?:D

      Usuń
  15. Niestety nie znam ale zdjęcia cudne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuje :) Robiłam je jeszcze w wakacje i szczerze mówiąc trochę się nad nimi męczyłam :)

      Usuń
  16. Mnie jakos do nich nie ciagnie ;D bo wlasnie dostep jest kiepski w Douglasie tylko resztki ;D

    Piekne zdjecia! uwielbiam owoce kaktusa! tylko obierac ich nie lubie bo czasem kluja ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje :* z tego co widzę, to zupełnie inne marki są dostępne w Douglasie tutaj, a u Ciebie :)

      Usuń
    2. Oj tak :-/ wy macie duzo innych firm niż my :-)
      Buziaki i miłego wieczorku :-*

      Usuń
  17. nie mogłaśzrobić mnie apetycznych zdjęć?:P zwłaszcza ze teraz ciężko dostać takie owoce w sklepach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :) ok następne będą straszne ;)

      Usuń
  18. Nie wiedziałam, że wycofali się z PL. Kojarzę ich marchewki z Sephory chyba.
    Piekne zdjęcia! Z owocem, którego nie znam, ale wygląda bosko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś bardzo miło mi akurat od Ciebie to słyszeć! Dziękuje :) Tajemniczy owoc to kaktus, musisz kiedyś spróbować :)

      Usuń
  19. Nie znam w ogóle tej marki, szkoda, że ją przegapiłam, gdy była dostępna, bo brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo fajna marka z naturalnymi kosmetykami i przyjemnymi cenami :)

      Usuń
  20. czuję się zachęcona:) dokładnie z tej lini, miałam krem pod oczy, którego działanie zachwyca, jednak zdyskwalifikował go zapach, a szkoda.. ciekawam, jak pachnie ten krem do mycia...

    :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.